Pozostaje per rectum lub antidol iv XDDD
(Nigdy proszę tak nie róbcie, śmierć gwarantowana)
09 czerwca 2022Wompierz pisze: Ja się chyba w tym roku do czech wybieram z Gdańska jak se urlop załatwie albo l4
A jaki mniej więcej planujesz termin? Ja się zastanawiałam tak nad 20 czerwca
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Dobra, chuj mi w dupę tym razem.
Ale z tego też niewiele wyszło.
Jedno słowo: tequila.
Wolę być jednak daremnym ćpunem.
Takiego gówna nie odjebałam od przynajamniej 10 lat. Zryty ćpaniem leb, który się n a l e w a wódą, to najgorsze, co może być. Ja nawet najebana koksem, helem, mefedronem plus on top zielskiem in one nie jestem aż tak popierdolona, jak rzeczywiście jestem.
----'
^ to napisałam przedwczoraj.
Potem było jeszcze gorzej
ZFFFFFaj Worte : dojcze paste ( chyba jedyna feta, jaka obecnie w eu ma sens).
Plus wóda i samo nagrywajqce się, towarzystwo z niemieckiego parku+.
Nie chcecie wiedzieć, w jakim miejsu wczoraj spałam. Te miejsca powinny wgl nie istnieć. Zapraszam, może kogoś adaptującego do.bycia przeclćpaną szmatą to ogarnie, czym to głównie jest.
Ja już się tylko na to godzę.
W kurewskiej niezgodzie.
Ktoś tu na pewno to zrozumie.
Życie. I nie czuję wstrętu do siebie
Za ćpanie.
Czuję tylko wstrręt do kurwa jebanych, chorych skurwusynów których egoistyczne czyny zrobily z innych skurwysynów
A. Rano sie umyłam zresztą ^^ prądu ne, aber woda war.
. To znaczy czuję wstrętu w chuj, ale to to in daily basic.
Jaram się swoim kurwa zepsuciem. Że najgorsze elememyt ze Straßen
mówią o mnie: wahnisinn mf. bitch, OG crazy, crazy @f, don't approach ohne paralizator.
Czuję też tak kurewski źal, ze takie rzeczy się dzieją ... też innym ludziom i nie ma opcji dla wielu, o 999⁹ innej niż żeby unieść się ponad to..
Ale i tak. Ryzykowałam w chu, wie immer....Aczkolwiek najgorsze rzeczy w życiu spotkały mnie jednak po tej trzeźwej jego stronie Jesten siusydalną szmatą, a i to nawet nie jest winą tych strzykawek
Melodyna ist schon wider, na szlaku, fix und fertig, oby mnie to zabiło w końcu.
I tak... skończone ćpuny są najlepszymi osobami na świecie. Mimo bycia najgorszymi kurwami..
Nie było takiego planu, ale....when broken ppl meets broken ppl...and the drugs are on stage, auch...kto chce wiedzieć więcej. Call me, ale I tak nie chcecie tego słyszeć. B3live me, dzieci z zoo to był taki sielski mimo wszystko bs, że rzygać mi się chce, kiedy mam ten reality check irl.
+
No to teraz apteka i Elbastraße, żeby zapomnieć jaką daremną, zrujnowaną szmatą jestem. Albo se właśnie przybić.
Proszę szczerze, niech ktoś mi powie, że jednak uda mi sie uratować przed samą sobą. Kiedyś. Albo niech mnie ktoś zbluga, (zasłużenie w chuj) nie wiem... kurwa, jestem w tak jebanej rozpaczy i bezsilność znów, że szkoda gadać
Co robię? To samo co zawsze.
Wpierdalam to intoksynujace gówno. I chuj mi w dupę i na imię. Szpryca już w torebce.
Nawet nie wiem, jakiego teraz miksa zajebać. Żeby na te 25 sekund się wynislo to całe gówno, które mam w sobie.
Show must gone. I hope the lösung ist in der Nähe.
I ten ziomek wczoraj...kurwa serce mi pękło po tej fecie i emocjach....dlaczego ludzie ludziom robią takie gówno?
