4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 33 • Strona 4 z 4
  • 993 / 49 / 0
04 listopada 2019Bazylka pisze:
Aktualizacja:
Kiedy odstawiłam na dobre ssri i brane okazyjnie neuroleptyki, metkat zaczął klepać tak jak powinien. Poskutkowało to dwumiesięcznym ciągiem, z którego próbuję wyjść. Przy podaniu iv średnio klepią dwie paczki, dobrze trzy, choć czuję już tylko wjazd przez kilka sekund. Nie potrafię nie dorzucać, więc dziennie robię co najmniej 2, a najwięcej 4 syntezy (czasem cały produkt pójdzie się jebać, bo nie mam gdzie go wstrzyknąć, działanie po/pr mnie nie satysfakcjonuje w najmniejszym stopniu). Moje życie od dwóch miesięcy polega wyłącznie na kołowaniu kasy, przeprowadzaniu syntez i próbach iniekcji (czasem potrafię się męczyć z godzinę).
Podsumowując: metkat faktycznie powinien działać na każdego, a za jakiś czas zasilę grono parkinsonowców.
PS. Ćpanie opio jakoś już mnie teraz nie kręci - a kiedyś myślałam, że to od majki jestem strasznie uzależniona. :)
pamietasz nazwy lekow ktore nie dzialaly, a ktore dzialaja? albo roznice "mocy"?
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 3651 / 602 / 0
@Bazylka , zamieszkają że mna- będę mieć dziewczynę, ty będziesz miała na kota... Nawet pr mogę ci zaserwować! To obopólne korzyści. A nuz może razem pokonany nałóg?
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 155 / 19 / 0
Mam pytanie, na ile to jest uzależnienie a na ile zwykła tolerka.
Otóż metkat na mnie działa. No skłamałbym, mimalnie. Ale po paleniu bezsensownym hajsu na kodeinę w latach 2007+ , kiedy można było i 3 paczki kody w jednej aptece dostac, w dawkach 900 z próbami 900 plus. Nauczyłem się dwóch rzeczy. Nie warto finansowo/faza.
Teraz miałem roczna przerwę od kota gdzie od miesiąca grzeje tabletki w ilości od 8 jak sobie np 3 Sudafedy kupie przez 10 , po max. 12 Anselan. I już nawet rży podaniu pr. Mało co. Był ponad rok przerwy. Fakt, że w tym czasie była. efedryna. Ale nic więcej. No. Może kawa i DMAA.
To że kot nie dziala, nie tyle wybitnie- bo tego nie oczekuję, co chociażby należycie to tolerancja czy zbyt mała liczba substancji utlenianej, której nie zamierzam zwiekszac.?
ODPOWIEDZ
Posty: 33 • Strona 4 z 4
Newsy
[img]
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?

Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.