Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 4 z 14
  • 1341 / 269 / 0
09 października 2020dopaminowybankrut pisze:
Nie to że coś...ale chyba stabilność jest kryterium normalnosci...
Nie. Jak jacyś ludzie mówią Ci co jest normalne to są egoistyczni, niedowartościowani i bronią swoich przekonań.
Stabilność jest dla ciot, którzy idą po najmniejszej linii oporu. Tzn. jest spoko, ale nie ciągła stabilność, od czasu do czasu można zaszaleć, nabrać sił i znowu coś odpierdolić spróbować coś tam coś tam, może się coś zyska. :świnia: :świnia:
09 października 2020dopaminowybankrut pisze:
zresztą ja nie wiem ja jestem chory... co ja moge wiedzieć.
Współczuję twojemu ciału, że tak je oceniasz, a ono stara się Ciebie chronić. Smutno mu się robi...
Szkoda, że uwierzyłeś, że jesteś chory. I kiedy będziesz zdrowy wg Ciebie (tak z ciekawości)? %-D
Ostatnio zmieniony 09 października 2020 przez hubii, łącznie zmieniany 4 razy.
  • 8 / 5 / 0
09 października 2020hubii pisze:

Współczuje twojemu ciału, że tak je oceniasz, a ono stara się Ciebie chronić. Smutno mu się robi...
No tak, sory, nie wziąłem tego pod uwage.
  • 1954 / 454 / 4
09 października 2020dopaminowybankrut pisze:
09 października 2020hubii pisze:
09 października 2020ZX pisze:
jednak glupota to choroba przewlekla ktora zawsze sie zle konczy
a nie być stabilnym jak pizda
Nie to że coś...ale chyba stabilność jest kryterium normalnosci... zresztą ja nie wiem ja jestem chory... co ja moge wiedzieć.
Stabilność - to wymóg systemu ...

Szkoła?praca na etacie?rodzina?DOM?samochód?2dzieci?
Co niedziele do kościoła, no i policja jest dobra a rzONd się nami opiekuje ;)

Czy człowiek zdrowy - jest zdrowy?
A może ten, który choruje - dostosowuje się... ulega przemianie/uodpoarnia się... w obecnym świecie wmawia się nam, że choroba to coś "złego", że nie powinno tak być.
Tak, dyskomfort fizyczno-psychiczny dominuje, aby w konsekwencji dac Ci lepszą/silniejszą/odporniejszą osobę.

Nie porównuję tu w żaden sposób człowieka "chorującego" na przeziębienie do chorego na raka... a może porównuję?
"Ponoć" na tego typu przypadki są bardzo proste "lekarstwa" ... ale kto o tym mówi/pisze to jest szaman/kłamca/idiota/płaskoziemca/foliarz czy jak kto tam lubi...
( jeśli ktoś ma prosta receptę na raka jakiegokolwiek pochodzenia niech się tym podzieli )
Ja pierdolę, nawet tego w nawiasie pisać nie musiałem - bo ten "kto zna lekarstwo" na raka... się tym do chuja NIE PODZIELI. Bo na cholerę dawać coś plebsowi - za darmo?

Wielu twierdzi, że alergia - to choroba obecnego świata, wielu tez twierdzi, że alergicy to "ulepszeni" w pewny genom ludzie, którzy wykrywają te "złe rzeczy" czy to w powietrzu czy to w jedzeniu... i byle gdzie przebywać nie mogą, ani jeść byle czego...

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

Wracając do sedna tematu... chłopak ma problem... prawdopodobnie sobie za dużo w życiu przyjebał i dopadł go moralniak.
Problem z dopaminą|? pewnie jest - ale nie "poblokowane receptory" bo by kurwa nie żył - to tak na marginesie... co najwyżej "komfort" psychiczny spowodowany jej obniżonym poziomem dopierdala zwoje w mózgu...

