Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Które psychodeliki bardziej lubisz?
Tryptaminy
73
58%
Fenyloetyloaminy
17
14%
Ogólnie to lubię je na równi - każda z grup posiada lepsze i gorsze reprezentantki.
35
28%

Liczba głosów: 125

ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 4 z 5
  • 284 / 4 / 0
Chyba fenylki jednak euforanty typu MDMA czy mef. Niby ktoś pisał o badtripach po MDMA, ale to jakieś ćpuny pojebane niemożliwe %-D
There is no dark side in the Moon, really. Matter of fact, it's all dark.
Też boję się ciemności, chcę mieć przezroczystą trumnę!
  • 183 / 10 / 0
Miały być psychodeliczne fenyloetyloaminy. MDMA i mef odpadają.
Jak na razie miałem okazje w życiu kosztować LSD, 4-HO-MET, 5-MeO-DMT i 2C-B. W przypadku fenylo, nie mam więc zbyt dużego dośiwadczenia; tryptaminy natomiast pokochałem całym sercem, w szczególności 4-HO-MET.

Co do wizualizacji - z tego co wiem, wszystkie psychodeliki są agonistami receptorów 5-HT-2 (podtypy a, b i c). Działają natomiast na różne izoformy tych receptorów, umieszczone w różnych fragmentach mózgu. Stąd wynikają różnice między poszczególnymi substancjami. To pewnie kwestia częściowo indywidualna. LSD było dla mnie zawsze bardzo jaskrawe, pełne kolorów tęczy. Wizualizacje były bardzo szczegółowe i abstrakcyjne. 2C-B było podobne ale dużo słabsze. Dominowały kolory niebieskie. 4-HO-MET charakteryzował się ciemnym kontrastem, dominowały kolory fioletowe, żółte, różowe. Wizje były bardzo intensywne, naspeedowane. Z jakiegoś powodu, zawsze widzę po nim takie jakby macki (nie wiem z czego to wynika).

O deliriantach (jak benzydamina) nawet nie chcę się wypowiadać, bo to syf i gówno totalne. Dysocjanty nakurwiałem w ciągach przez ponad rok (DXM i metoxetamine) w olbrzymich ilościach. Powiem tylko tyle, że było blisko by źle skończyło się to dla mojej psychiki. Okazało się, że deprywacja sensoryczna to jednak nie jest najlepsze co można zrobić z mózgiem.
Psychodeliki natomiast - to co innego. Po psychodelikach jest PRAWDA, a nie halucynacje (oczywiście nie mam na myśli wizualizacji, bo to tylko taki mały dodatek; lecz stymulacje sensoryczną i płynące z niej efekty psychodeliczne). Wciąż lubie sobie czasem wciągnąć kreskę metoxetaminy (w szczególności w połączeniu z psychodelikami) ale w żadnym stopniu nie umywa się to do kolorków. I nie jest to prawda, że tripy po dysocjantach są lepsze. Wizualizacyjnie nigdy nic nie rozjebało mnie równie mocno jak pierwsze LSD. Natomiast jeżeli szukacie naprawdę kolorowych przygód w świecie wyobraźni, to polecam mixy dysocjantów z psychodelikami, w przewadze tych drugich. Dopiero coś takiego można nazwać prawdziwym tripem. Serio. Nie do opisania ;-)
"Nie rozpamiętuj, nie myśl, nie zastanawiaj się, nie medytuj, nie analizuj, pozostaw umysł w naturalnym stanie"
  • 418 / 1 / 0
jadłem sporo fenek, z tryptamin nie wiele, nbomów trochę jadłem, fazy są podobne, od czasu do czasu fajnie sobie zjeść ale za często tracą magię. Najciekawsze jest chyba 25i, ma moc. Jadłem też 2cp, bardzo kolorowa substancja, z fenek chciałbym spróbować też DOC, 2C-E. Jeśli chodzi o tryptaminy to jadłem tylko LSD i 4HO-DETa gdzie sądzę że tego pierwszego nie przebije nigdy nic.
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
  • 827 / 33 / 0
LSD to lizergamid ale predzej temu do tryptamin niz fenylek. Tez pojadlem troche psychodelikow glownie fenylek i na nich zawsze zachowuje w miare trzewy umysl mimo krzywego myslenia. Wiem gdzie jestem co robie itp. 4 acodmt jadlem raz i poszedl snif 30mg po godzinie myslalem jakos slabo. Siedzialem w pokoju prawie po ciemku to przyjolem tyle samo. Jak zapalilem swiatlo to haluny mnie zgniotly takich kolorow zdeformowan i zywych fraktali nie mialem nigdy wiecej. Ale trip mnie przerosl nie potrafilem trzezwo myslec spedzilem cala noc w lozku a rano malo co z tego pamietalem. Fenki sa dla mnie duzo bardziej do opanowania, nie trace po nich swiadomosci chociaz wiem ze z tym aco to duzo przesadzilem.
Uwaga! Użytkownik PURE GBL jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 642 / 18 / 7
Ja lubie i to i to.
W trypaminach lubie ten magiczny mindfuck, tysiące zapętlonych pętli nieskończoności.
A fenki urzekły mnie tym, że owy mindfuck nie jest taki silny, idzie w miare normalnie funkcjonować.
DMT molekuła duszy, meskalina drzwi percepcji. ;-)
The sooner you stop, the less you suffer.
  • 258 / 2 / 0
wizualnie i tak najbardziej robią mnie Dyso
ale jakos wole fenylo, po trypta w cholere mnie zamula i prawie zero wisual - weźmy takie LSD, zjadłem porządny karton i tylko psychothinking i troszeczkę, naprawdę troszeczkę wisual.
co do fenylo to świetnie robią mnie nbome i 2c-x (prócz 2C-P) - jednak wisual i tak średni na nbome (ale i tak lepszy niż LSD)

