Inkubuje, hehe. Indukuje. Nauczcie się, to podstawa enzymologii której adeptami wszyscy jesteśmy ;) indukcja (boost enzymu) - inhibicja (hamowanie enzymatyczne). Indukcja pozwala na większą aktywność enzymu lub zwyczajnie zwiększa ilość aktywnych cząsteczek enzymu. Inhibicja hamuje proces reakcji enzymatycznej częściowo (spowalnia), lub całkowicie. Istnieje jeszcze inhibicja allosteryczna (inhibitor podłącza się w innym miejscu enzymu niż jego centrum) w którym to metabolizowana substancja może wywołać inhibicję. Wiąże się to z mechanizmem sprzężenia zwrotnego i - być może - to właśnie jest przyczyna tego, że organizm nie metabolizuje kodeiny powyżej pewnej dawki.
Dalej odpowiadając na Twoje pytanie - nikotyna indukuje CYP3A4, czyli izoformę enzymu p450 która metabolizuje kodeinę do norkodeiny, jej nieaktywnej wersji. Coby bliżej wyjaśnić - to ten sam mechanizm, co adrenalina - noradrenalina. Wkurwisz się, podbija adre, a żeby ją obniżyć organizm dezaktywuje ją noradrenaliną. To tak w wielkim przybliżeniu. Ale chodzi o to, że im więcej norkodeiny (im większa aktywność CYP3A4) tym mniej kodeiny Cię będzie robić. Dlatego dążymy do inhibicji tego enzymu, co można uzyskać dzięki np. grejfrutowi.
Obserwacje własne: karbamazepina jest umiarkowanym induktorem obu enzymów - 2D6 i 3A4. W teorii nie zmienia to działania kodeiny, ale gdy po takim miksie paliłem szlugi, to działanie nie opadało tak jak zwykle. Podejrzewam, że z grejfrutem musi być podobnie.
Streszczając dla leniwych - euforia przy paleniu peta na pewno odnosi się do GABA i większego wyrzutu dopaminy.
Po spaleniu działanie słabnie, bo wydzielona zostaje określona porcja norkodeiny powstała na skutek indukcji 3A4.
W tym wątku jest napisane że bilobil ginkofar zawierają inhibitory GABA nie moge znaleść na ten temat informacji. Może ktoś dać lina?
na początek:
inhibicja - spowolnienie reakcji, zatrzymanie, jest dla nas dobra jeśli dotyczy enzymu cyp3a4.
kataliza, indukcja - przyspieszenie reakcji, jest dla nas dobra jeśli dotyczzy cyp2d6 (katalizowanie katalizatorów nieładnie brzmi, więc będziemy nazywać te substancje induktrorami)
w skrócie, bo będzie długo: jeśli chcecie wzmocnienia działania kodeiny szukajcie takich leków które indukują enzym cyp2d6, i/lub (bezpieczniej lub) są inhibitorami cyp3a4. wtedy więcej morfiny.
inhibitory cyp3a4: szczególnie: inhibitory proteaz(ritonaawir), antybiotyki makrolidowe(erytromycyna, klarytromycyna), leki przeciwgrzybiczne(flukonazol, ketonazol itrakonazol, nefazodon), sok grejpfrutowy(bergabutun), inne(werapamil, diltiazem, chloranfenikol, apretitat) - to tylko te najważniejsze, jest ich więcej
induktory cyp2d6: tu mniejszy wybór: rifampicyna (antybiotyk), glutetymid (to najlepsze z tego wszystkiego chyba),
inhibitory cyp2d6: m.in. fluoksetyna, chinidyna ale to pewnie wiecie.
tyle, jednakże dtosowanie którychkolwiek inhibitorów cyp3a4 jest już samo zle dla wątroby, gdyż NIE MA (nie wiemy) o czystym inhibitorze tylko 3a4, zawsze broją coś jeszcze. najbardziej sensowne i bezpieczne jest użycie glutetymidu.
jakiś facet podobno przemetabolizował kodeinę do morfiny aż w 75% - wtedy można mówić o działaniu morfiny;
to pewnie wiedzieliście, dlaczego koda ze zwiększaniem dawki nie zwiększa liniowo działania. trzeba podać inhibitor cyp3a4 i będzie, a o ile nie zabraknie tego drugiego, sam się nie stworzy, więc trzeba mu pomóc induktorem, co w konsekwencji staje się trudne nawet dla lekarza, a co dopiero dla laików jak wy, no dobra - my.
jeśli chodzi o wyrabianie receptorów (jakichkolwiek) to słyszeliście pewnie wiele teori, ale to jest możliwe. niektóre substancje pasują do receptorów tzw. jak klucz do zamka - idealnie znaczy się, tak np. endorfiny, anandamid, bo są produkowane przez nasz mózg i on wie po co mu są potrzebne. dostarczane z zewnątrz - mózg może rozpoznać jako swoje i działają na określene receptory w zależności od powinowactwa i selektywności danej substancji. jest tylko jedno 'ale', te substancje pasują tam jak ręka do rękawiczki - nieidealnie, a wiec następuje zmiana upodobania receptora, powszechna zasada - nie rób sam tego co zrobią za ciebie inni, wystarczy, ze nadstawisz łapę. i tak właśnie mózg zaczyna procesz oszukiwania siebie i całego organizmu, on się przestroi na wygodniejsze do akceptacji cząstęczek coś, co mu podajemy z zewnątrz. w przypadku opioidów trwa to max 0-5 razy, ale w drugą stronę to już się nie chce tak łatwo przestroić. dlatego uzależnienie jest trudne, jakie by ono nie było, czy od thc, czy hery, czy mefedronu. pojawiające sie skutki abstynencyjne zostały już dawno wyjaśnione - brak określonych impulsów przez niedobór, nadmiar jakiś neuroprzekaźników. tak jakby zdrowemu człowiekowi mózg przestał endorfiny, dopamine, itd produkować, też by dostał skręta.
więc wiemy jak to sie dzieje, ze piszę o 5 rano? acha, jeśli kogoś interesuje aktywność substancji na receptor sigma to polecam literaturkę http://pubserv.uprp.pl/PublicationServe ... 3413B1.pdf nie tylko o ćpanie (a raczej o nie ćpanie chodzzi)
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.