ODPOWIEDZ
Posty: 3481 • Strona 305 z 349
  • 1305 / 162 / 0
@GermanDoll szkoda ale co poradzić ale fajnie ze jest jeszcze czas u mnie po ostatnim ciągu o tym ze żyje i próbuje się ogarnąć na nowo zadecydowało kilkanaście minut opóźnienia pociagu pod który miałem skoczyć
Uwaga! Użytkownik Anabolik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1545 / 1586 / 0
@Anabolik masz Ty cos z tymi pociagami %-D tak, wiem, powazny watek, ale nie moglam sie powstrzymac od komentarza :świnia:
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 278 / 11 / 0
Jako zdeklarowany maskulinista naprostuję tylko, że wszelkie dziewczyńskie postępki jak podcinanie żył, łykanie tabletek, chodzenie do lasu po jednym z powyższych albo wchodzenie na dach, żeby niby skoczyć - to tylko i wyłącznie kurwienie się na atencję. Poważna osoba, zwykle chłop, od zarania dziejów jeśli już, to wiesza się na drzewie albo strzela sobie w łeb (jeśli ma czym). Od jakiegoś czasu jest jeszcze opcja, żeby rozpędzonym, odpowiednio mało bezpiecznym autem wjechać w mur. Jeśli jest coś, czego nie wymieniłem, to na logikę można łatwo wywnioskować, do której z dwóch grup dany postępek się zalicza.
  • 604 / 115 / 0
Nie piszcie tak, bo możecie zamiast uratować parę żyć, to spowodować że odejdą na zawsze.
To jest w chuj delikatny temat.

Też wiele razy rozkminiałem samobójstwo: czy jest to czyn odwagi? czy wręcz przeciwnie: tchórzostwa? I są argumenty za tym i za tym, jasno nie da się rozsądzić.

Tak samo: czy samobójstwo samo w sobie jest moralnie złe? Jest to zaprzeczenie życia, samoprzetrwania, autodestrukcja najwyższego sortu.

Ćpuny, osoby nie dbające o zdrowie, w depresji (czyli jakieś 95% hajpa) robią coś co nazwałbym "samobójstwem na raty". Czyli przyspieszaniem śmierci, de facto nie podejmując decyzji i nie realizując jej w sposób nagły.
  • 146 / 17 / 0
Nie zmienia to reguły, że ten co chce się odjebać to zrobi to bez nadmiernego pierdolenia, natomiast ci co straszą, że się zabiją bo to czy tamto, na ogół chcą pomocy albo wymusić na kimś jakieś działania korzystne dla siebie.
  • 2198 / 715 / 0
Nie potrafię znaleźć żadnego powodu dla którego samobójstwo byłoby moralnie złe.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 498 / 65 / 0
^
jeśli istnieje bóg (taki, jakim go pojmuje chrześcijaństwo), to wtedy samobójstwo jest złe.
na gruncie etyki nieteistycznej też to można uzasadnić (np. ewolucyjnie).
  • 2198 / 715 / 0
Pytanie tylko czy rzekomy Bóg naprawdę postrzega to jako coś złego, czy był to wymysł różnych kapłanów żeby im wiernych nie ubywało. Tylko że to pytanie może się też tyczyć właściwie wszystkiego co określono jako złe, niemoralne w różnych religiach. Nie o tym temat, ale ja jednak nie umiem brać na poważnie ludzi którzy sami sobie zaprzeczają a interpretacje "słowa Bożego" zmieniają się zależnie od sytuacji politycznej i innych czynników zewnętrznych. W ogóle gdyby usunąć z nauk Kościoła wszystkie "ale", "chyba że", "wyjątkiem jest" to wiele by nie zostało.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 498 / 65 / 0
mnie nie chodzi o słowo boże (bo tu wiadomo, że każdy może sobie wymyślać i interpretować jak chce), lecz o to, jak definiowany jest bóg (istota doskonała) w takim systemie (jak np. chrześcijański). w skrócie: dobre jest to, czego bóg "chce". albo inaczej mówiąc: dobre jest istnienie, a złem jego brak. skoro więc samobójstwo jest pozbawianiem się życia (no, w teologii chrześcijańskiej tylko pewnej jego części, ale zbliża to do wiecznego potępienia = odcięcia od boga = nicości), to jest czynem moralnie niepożądanym.

ale że tematy religijne to zwykle bagno, w które szkoda się wpychać, to IMO lepiej szukać uzasadnienia (że samobójstwo jest złe) w socjobiologii. wszyscy jesteśmy samolubnymi genami i naszym jedynym zadaniem jest przetrwanie oraz przekazanie swojej lepszej wersji dalej. kto tego nie robi (czyli się nie rozmnaża; ewentualnie nie pomaga w rozmnażaniu swoim najbliższym) lub wręcz przerywa istnienie (samobój), to popełnia największy grzech.
  • 2198 / 715 / 0
Lepiej jednak żeby pewne jednostki się nie mnożyły.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
ODPOWIEDZ
Posty: 3481 • Strona 305 z 349
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.