Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 50 • Strona 4 z 5
  • 370 / 21 / 0
Kazdy w zyciu dzwiga jakis swoj krzyz.
Prawda wyglada tak, ze im bardziej poznajemy kostrukcje wlasnego krzyza, z tym mniejszym bolem docieramy do golgoty. Takie demonizowanie dragow to tez przesada. Stalem jakis czas temu w aptece po pompki, jakas kobieta z mezem i dwojka dzieci (jedno w wozku darlo sie w nieboglosy, drugie nieco starsze rozpierdalalo pol apteki). Do tego baba byla w ciazy, wiec kolejny taki patafian w drodze. To jest dopiero kurewski krzyz! Jakie to szczescie miec partnerke, ktora tez nie przepada za rozwrzeszczanymi bachorami. Za plodzenie potomstwa ludzie powinni sie brac dopiero w wybranym przez siebie, najlepiej nie za wczesnym wieku. No i po co komu wiecej niz dwojka dzieci? Przeciez i tak, kurwa mamy jebane przeludnieenie. Przepraszam za wulgaryzmy.
Na własnej stypie można robić już tylko jedno.
</3
Moja obecność to tylko migotanie.
  • 2179 / 31 / 0
ciekawi mnie właśnie halik czy czasem już powolutku nie upadasz, baaaardzo powolutku ale mamy sporo przykładów na to że proces ów może trwac latami a koniec i tak bywa przykry. Tu sobie strzelisz majeczke, tam wyluzujesz na benzo i tak w zasadzie cały czas czyż nie?
  • 285 / 2 / 0
tehacek pisze:
dalej nie kminisz o co mi chodzilo.

a chodzilo mi o
Każdy miał swój indywidualny powód, dla którego chciał się wpierdolić.
to ze tak na prawde nikt nie chcial sie wpierdalac, nikt tego nie planowal, nikt nie chcial zostac odrzuconym cpunem, no moze prawie nikt.

bycie cpunem, ktory wie ze jest cpunem i zyje jak cpun, to krzyz a nie sposob na radzenie sobie z czymkolowiek.
pulapka z ktorej trudno uciec.
Rozmawiałam kiedyś z osobą, która po pierwszym strzale (opiaty) wiedziała, że chce się w to wjebać. Czasami widząc na forum nieostrożność niektórych userów, również odnoszę wrażenie, że od początku widzą, w jakim kierunku zmierzają, i są z tego zadowoleni.
  • 915 / 4 / 0
swobodne opadanie.
  • 111 / 1 / 0
ja dziś wyznaczyłem granice zdrowego rozsądku .
Popełniłem kurewski błąd :-/ po którym muszę się nauczyć znaczenia słowa "umiar"
  • 370 / 21 / 0
Gwynnbleid pisze:
ciekawi mnie właśnie halik czy czasem już powolutku nie upadasz, baaaardzo powolutku ale mamy sporo przykładów na to że proces ów może trwac latami a koniec i tak bywa przykry. Tu sobie strzelisz majeczke, tam wyluzujesz na benzo i tak w zasadzie cały czas czyż nie?
Cytujac tekst piosenki "bardzo dobrrze wiem, ze spadam kurwa dno" przyznam ci poniekad racje, aczkolwiek czasy w, ktorych poddawalem swoj organizm totalnej degeneracji dawno sie juz skonczyly. Wiem szanowny panie kolego, ze zlotego srodka niestety sie w tym nie znajdzie, ale upadek ma tez wiele twarzy, w gruncie rzeczy mozna nawet stwierdzic, ze kazdy z nas upada. Poza tym moj zywot okreslilbym jako dosyc specyficzny. Ujme to tak - majeczke strzela sie tylko z majeczka :)
Pozdrawiam Ciebie!
Na własnej stypie można robić już tylko jedno.
</3
Moja obecność to tylko migotanie.
  • 1067 / 206 / 0
Ratio discessit - zdrowy rozsądek odszedł - miałem sobie to kiedyś gotykiem wydziarać
Tak samo jak u pana Halika, masowe wpierdalanie tabletek mam już za sobą :kotz:
Mam wzloty i upadki, jak każdy. Np teraz miałem 2 tygodnie detoxu. Wyjazd do roboty, aż do Suwałek. Ze sobą nic nie wzięliśmy, zamiast wypić piwo wolałem się najeść. Bardzo dobrze mi to zrobiło, jeśli chodzi o psychike. Teraz trzy dni jadę na władku, alkoholu i mariszuanie, ale wiem że w niedziele znów wyjeżdżam i znów d-tox. Nie ma co srać żarem, jak nie zbierasz petów, pod okolicznym sklepem. Jest dobrze.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 3219 / 395 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
Dla mnie takim wyznacznikiem zdrowego rozsądku jest to ile % twojej aktywności życiowej ma związek z dragami. Jeśli ten procent jest spory albo nawet jeśli już to twoje główne hobby no to niechybnie oznacza że zdrowy rozsądek dawno poszedł w odstawkę. Zresztą to i tak mało ważne bo o tym gdzie leży twoja własna granica dowiadujesz się już po jej przekroczeniu.

A co się dzieje jak już ją przekroczysz i zdajesz sobie sprawę że zaczyna się robić kibel? Przestajesz? Raczej nie. Znajdujesz sobie wygodne wymówi żeby iść dalej w stylu oklepanych "życie jest nudne i szare, ćpanie to jedyne urozmaicenie" , "ja jestem specyficzny i tak już mam że ćpam". Karuzela się kręci kto by tam chciał z niej wysiadać.
  • 1067 / 206 / 0
Taa, na kogoś musiało trafić to ćpunstwo. Czasami rozmyślam, dlaczego padło na mnie. Od ładnych paru lat, moje życie kręci się w okół intoksynacji. Niektórzy ćwiczą sporty, inni śpiewają w chórze kościelnym a ja jestem kolejnym ćpunem, wyrzutkiem społeczeństwa dobijającym swoich rodziców.
Ostatnio po dwóch tygodniach na suwałkach, czułem się jak na odwyku. Samopoczucie było zajebiste, jakiś taki odmulony człowiek jest. A teraz zjechałem i ostatnie trzy dni mi się w jednen zlały, władek - alko, władek alko. jutro będzie troche :retarded: ale chuj.
Ogólnie odkąd pracuje, nie mam już tyle czasu na ćpanie. Lubie zabalować , ale nie chodze codzień robowalkiem , po Acodinie, albo odlatuję z ważką. Młody żem jest, wszystko przede mną. Myśl przewodnia , to żeby nie skończyć jak menele, których mijam codziennie. :kotz:
I don't do drugs. I am drugs.
  • 368 / 10 / 0
Ja myślę że degenerat to taki osobnik który przećpał się już do takiego stopnia (nieważne czym) że nie jest w stanie normalnie zarabiać tylko musi żebrać. No ale ile on musiał wyćpać żeby się do tego doprowadzić, tu mu zazdroszczę.
Czajnikof co obecnie robisz ? Pracujesz na budowach ?
ODPOWIEDZ
Posty: 50 • Strona 4 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.