To jest w chuj delikatny temat.
Też wiele razy rozkminiałem samobójstwo: czy jest to czyn odwagi? czy wręcz przeciwnie: tchórzostwa? I są argumenty za tym i za tym, jasno nie da się rozsądzić.
Tak samo: czy samobójstwo samo w sobie jest moralnie złe? Jest to zaprzeczenie życia, samoprzetrwania, autodestrukcja najwyższego sortu.
Ćpuny, osoby nie dbające o zdrowie, w depresji (czyli jakieś 95% hajpa) robią coś co nazwałbym "samobójstwem na raty". Czyli przyspieszaniem śmierci, de facto nie podejmując decyzji i nie realizując jej w sposób nagły.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
jeśli istnieje bóg (taki, jakim go pojmuje chrześcijaństwo), to wtedy samobójstwo jest złe.
na gruncie etyki nieteistycznej też to można uzasadnić (np. ewolucyjnie).
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
ale że tematy religijne to zwykle bagno, w które szkoda się wpychać, to IMO lepiej szukać uzasadnienia (że samobójstwo jest złe) w socjobiologii. wszyscy jesteśmy samolubnymi genami i naszym jedynym zadaniem jest przetrwanie oraz przekazanie swojej lepszej wersji dalej. kto tego nie robi (czyli się nie rozmnaża; ewentualnie nie pomaga w rozmnażaniu swoim najbliższym) lub wręcz przerywa istnienie (samobój), to popełnia największy grzech.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
