Czy palenie z bongosa (wodnego) jest mniej wydajne niz np. ze szklanej lufki? Wiadomo bongos moze zmieścić więcej, ale czy w ostatecznym rozrachunku są jakies straty? Pytam gdyz paru znajomych mnie zawsze meczy, ja osobiscie lubie sobie palic z bongosa, a oni wszyscy z lufki, argumentujac to tym ze z lufki na dluzej starcza i mniej sie marnuje. Niecierpie lufek, glownie z tego powodu ze jedna osoba z niej zapali wiecej, druga mniej, a trzecia to juz nic nie ma i pali osad ze scianek.. z bongosa fajnie sie dawkuje i widac naocznie ile dymku jest. Takze co w sumie sie marnuje, jesli w ogole, to ze przez wode przechodzi ?
Jak to w koncu jest? :)
Nic dodać nic ująć, wiadro jest najbardziej wydjną i upierdalającą metodą palenia.
A co do tej lufki to chyba najmniej (dla mnie) wydajna metoda palenia. Bo na przykład żeby sie dobrze zjarać potrzebuje spalić 2-3 lufki. A ilość którą wbijam w te 3 lufki starcza mi na 2 soczyste wiaderka. Więc sprawa jest prosta . Palcie wiadra :)
E. Hemingway
A jeśli chcesz się szybko i dobrze ujebać, to polecam wiadro, jak kolega wyżej. ;]
Lufa ma swoje zalety, można z niej palić w przypałowych miejscach, szybko i praktycznie nie zauważalnie. A bongo na ulicy nie wyciągniesz.
Odbiłem od tematu, ale jak już wyżej pisałem, moim zdaniem wydajność jest podobna. A jeśli już, to z bonga idzie się lepiej upalić.
Czyli jak nalezy palic zeby bylo ok? :)
@Czajnikof "Największym marnotrawstwem, jest nieumiejętność palenia, a nie sposób"
Czyli jak nalezy palic zeby bylo ok? ]
Zaciągać się.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.