Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 303 z 1165
  • 1052 / 77 / 0
przeciez to jest jakies pojebane! rozumiem, ze alkohol odcina cie od jakichs blokad moralnych i tego typu rzeczy, ale klony to kurwa zmieniaja Cie przeciez w demona! nigdy bym nawet nie pomyslal, ze moge robic takie rzeczy, nawet przez ulamek sekundy mi to nie przeszlo przez glowe. A po klonach + piwku to ja pierdole... boje sie tej uzywki w chuj, wypierdalam to co mi zostało (jutro)
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 70 / / 0
to nie jest regułą i chyba zależy od osobowości. Ja np. moge być mega ujebany, nie pamiętać niczego ale jedyne co ze mnie wychodzi to kurewsko brutalna elokwencja i ewentualnie brak zachamowań ale nigdy w życiu bym nie naodpierdalał żadnego przypału a już o kleptomani nie wspominając. Także wydaje mi się, że klony po prostu likwidują hamulec jeżeli chodzi o zachowanie i wychodzi z nas prawdziwe ja i to co siedzi nam głęboko w podświadomości. Jak bardzo przykra by ta informacja nie była :gun: %-D
Uwaga! Użytkownik matthew90 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1027 / 5 / 0
Kurde to na mnie chyba klony nie działają jak powinny, bo po 4 mg czuje rozluźnienie i spokój a nie chęć do odpierdalania maniany. a tolerancji nie mam, bo zjadłam mało w swoim życiu i w stosownych odstępach, więc nie wiem od czego to zależy.
  • 761 / 11 / 0
Chodzi zapewne o działanie anksjolityczne klonazepamu i innych benzodiazepin. Robią one coś z ośrodkiem w mózgu odpowiedzialnym za lęki, a także zahamowania wynikające z wzorców kulturowych tzn. wartości moralnych, etycznych itp., one wszystkie opierają się na pierwotnych lękach przed np. konsekwencjami, wykluczeniem, odrzuceniem czy też czymś co nazywamy sumieniem, to też pewnie funkcjonuje w tych samych obszarach. Dlatego mogą one tak mocno wpłynąć na naszą osobowość. Dlatego też tak różnie, a zarazem podobnie, gdyż żyjemy w tym samym kręgu kulturowym... ciekawe jakie akcje po klonach odwalał by talibski zamachowiec, albo buddyjski mnich np.?
Pytanie tylko dlaczego ze wszystkich benzo akurat klony mają takie szatańskie właściwości, to po nich robi się najbardziej krzywe akcje, a nie np. po alprze, która przecież jest głównie przeciwlękowa i ten profil działania jest jeszcze bardziej nasilony? Tym czasem po alprze, zmienia się osobowość, owszem, ale bardziej w kierunku zwiększonej elokwencji, wygadywania rzeczy, których normalnie boimy się myśleć, załatwiania spraw, które budziły w nas wcześniej przerażenie itp.. Oczywiście jest jeszcze lorazepam, flunitrazepam i inne, ale i tak pcha do czegoś innego trochę...
We are all singing, all dancing crap of the world.
  • 476 / 4 / 0
Czy jeśli biorę klona 1mg, czasem 2mg, tylko raz na dwa tygodnie, ale przez długi czas tzn. od dwóch lat, to mam prawo mieć wyrobioną tolerancję na maxa? Bo staram się odnaleźć jeszcze resztki tego, co się ze mną (pozytywnie) działo w okolicach 2008 roku jak zaczynałem, ale nic z tego nie wynika - działania leku właściwie nie czuję, a po miksie z browarami owszem śpię, ale bardzo płytko. Mam wrażenie, że moja tolerka wzrosła bardzo szybko bo tylko jedne z pierwszych aplikacji wspominam pozytywnie. A teraz jak poczuję odrealnienie raz na kwartał to jest dobrze. Zrobiłem sobie swego czasu przerwę na trzy miesiące ale bez skutku.
