Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 4 z 4
  • 78 / 1 / 0
Ja tam z dostawcą moim czasem wódkę piję. Nie jest to może zbyt miłe z mojej strony - ale jak on się nieco upije, to zaczyna częstować dobrociami. Nie jest on zbytnim profesjonalistą, ale mam niedaleko ;]


edit: Żeby nie było - to kolega jest. On nie jest zbyt dobry w trzymaniu kasy, więc też go wspieram czasem. Nie taki cham ze mnie.
mózgów masturbacja
  • 1519 / 20 / 0
hess pisze:
Mi się nigdy nie trafiali w porządku dilerzy. Zawsze byli to kolesie typu "przerost formy nad treścią" typowe cfaniaczki
Nienawidzę takich. ALe pamiętam że za gówniarza trzeba było od takich brać.
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 2518 / 28 / 0
Też często trafiam na takich cwaniaków, zwłaszcza kupując w detalu. Jak nie miałem to wolałem jechać ponad 40km do jednego zaufanego ziomka i wziąć od razu większą ilość z wagi, niestety już nie handluje. Do tego latem zawsze można coś wysiać żeby później mieć na ciężkie chwile i nie musieć się użerać z jakimiś osiedlowymi debilami.
Uwaga! Użytkownik Dzielnicowy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1501 / 93 / 2
SmerfGargamel pisze:


co do tematu to nie kupuje nielegalnych narkotyków, tylko RC
Jebać te Rc-eki, teraz to ci vendorzy walą to wielki chuj.fentanyl w macznkach i tam takie akcje.Tylko ostatnio mieli jakieś tam znośne psychodelik, a teraz to po delagalu to tego co oni mają już nie tykam, bo te kolejne związki to coraz większa toksyczność.Benzo może dobre tylko było, ale już ujebali prawie ten biznes całkowicie.Ja tam wolę kupić pixy na osiedlu i jest git.No teraz to u mnie ciągle wjeżdża apteka, po kolizji życiowej i rożnych trudnościach.

Ps
W Polsce to w ogóle nie jakieś kultury w handlu i to nie tylko narkotykowym.
action movie:gun:
  • 2198 / 716 / 0
Jest kulturka, tylko trzeba w odpowiednie grono trafić. Miłe powitanie, pożegnanie, small talk jakiś w międzyczasie, z osobami które się dłużej zna nawet na piwko się skacze czy coś. Ofc nie mówię tu o dilach którzy sami wyglądają gorzej od klientów, a klienci się trzęsą i srają pod siebie zanim dostaną swój lek na całe zło.
Nie widzę też problemu ze sprzedawaniem maczan na fentach, groźnych substancji z mnóstwem efektów ubocznych - tak długo jak jest jasno powiedziane czy napisane co i w jakiej dawce czy stężeniu tam siedzi. Resztą zajmie się selekcja naturalna.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 4 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.