I ja to samo odjebałam zresztą, po co ta zrujnowana dziwka Melodyna byla temu małolatowi nie skażonemu nawet w 1% brudem moim?
Obiekt borderline caroo się mnie brzydziła, ta głupia, atencyjna daremną kurewka nie widziała, chyba, jak ja sama się sobą brzydzę i jakie to uczucie z czymś tatakim egzystować. Nawet tej deblilce chuja eager tego nie życzę.
Jak dalej macie tak najebane w tych tępych, pustych garach, że romantyzujecie ćpanie i cale to gówno...ja też, ale zapraszam dzisiaj tu gdzie jestem
HB. SCHEISSEGAL WEIL LEBEN IST FCK. HASSE! AND THE WORST FCk DISEASE..
BĘDĘ tu i będzie to najgorsze co będzie.
Ale nie umiem inaczej.
Koniec żali, teraz znowu udawanie że ja to jestem og dzika dziwka ale nietykalna.
Skończona, na full.
Żeby przynajmniej nikt nie próbował mnie zgwałcić. Nienawidzę tego w chuj, całego tego najgorszego spierdolenia wśród tych ohydnych creepów
Ale nie umiem się inaczej odnaleźć.
And...DRAMA TAJM! CHU W DUPĘ TEMU SKURWYSYNOWI LOLOWI TAK NA PRAWDĘ. jebany kurwa ćpun, jebana oszukująca wszystkich na każdym kroku obmierzła łajza. Jak każdy w tym gównie.
Ale wiecie co, fajne w chuj są osoby które mają swoje ledwo co uzależnione dziewczyny do szantażowania, ze opublikują ich nudes jak nie dostana hajsu na browna?
Kurwy pierdolone wpierdalać ode mnie.
Ja jestem najgorsza, ale nawet mnie na aż takie gówno nie stać. To może nie o piotrku directly...ale chuj w dupe tępy chuju obyś kurwo na mnie w życiu nie trafil jednak. Bo będziesz skończony. Gorzej niż ja, o co l postaram się w chuj.
Jak się dowiedziałam wgl, jakie lolek srolek miaĺ teorie na mój temat ,to się cieszę, że zdechł. Mam nadzieję ze w kurewskiej męczarni. NA CO ZASŁGUJE ĶAZDA TEGO TYPU KURWA NARKOMAŃSKÀ.
Najgorsza szmata to ja, herzlichen willkommen. Ale ja przynajmniej jestem autentyczna z całym swoim spierdoleniem.
Jesteśmy najgorszym śmieciami na ziemi, nieważne, jakie książki przeczytamy i w jakiej kurtce, czy forF cyz tHE north face bede spać jak ścierwo pod płotem najebana.
Pozdro dla innego typa tu, którem się też jebło na łep, że jak umiał zrobić zastrzyk "po medycznemu" bardziej niż ulicznemu ,dzięki czemu był tym "lepszym sortem ćpuna" hahahhahaha...w swojej zjebanej wyobraźni..
Ehe, tak tak, frustracja, cynizm, ote de
Mam to w de.
Możecie mnie znienawidzić jeszcze bardziej, i tak to nie przebije nienawiści, jaką mam sama do siebie.
Właśnie takie wspaniale są dragi.
Na zdrówko, głupie kurwy. Glupsze niz ja sama. Nie zapomnijcie dzisiaj "pierdolnąć strzała z listy to-do."
Ja se właśnie gotuję. Nie będzie milo i "różowo". Nigdy nie było.
Najgorsze jest to, że cały czas mam tą je-jebana dumę. Że trafiłam najgorzej naj fucking _gorzej, ale przetrwałam. I wciagnelam dwójkę pasty na raz żeby zaimponować chuj wie po co i komu.
Ale i tak najbardziej kocham T Y C H ludzi. Broken ppl brings broken ppl straights to the hell.
.
Dzisiaj idę na totalne zajebanie, willkommen zurück.
Niech choć będzie żałośnie śmiesznie.
Nie chcę być taką osobą, ale nie umiem być w jakimkolwiek innym..t3akze dzisiaj będzie kurwa hel I koks we fraknfurckim burdelu.