  • 734 / 6 / 0
kazdy ma inna tolerancje kazdy ma inny organizm i mozg chodz podobnej budowy....wydaje mi sie ze t o nie tylko zalezy od dawki ale ile w tym siedzisz ktory to juz twoj ciag....przeciez benzo rozpierdalaja mozg dlatego daja je na uspokojenie glownie starszym ludzia ale i nie tylko...mi jeden lekarz mowi ze klony to mi moze po 50-siatce wypisywac...nie wiem ile paczek w zyciu zjadlem czy wiecej niz 30 ..50..nie mam pojecia ale wiem ze gubie 10 roznych rzeczy dziennie a drugie pol dnia ich szukam...i to najwazniejsze rzeczy klucze pieniadze...ja przez 2 dnie 50 zl juz zgubilem :( poprostu klade cos waznego cos czego pilnuje skupie sie na czyms i zaraz kompletnie nie wiem co z tym zrobilem....ale ma tez plusy ja bez benzo mam tak chujowy sen ze rano to nie chce mi sie wstac z lozka nawet a jak zarzuce przespie sie to jestem innym czlowiekiem :) sen to regeneracja...daje ci sile lepszy nastroj humor na cokolwiek..umiem rozmawiac z ludzmi spokojnie bez nerwow bo takto wqrwiony latam...chociaz kiedys na pierwszy raz z kilka lat temu jak z koleszkami wrzucilismy po 4 ja nawet moze 8-10 nie pamietam kazdy po 2mg to ponoc koziolki na trawie robilismy przed samym stawem w nie takim malym miescie to juz sam nie wiem %-D do tego po 2 piwa i ogien :moody: ale ja nic nie pamietalem
Uwaga! Użytkownik Scierwiaz jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 476 / 4 / 0
Ja takiego pełnego wyluzowania po klonie miałem tylko kilka razy w życiu na początku przygody. Pamiętam, jak kiedyś poszedłem się przejść z kuzynem i potajemnie wsunąłem sobie pod język 2mg to tak mnie jebnęło, że nie wiedziałem co mówię. Albo kiedyś kolegę odwiedziłem w szpitalu i tam rozkruszyłem sobie dwójkę to potem mało się nie polałem ze szczęścia jak wracałem rowerem do domu. Tak jakbym płynął. Potem żeby osiągnąć fazę musiałem miksować z piwem ale kończyło się na smutku i odpierdalaniu po nocach. Obecnie jak mnie trzepnie raz na kwartał to jest dobrze a przecież tak małe dawki biorę i tylko raz na dwa tygodnie. Chyba się całkiem od klona odwrócę.
  • 1027 / 5 / 0
Btw, masz po klonach sny? To znaczy takie bardziej inne, niż przy zwyczajnym zasypianiu. Ja się łapałam na tym że śniło mi się w większości to, o czym myślałam przed snem. Bo nie raz jak dnia następnego zrobiłam coś nie zgodnie z moim snem, to się nie udawało. Tak jakby klony przepowiadały mi przyszłość, lol.
  • 734 / 6 / 0
ja nie mam snow a jak jade w ciagu na klonach sni mi sie nie to o o czym mysle...ale jazdy straszne jak filmy wszystkie pamietam ze szczegulami czesto bujki...nozowanie itd :D tak jakby iostre horrory :) i to pojebane strasznie jak dostane nozem naprzyklad we snie to czuje ten bol normalnie takie jazdy haha :D
Uwaga! Użytkownik Scierwiaz jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1027 / 5 / 0
To ja miałam to po kwetiapinie, zasnęłam i myślałam że nie śpię, a ten sen głównie przebiegał tak że siedzę sobie na swoim łóżku, i nagle rozpierdala mi się noga, wyskakuje kość, czuję prawdziwy ból, i inne rzeczy związane z moim ciałem realistyczne do tego stopnia że przez następne dni bałam się spać :D
Ale to chyba tylko ja tak mam, a to mnie ciekawi, że pamiętam zwykle po klonach te ''prorocze'' sny od początku do końca, a jak śni mi się jakieś gówno to pamiętam urywki które w szybkim czasie zapominam.
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 303 z 1165
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.