Ale mnie teraz pojadą xD nie no kwestia człowieka i tego co jeszcze przyjmuje.
You Are What You Use...!
Arylcyclohex = Two Steps From Hell
  • 562 / 29 / 0
Tryptaminy to pstra parada z Jokerem na czele. Odbieram je jako hałaśliwe, piekące, pikantne, i prześmiewcze, natomiast fenetylaminy jako bardziej zrównoważone, stonowane, poważne, i przejmujące. Po fenetylaminach wszystko wydaje mi się wymuskane, idealne, jakby wypolerowane, i łączy się w harmonijną całość. Jeśli chodzi o bodyload to w moim przypadku lżejsze dla ciała są fenki, ale z tego co czytałam większość ludzi ma odwrotnie. Po tryptaminach świat wydaje mi się przeważnie mroczny, i chaotyczny, a po fene zazwyczaj przyjazny, jasny, i zrozumiały. Lubię na równi.
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Mam podobie jak @lostinwonderland i u mnie to zalezy na co sie nastawiam, bo czasami mialam ochote na mindfuck, a czasami chcialam pozostac jednak stopami twardo na ziemi. W przypadku fenylek jednak czesto faza trwa za dlugo i jestem zmeczona np. po takim docu, wiec chyba jednak w porownaniu tryptaminy postawilabym ciut wyzej. :smile:
zaczyna się od zaniedbanej sekundy
  • 314 / 4 / 0
Też lubię na równi (zależy od bodyloadu, bo nie znoszę bodyloadu tradycyjnych psychodelików, zwłaszcza wazokonstrykcji i tej konieczności bycia w ruchu), ale nie przypisywałbym wszystkim tryptaminom i fenetylkom powyższego charakteru - wystarczy spojrzeć na bromoważkę, mistrza mroku i rozpierdolu w musku. Dla mnie im lżejszy dla ciała psychodelik tym lepiej, kolorki nie są istotne, bardziej cenię działanie psychodeliczne, a zwłaszcza synestetyczne. A ponad rodzinę z której się wywodzi stawiam S&S jako bardziej decydujące o przebiegu tripa.

Tym niemniej na pierwszy raz 4-HO-MET albo grzyby polecam jako posiadające najmniejszy potencjał wypierdolenia z butów do całkowitego nieogaru i randomowych zachowań (co nie znaczy, że się nie da, więc spokojnie %-D).
  • 49 / 1 / 0
Ja jestem fanem fenek, bo przy tryptaminach mam koszmarny bodyload (z pawiem włącznie).
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 4 z 5
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.