Ręce przez te 3 ms i tak mi się nie zagoiy całkiem. To gówno nigdy s3ie nie zagoi.
Melodyna fit (für fix)und fertig, schießt egal, jedziemy w to kurewstwo dalej..
Jestem tą osoba, o których mówi "najgorsze" ale nikomu kurwa nie życzę choć jednego procenta gówna, które mnie trafiło.
Nap.
Naćpalam znowu głupi ryj I chuj. Jestem ćpunem, będę ćpunem, wygnasz chama ze wsi ale wsi z chana...nada.
Udaję high life, a to tak. mutne w c chuj gówno, pewnie wiecie zresztą.
Z jakichś powodów też tu jesteście.
Docenię dmki dzisiaj w chuj, wgl ł jestem najbardziej samotną i żałosna osobą na ziemi
..I jak broken ppl meets broken ppl
..the gates of hell are open.
I przy okazji, widzicie jak wygląda "sportowe ćpanie opiatów..."
Dziś żywioł. I chuj, nie chcę, niech mnie w końcu kurwa zabierze.
Ale. Chwilę się starałam, sami widzieliście.
I wiecie co?
To pytanie jest zawsze zjebane.
Nie powinno brzmieć, co jest takiego w narkotykach, że ludzie robią najgorsze rzeczy, aby mieć ten jebany niby hedonizm.
Pytanie powinno brzmieć:
Co jest w tych ludziach?
Zatem macie namiastkę.
Taki erotuman gawędziarz, debiL l pusty za późno wyskrobay będzie gadal, że ludzie ćpają... może z żądzy skurwysynstwa i hedonizmu, apotem oburzony "że fo nawet mesto nie pusci teh BS.m" mam.madyieje ze nedzie lkazja uzrtzec mu ryj jeszcue bo sie nie wykazala
Trza iść do kurząkowkiego, on juz ma cv promowanie wkurewstwa i ćpustwaa ohydnego, pod obłędem "funkcjonuję, wysoko jako helupiara, czyli daję dupy na live wizji i kurwa kradnę złom z pijakami, hahahahaha.
Takl, typie chujowy, to o Tobie. Dwie dekady nakurwiania w kabel, nawet pierwszego kroku w 12 nie umiesz przejść
.chuj ci w chuj
.nienawidzę tego typu ćpuna najbardziej.
Ujebany od 20 lat,nadal jest wciąż na pierwszym kroku, i tak zostanie, chuj z tym typem, dlatego to właśnie są najgorsze narkokurwy.
Dziękuję za uwagę. Czekam na rozwój frmt i tak będę miała go w piździe, z ćpunami żyję od zawsze. I tylko tu czuję się w zagrożeniu non stop ...ale i tak najbardziej bezpiecznie. To jest kurwa najsmutniejsze i pojebane.
Oesu , jak mnie to wszystko wk... wia. Nie mogę po prostu ćpać, ale bez tego gówna niewiele jest lepiej, nie masz skręta, ale horror i tak
.
Puściło
Co dalej?
Chcę umrzeć kurwa, w końcu.
To życie nie jest dla mnie.
Zresztą nie chcę już próbować nawet. .
11 czerwca 2022Melodyne pisze: Życie. I nie czuję wstrętu do siebie
Skąd u niektórych w ogóle ta bezgraniczna wiedza o wszystkim.
Dyskomfort z powodu drastycznej zmiany w org. Tego się nie nazywa.
No wiedziałem, że bez leków ch z tego będzie.
Ten twój kumpel w Tobie (impostorixon?) też wiedział, że jak mu przypierdolisz lekami to będzie lipa. Szkoda , że się odcięłaś od forum wcześniej.
Wkurwiam Cię co nie?
Nic straconego jeszcze. Ćpaj sobie tlyko nie przesadź pls i nie zrób sobie niczego pozdro
Jestem załamana. Bliscy mają mnie już dość mimo tego, że kurwa funkcjonuję normalnie, nie robię pod siebie, radzę sobie z tym wszystkim, ale równocześnie nie chcę sprawić im zawodu. Nie wiem już jak sobie ze sobą poradzić. Mogłabym przechodzić skręta wiele razy, ale co z tego?
