Największy cud to widziałem jak heroinistka wyszła z nałogu po 3 miesiącach, więc się da. Ale to jest mniej niż promil leczących się. Bo myślę, że w ośrodkach łącznie minąłem jakieś 300 osób i to jeden jedyny taki przypadek.
Ja byłam w czterech
1. Straszny dwór Czechowice-Dziedzice polecam, bardzo dobrzy terapeuci, dobra atmosfera ale to było 10 lat temu, nie wiem jak jest teraz
2. Czarny Las Cisowa, tam cpałam to chyba mówi wszystko, z terapeutów lubiłam tylko Andrzeja stary heleniarz z doświadczeniem.
3. Męcka Wola, wyszłam po dwóch tygodniach, nie polecam, zasady trochę po-monarowskie aczkolwiek prawdziwego MONARu to nie przypomina.
4.Wapiennica koło Bielska-Białej najlepszy ośrodek w którym bylam, właścicielem jest Pan Straszny(nazwisko) jest też wlascicielem pierwszego ośrodka Straszny Dwor, terapeuci to wspaniali ludzie, ośrodek bardzo życiowy, bardzo dużą wagę przykładają do terapii.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
