Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Zobaczą, że się nie boisz (przynajmniej tak będziesz wyglądał...) i trochę stracą pewność siebie.
Weź sobie też zapas na po walce, więcej benzo, przecedzone dwie paki antka + 2 apapy normalnie połknięte, spirytus, opatrunki itp. jakoś się pozbierasz.
Jeżeli masz tolerancje na opiaty to przywal kodeiny przed, nie będzie bolało tak mocno.
Przetestuj od kogoś SSRI - ja po tym gównie odbijam się od ścian i robię się wyjątkowo agresywny, mimo klonów. (efekty uboczne zaskakują znacznie szybciej niż te terapeutyczne).
Do kieszeni wsyp sobie piasku/soli (tylko sól gruboziarnista, tą zwykłą nie dorzucisz) i rzucasz w ryj.
Weź ze sobą kolegów, niech sobie siedzą w krzakach i nie wychodzą dopóki wszystko będzie ok, tylko jak tamten misio ze swoimi kumplami zacznie cię na ziemi kopać po ryju to nie zostaniesz na lodzie.
Ogólnie polecam pokojowe rozwiązanie, olej go po prostu, nawinie ci się gdzieś przez przypadek i będzie chciał - wpierdol mu, tyle.
Branie dragów do walki mija się z celem... :rolleyes:
bzdaddict pisze: - Weź najwyżej trochę jakiegoś benzo
- Weź sobie też zapas na po walce, więcej benzo
- przecedzone dwie paki antka
- 2 apapy normalnie połknięte
- spirytus
- przywal kodeiny
- Przetestuj od kogoś SSRI
lub 4x 25mg metylotestosteronu pod język
do tego zaparz sobie herbatkę z bielunia
możesz wziąć tez browarka w razie czego zrobić z niego tzw tulipana i użyć jako broni :nuts:
tak na poważnie to bez 'kurwicy w głowie' jak to niektórzy mówią nic nie zrobisz
nie ma czegoś co zrobi z ciebie supermena
jak jesteś pizdą z natury to tony mięśni fety w mózgu nic nie zmienią
więc sam sobie odpowiedz jak jest albo zmontuj ekipe z forum i na nich
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
Zajeb łopatą ---> zakop w lesie --->Obudź się --->dostań w pierdol ---...itd itd.
Zamiast się zastanawiać, zrób coś a nie tylko pierdolisz.
1. Odrobina alkoholu- odrobina ma działanie rozluźniające i dzięki spadkowi napięcia mięśni daje Ci +1 do szybkości
2. Stymulanty- też niewiele. Większa dawka za bardzo pobije ciśnienie- trzeba pamiętać, że w trakcie walki skoczy poziom adrenaliny, która też coś doda od siebie. Duże ciśnienie + strzał w łeb lub co gorsza kop + ewentualnie kruche naczynia= wylew, kalectwo, piach
Poza tym jeśli ktokolwiek jest ogarnięty w temacie to dobrze wie że kozaczkowi na stymulancie wystarczy założyć duszenie, pozbawić przytomności i łamać ręce, i nóżki hahahaha. 100% skuteczności
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