Mam dwa główne problemy - tolerancja, i brak tolerancji walenia opio przez osobę, która chciałaby dla mnie jak najlepiej równocześnie narzucając mi swój światopogląd.. Nieważne jak bym się nie starała, to on i tak widzi we mnie tylko dwie rzeczy: nie dopuścić do skręta i wiecznie gonić tolerancję? . Gdzie ja jestem w tym wszystkim? Ćpun też człowiek - robi ktoś taką inicjatywę aktywistyczną?
Nie uzależniam swojego szczęścia od innych, ani od niego, ale wiem, że kiedy odejdzie stracę jedyną istotę poza matką, która mnie trzyma jeszcze przy ziemi. No kurwa paradoks ale wiecie co? Chciałabym składaćkomputer stacjonarny. Gdybym zamiast na ćpanie, zbierałabym i wydawałabym na części, których potrzebuję, to dawno już bym go miała. Życie jest kwestią wyboru - tylko dlaczego te wybory są takie trudne?
Spróbuję odstawić jeszcze raz, ale potem kurwa obiecuję - raz w życiu będę egoistką. Przeżyję je jak chcę bez jego udziału, skoro jestem głównym źródłem stresu w jego życiu. Skończę samotna, opuszczona przez każdego, ale przynajmniej będę żyła w zgodzie ze pokrzywioną przez opioidy piramidą potrzeb, skoro nie dam rady żyć normalnie...
Chcę odpocząć, ale jak to zrobić? Iść do terapeuty i wyrzygać mu wszystko w twarz? Gorliwym zwolennikiem terapii nie jestem. Jestem tylko w rozpaczy. Jak to wszystko pogodzić?
Już wiem, że nie mogę na niego liczyć. Zawsze wiedział, że będzie spokojnie lub nie. Zdawał się to akceptować, ale jak tylko zaczynam ostro ćpać by poczuć się normalnie, bo dawno straciłam w tym przyjemność to oddala się ode mnie i mówi, że to pierdoli...
Jak to ogarnąć?
Pamiętaj jednak, że to tylko koło, które się kręci. Zaleczenie - nawrót - odwyk - terapia - poprawa stanu... i od nowa. Dlatego nie załamuj się tym, że Ci się znowu nie udało, bo tysiąc razy Ci się jeszcze nie uda, ale jak będziesz naprawdę chcieć tego NIE robić i postarasz się o to, to wygrasz, a każdy dzień odmówienia tego samej sobie będzie nową wygraną.
Jest też druga opcja, nie będzie żadnego koła. Umrzesz. W takim razie już nic nie będziesz czuła i nie będziesz musiała się męczyć. I tylko my będziemy płakali.
No i pamiętaj, że abstynencja raz złamana nie nie jest NICZYM ZŁYM sama w sobie, jeśli tylko chce się wrócić na właściwe tory (a nawet, jeśli się nie chce, to też; no ale do tego Cię nie będę próbowała przekonać, skoro tak mocno nienawidzisz swojego impostora).
Najgorsze, co sobie robisz, to nienawidzisz siebie, lecisz za mocno i szlajasz się w jakimś podejrzanym towarzystwie po najgorszych, najbardziej zarosłych zgnilizną moralną zaułkach. Melodyne ogarnij się :( jesteś za dobra na takie coś. Przecież możesz sobie ćpać małe dawki po cichutku w domu i wszystko może być dobrze! Gdybyś tylko siebie aż tak bardzo nie nienawidziła i nie chciała zniszczyć, aby było to kiedykolwiek możliwe...
Przypomniało mi się, jak się pytałaś w temacie o detoxie "dobrze, jebać to, to gdzie na tego fenta się spotkamy"? A ja właśnie sobie fenta zamówiłam. Mało, malutko, ale zawsze... Może więc zobaczymy się w tych mrokach zapaści, głębiach pół-świadomości ;) Chociaż oby nie i żadnej z nas tego nie życzę.
11 czerwca 2022hubii pisze: Szkoda , że się odcięłaś od forum wcześniej.
Wróciła i po dwóch, trzech dniach znów leci - widzisz tu związek przyczynowo-skutkowy?
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