Ćpanie/branie czegokolwiek to recepta NA CHWILĘ... co trzeba zrobić? to nauczyć mózg ogarniać normalnie życie "w tym stanie".
Mało tego... ciało to jeden wielki mięsień, trzeba je trenować a nie wpierdalać prochy. A dopaminy będzie aż nadto...
Pobiegaj kilka kilometrów CODZIENNIE przez miesiąc... żyj zdrowo... nie jedz śmieci, a kiedy bierzesz suple to nie cała tablicę mendelejewa tylko kilka, które sa sprawdzone i działają ( od tego jest specjalny temat )
efedron rozwiąże Ci problem na chwilę... ( ew. chcesz sobie go zapodać aby sprawdzić dopaminę to to zrób z głową, żebyś się nie wpierdolił w nałóg )
Potem leć na siłkę... póki otwarte - dopierdol organizm aby wszedł w stan regeneracji powysiłkowej. Nawet nie wiesz jakie cuda się wtedy w organizmie dzieją.
I żyj... jak na człowieka przystało a nie smęć. Dasz radę.
DXM
  • 187 / 23 / 0
09 października 2020dopaminowybankrut pisze:
09 października 2020ZX pisze:
jednak glupota to choroba przewlekla ktora zawsze sie zle konczy
Co zrobic.
Na glupote nie ma lekarstwa :)
A żyć się chce...
Każdy che jakoś pożyć, tylko kazdy ma inne sposoby na osiagniecie szczescia.
Mi już nic innego nie zostalo.
Tak jak pisalem wcześniej jesli chodzi o szczęście ze swiata ze wnetrznego to juz wszystko przegralem. Mam 35 lat i pewnego dnia sie obudzilem z reka w nocniku, rozejrzalem sie dookola i zobaczylem, ze w miedzyczasie inni pozakladali rodziny, maja DOM z ogródkiem i takie taam. To jest podobna sytuacja do tej gry co kiedyś sie odbywała na weselach tj. Masz siedem krzesel a jest osiem osób. I w pewnym momencie muzyka przestaje grać wszyscy zajmują krzesla a ty masz wtedy 35 lat i orientujesz się nagle że jesteś jedynym, ktory nie ma krzesła.
Tak to mniej wiecej wygląda.
Mozna to nazwac glupota.
Ale co mi pozostalo oprocz terapii i poszukiwaniu zlotej metody odblokowania dopy.
To nie jest głupota tylko szczera prawda, troche sie wzruszyłem czytając tego posta. Nie rób metkatylonu, bo tylko się niepotrzebnie w to wkręcisz. Zakup sobie tabletki Cirrus i połknij 3.
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 1341 / 269 / 0
Politycy i ludzie, którzy siebie nawzajem (bezpodstawnie) "nawracają" to też są zagrożenia.
Kim są Ci ludzie żeby Ci mówić jak masz żyć. Prawo się na okrągło zmienia.
Ja nie uznaję żadnych polityków.

Nie żyje się w dzisiejszych czasach źle - kiedyś było gorzej. Trzeba lecieć, ale żeby sobie krzywdy nie zrobić.
  • 1669 / 305 / 0
@dopaminowybankrut no więc tak. Antypsychotyki często wywołują anhedonię, z czym obecnie się zmagasz. Sprawę komplikują antydepresanty, które bierzesz, bo one również wpływają na równowagę neuroprzekaźników w mózgu. I o to właśnie chodzi - dobre samopoczucie jest zależne od równowagi WSZYSTKICH elementów neuroprzekaźnictwa. Nie tylko od serotoniny czy dopaminy. Masz układ cholinergiczny, serotoninergiczny, katecholaminowy, kannabinoidowy, różnorakie neurosterydy pochodzące z metabolizmu hormonów takich jak testosteron, estrogen (notabene mocno podwyższony u osób otyłych, gdyż tkanka tłuszczowa go produkuje), hormony tarczycowe, oksytocyna, hormon wzrostu, poziom cukru we krwi (czyli prawidłowe działanie trzustki), wątroba też jest bardzo ważna, np. uszkodzenie wątroby może prowadzić do encefalopatii wątrobowej, kiedy nie radzi sobie ona z detoksyfikacją amoniaku...
Organizm ludzki jest niczym delikatny mechanizm zegara. Każdy układ, który wymieniłem, to swoiste jedno koło zębate. Mniejsze, lub większe, ale wszystkie są potrzebne, by mechanizm działał sprawnie. Wystarczy włożyć patyk nawet między najmniejsze koło i już mechanizm nie pracuje prawidłowo. To nigdy nie jest takie proste, jak za przeproszeniem, pierdolenie, że weźmiesz te suple, pobiegasz sobie i ci przejdzie. Ciało dąży do homeostazy. Równowagi. A żeby tak było, musi mieć wszystko, co jest mu potrzebne do sprawnego działania, czyli podstawy - zdrowe odżywianie się, wszystkie witaminy i minerały, odpowiednia ilość snu i jakakolwiek aktywność fizyczna. No i koniec z nałogowym waleniem konia, bo wbrew pozorom, to potężnie i negatywnie wpływa na samopoczucie na dłuższą metę - obniża poziom testosteronu, a podwyższa oksytocynę, która koreluje z poczuciem pizdowatości i lenistwa. No i czas. Czas leczy rany. Z lekarzem musisz poważnie i rzeczowo porozmawiać, bo jeżeli masz brać leki, to takie, które pomogą ci wrócić do równowagi, to zadanie dla dobrego psychiatry. Odradzam brania jakichkolwiek używek w tym stanie, bo tylko bardziej rozregulujesz to, co już jest rozregulowane.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 1341 / 269 / 0
@Teabadger
Zgodzę się prawie ze wszystkim, ale...
10 października 2020Teabadger pisze:
Organizm ludzki jest niczym delikatny mechanizm zegara. Każdy układ, który wymieniłem, to swoiste jedno koło zębate. Mniejsze, lub większe, ale wszystkie są potrzebne, by mechanizm działał sprawnie. Wystarczy włożyć patyk nawet między najmniejsze koło i już mechanizm nie pracuje prawidłowo.
Ty jesteś delikatny chyba.
Zegarek trzeba nastawiać i jak coś się w nim spierdoli to przestaje działać i w ogóle nie porównuj organizmu ludzkiego do zegarka %-D
Organizm ludzki non stop przetwarza nieporządek w porządek i nawet dopierdalanie mu jakimś chemicznym ścierwem codziennie (po ileś razy?) nie potrafi go uśmiercić.
Że komuś się nic nie chce to widocznie nie potrzebuje tego do życia i tyle. Organizm jest nauczony oszczedzać energię, bo kiedyś była bardziej potrzebna i tak szybko się to nie zmieni.


