synekpl pisze:ostatnio nabyłem mefedron, inaczej wyglądał niż zwykle bo kryształki były mniejsze o wiele (średnica ok 2-4mm), są prawie przezroczyste a zawsze były złote, zawsze były twarde aż przy kruszeniu odpryskiwaly a te kruszy się bardzo lekko a po skruszeniu nie są suchym pyłkiem tylko jakby lekko wilgotne.. nie szczypie w nos tak jak zawsze (choć na to biorę poprawkę bo juz mam chyba wypalony nos) i praktycznie nic po tym nie czuje. od sylwestra nie jadłem mefa ale ciągle lecę na apmh. wjebalem prawie grama w ciągu godziny i nic nie czuje.
Opcja ze to wałek odpada wiec zastanawiam się co to może być (podobno nowy sort).
Na mnie nie działa totalnie (może ma wpływ moje ciągi na amph)
tak wgl to ja mam na odwrot, bo lece dlugo na mef i amfetamina nie daje mi zadnego efektu i zadnej radosci z fazy nie odczuwam - jedynie nie spie. nawet nie czuje przyplywu energii...
moze po prostu nasze mózgi wyklarowały sobie wizję idealnego stanu nafurania i jesli jest on odmienny od niego, to czujemy niedosyt, ktory zakłóca działanie przyjętej substancji :v ? Nie mam pojecia...
PS. Dlaczego opcja ze to wałek odpada? Rcków jest tyle, że każdy może wszystko ze wszystkim mylić, nawet bardzo doświadczony ćpun - sam niedawno calkiem dostalem kryztal wygladajacy na mef, ale klepiacy jedynie w mixach
Sęk w tym, że nie jest to żaden z popularnych kryształów, jakim jest 3-MMC, itd. bo dawkowanie tego jest strasznie niskie. Jak na pierwszy raz to chyba z 20 mg nas porobiło, a tak do cieniutkie kreseczki po 4-6cm robią naprawdę nieźle. Poza tym okropnie szczypie w nos. Przy pierwszych sniffach, potem już mniej ale i tak. Faza po tym jest podobna jak do mefa kiedyś. Po większej ilości majta język albo szczęka, trzeba gdzieś iść coś robić, cokolwiek + gadana na maxa, ale w mniejszych dawkach siedzieliśmy przed kompem lub TV ze znajomymi, i albo pogawędki jakieś albo gierki, ale wszystko w sposób (daj mi teraz ja,albo coś wam pokaże!! - tak że nikt nie mógł chwile usiedzieć). Działa około godziny, utrzymuje sie jeszcze trochę dłużej oczywiście jak wcześniej więcej zrobimy, ale gdy zejdzie i nie zrobimy następnej kreski (oczywiście jak już nie mamy lub nos tak boli i jesteśmy nad ranem wyczerpani) to szybko idzie zasnąć. Momentalnie czuć zmęczenie, nawet głód i pada się jak kłoda. Ktoś coś? Jakieś sugestie? Substancji o podobnym działaniu, które akurat są na rynku? Dodam, że "ponoć" jest to legalna substancja.
Ostatni kontakt z mefedronem miałem w 2012 roku, a ze względu, że się w to w tamtych czasach nie wjebalem to tez nie miałem okazji spróbować żadnych zamienników ani żadnego innego ketonu od tamtych czasów. Uzywam najczęściej amfetaminy i rzadko innych narkotyków, alko nie pije, dużo THC.
Dawna Mka, która było mi dane próbowac była raczej tym co powinna, b duża gadatliwosc, euforia, jebniecie kojarzące się z MDMA na wejściu, miękkie nogi jak cholera i był to drobny biały kryształ z czasami wyraźnymi większymi brylkami.
A teraz do rzeczy - 60 zł/g, pojawiła się na mieście "odkopana" mefka przez jakiegoś byłego więźnia. Bajera wydawała mi się conajmniej fantastyczna, dopóki nie dowiedziałem się od wystarczająco wiarygodnej osoby ze może to być prawda, że to 4mmc i niby odkopane po 4 latach. Kolezka poprostu zna tego gościa co to puścił komuś dalej na miasto, ale mniejsza z nimi.
Zapach b delikatny albo go w ogóle nie ma, 80mg sniffem nie poczułem nawet jak wchodzi, dopiero spływ obrzydliwy, ale nic nie pali, lekko gryzie, a śluzówki nie mam też jakoś nadmiernie zużytej, amf częściej oral.
Po 15 min lekko się jebie w oczach, serducho przyspiesza, czuć ciepelko w ciele i milo fajnie, żadnych dopaminowych ciarek na bani, płuca fajnie czuć jakoś. Na początku wkręcila się gadka, chęć rozmowy, ale i nieogar był tak ze nawet nie wiedziałem co robić, mówić momentami, potem rozdzielilem się z towarzyszem, wiec nie wiem, ale przyjemnie się szlo na Kolejkę nawet mimo zimna. Na szluga mnie cisnelo z początku ale mdlo mi się zrobiło jakbym się dymu nalykal to nie palilem jeszcze następnych (ostatnio coraz częściej miałem podobnie na amf dopóki się nie napilem to nie przeszło) Po 2h od zazycia czuje lekko te mdłości ale Suchar w chuj i jeszcze nie mam się jak napić bo w kolejce jade jeszcze 15min i chata. Skupienie na wykonywanej czynności tez jest dobre, ale tak się gubię momentami w tym co robię. Dobre to gówno w tak małej dawce pokazało nawet pazura, wrócę na chatę to dorzucę ze 150mg i kontynuuje tego posta ;)
Oprócz 3-4/cmc jak już ktoś napisał wyżej, mogły to też być dobre sorty: 4Cl-PVP oraz Mexedrone.
Pozdrawiam
Jednak znam działanie prawdziwego mefedronu, który był dostępny u mnie 2 lata temu w kryształach. Kreska 80 mg wypierdalała z butów i załączała mega przyjemną dopaminową euforię, a po wszystkim pojawiała się mega zwała z wjazdem na serducho i chęć na dorzutki.
To co dostałem obecnie było w małych bardzo łatwo rozdrabniających się kryształkach, jednak na dnie wora znajdowało się sporo białego puchu. Po zażyciu per sniff uczucie w nosku był ok, tak samo przyjemne jak prawdziwa mefka. Jednak po 10 minutach pojawił się spływ i coś mi się nie zgadzało. Był cholernie słony, tak że aż nie dało się wytrzymać bez popitki. Smaki i zapachy dragsów pamiętam doskonale, i to w smaku w niczym nie przypominało mefki z przed 2 lat, choć zapach w nosie był identyczny.
Faza to jakaś totalna porażka. Po 150 mg nic. Kolejne 200 mg nic. Dopiero jak wciągnąłem około 500 mg poczułem euforię która trwała 5 minut, a następnie ogromne rozdrażnienie emocjonalne, pizdeczkę na oczach i brak snu przez 14 godzin.
Po postach w tym temacie oceniam iż był to Mexedron, jednak nigdy go nie zażywałem, więc nie znam jego działania i smaku spływu. Niech się wypowiedzą ci co znają Mexa i powiedzą mi czy spływ jest słony po jego zażyciu ?
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.