Po pierwsze to nie mozesz wygladac na frajera. Po drugie musisz być przypakowany. Po trzecie musisz być wygadany i twardy.
serio, tu chodzi tylko o to zeby rozmawiac z ludzmi. najlepiej w klubach z minimalem. to proste.
Ta, typowy opis jakiegoś kabana z psiarni. Już kiedyś do mnie takich dwóch podbiło z pytaniem, czy nie mam skąd im baki ogarnąć.
b2752966 pisze:O czymś takim myślałem, ale rzecz w tym, że obracam się z ludźmi, którzy sami nie mają dojść (albo się nie przyznają, ale nie wydaje mi się). Nie ma tak, że spotkam handlarza gdzieś w parku/na dworcu/etc.? Tzn. myślę, że jest to możliwe (tylko niestety chyba zawodzi wtedy jakość...), ale po prostu nie umiem szukać. Jakieś najpopularniejsze godziny, miejsca?Blefujesz pisze:najpiew musisz sie powozic panie dzielnicowy jakies 2-3 miesiace, jak ludnosc nowego miasta do ktorego cie przeniesli uzna ze jestes ziomkiem, to sami zapewnia ci dojscia-jak nie, bedziesz stracona, bjacz!
idz na blok do chlopakow, jak czuc skuna to moze ktos bedzie dobry i Ci odsprzeda :D ' najpopularniejsze godziny i miejsca ' hahaha rozjebka total
Zamykam.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