Człowiek bez nóg może marudzić, że ciężko mu się przemieścić i coś zrobić, a wy jesteście po prostu spierdoleni %-D %-D
Jakby organizm mógł się zaśmiać to byście usłyszeli głośny ryk po nazwaniu go chorym, bo mu się nic nie chce.
Od nadmiaru bezpieczeństwa i rozrywki ludziom odpierdala.
  • 1954 / 454 / 4
10 października 2020Teabadger pisze:
To nigdy nie jest takie proste, jak za przeproszeniem, pierdolenie, że weźmiesz te suple, pobiegasz sobie i ci przejdzie.
Bo miszczu... to recepta na NIE BRANIE NICZEGO... gdzie sam dalej piszesz ( do czego się przed chwila przyjebałeś )
10 października 2020Teabadger pisze:
Ciało dąży do homeostazy. Równowagi. A żeby tak było, musi mieć wszystko, co jest mu potrzebne do sprawnego działania, czyli podstawy - zdrowe odżywianie się, wszystkie witaminy i minerały, odpowiednia ilość snu i jakakolwiek aktywność fizyczna.
się curva zdecyduj... jak radzisz... radz tak by miło to rENce i nogi... bo chłopakowi trzeba pomóc, a nie MONdrzczyć się liczać na karmę.

A nic tak nie ogarnia dopaminy i hormonów jak - aktywnośc fizyczna... i "normalne" życie jakkolwiek to brzmi, bez dragów i stymulantów wszelakiego pochodzenia.
Ciało musi się zresetować, nie zrobi tego na białych proszkach...
DXM
  • 1968 / 206 / 0
Dlatego ja poszedłem po rozum do głowy i zmieniam lekarza. Koniec faszerowania się neuroleptykami, których nie potrzebuje. A lekarz sam powiedział że diagnoza nie jest pewna, a dokładniej że diagnoza w przyszłości może ulec zmianie. To na chuj mam się truć skoro to wszystko jest robione na oko. Zbliża mi się termin zastrzyku, na którego po prostu nie pójdę. Takiego wała.
Take DXM and Be Happy
  • 1669 / 305 / 0
Duszku, dorośli tu rozmawiają, idź się pobaw jeszcze trochę w syntezę metkata i wróć na obiad :zombie:
W skrócie, chłopak musi mieć odpowiednią diagnozę, pod którą lekarz powinien dobrać odpowiednie leki, a do tego wdrożyć zdrowe nawyki. Musi schudnąć, otyłość poważnie wpływa na samoocenę. Żadnych dragów w tym czasie, co najwyżej jedna, dwie kawki.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 4 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.