Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 4 z 7
  • 113 / / 0
Nieprzeczytany post autor: tyrada »
@michaszki
Bardzo smutne.
@Bustfo
Jeśli chodzi o bezproduktywność to mogę być idolem tłumów.
Aż się przez chwilę przejęłam, że większość trzeźwego czasu po prostu nie istnieję emocjonalnie, intelektualnie... Ale już mi przeszło. ;]
Ćpak, nie ptak.
  • 3 / / 0
Hm...ja mam wizje poszerzania percepcji ;)
Co do nudy...chyba nie patrzyłam na to pod tym kątem. Raczej z chęci przeżycia czegoś nowego, ale nudzić to się nie nudze. A samotność.. ludzi wokół mi nie brakuje, ale tam gdzieś wewnętrznie czegoś mi brakuje ;)
No risk, no fun!
  • 33 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: michaszki »
może i moja sytuacja jest dla was smutna, ale dla mnie nie ma nic smutnego w tym a jedynie mnie wkur... ogarnia jak zobaczę ile hajsu przepaliłem i ze kolejne 20 zl codziennie idzie się jebać. Ale, uwaga ! jest postęp ! dziś zjada mnie nuda ale nie pale jestem trzeźwy jedynie na noc zapodam sobie zolpidem żeby nie myśleć o opalaniu podczas leżenia :zzz: %-D
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
tyrada pisze:
Jeśli chodzi o bezproduktywność to mogę być idolem tłumów.

chodzi mi o to, że nie da się "nie myśleć" nawet, gdy jest się największym kretynem. stan niemyślenia jest dostępny jedynie dla nielicznych. ale to tak nawiasikiem.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 80 / / 0
Bustfo

chodzi mi o to, że nie da się "nie myśleć" nawet, gdy jest się największym kretynem. stan niemyślenia jest dostępny jedynie dla nielicznych. ale to tak nawiasikiem.
przeczytaj to jeszcze raz....
przeczysz sam sobie
[color=#40FF40]A[/color][color=#FFFF00]s[/color][color=#00FFFF]t[/color][color=#FF80FF]r[/color][color=#BFBFFF]a[/color][color=#00BFBF]l[/color] [color=#80FFBF]n[/color][color=#40BFBF]e[/color][color=#FFBF00]e[/color][color=#40FFBF]d[/color][color=#FF8000]l[/color][color=#4040FF]e[/color]
  • 113 / / 0
Nieprzeczytany post autor: tyrada »
Nie znam nielicznych. Ale rozumiem "ale" ;]. Chyba nie powinnam tego nazwać nie-myśleniem a pewnego rodzaju jego spowolnieniem. Po prostu siedzę, popijam herbatę, nie rozmyślam, nie staram się nie myśleć, zmieniam ułożenie ciała, moje myśli swobodnie muskają jakieś tematy ale nie zagłębiam się w nic, odstawiam kubek, zwieszam głowę z fotela, stopy opieram na ścianie, drapię się po szyi, zsuwam się z fotela, leżę pod fotelem, zmieniam bok i tak mija kolejny trzeźwy dzień.

@michaszki: ja... 140 złotych tygodniowo... 100 i 40... Lekką ręką... ok 600-620 zł miesięcznie... Poplułam się herbatą. :mellow:
Ćpak, nie ptak.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
śnienie na jawie, rozleniwienie, przyjemne otępienie? w każdym razie raczej nie nie-myślenie. wiem, że troche sie czepiam slowek ale stan nie-myslenia to duzo fajniejsza sprawa i warto poświęcić mu troche uwagi, też rozróżniając od "niebieskich migdałów" :-p aczkolwiek stan zamyślenia też doceniam, często wypełnia mi nudę gdy musze na coś zaczekać, czy gdy jadę pociągiem - i zanurzam się w myślach jak w gorącej kąpieli
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / 1 / 0
Moze ja jakos inaczej odbieram nude. Wydaje mi sie, ze jezeli cpasz z nudow, to znaczy, ze cpanie jest jakas motywacja. No bo tez trzeba to zalatwic, chyba ze sie ma w szufladzie pod reka :D Ale jednak co jakis czas trzeba zalatwiac. Ruszyc sie do jakiegos szamana czy aptekary, no ale do rzeczy. Chodzi mi o to, ze jak ktos cpa z nudow (np ja) to nie znaczy, ze nie ma nic innego do roboty. Tylko wlasnie znalazl sobie zajecie godne aby ta nude zniwelowac, bo mozna robic cos innego ale czy bedzie to az tak zajebiste ? :yay:
Ostatnio zmieniony 23 lutego 2010 przez Crepuscular, łącznie zmieniany 1 raz.
"Niestety demokratyczne społeczeństwo uzależnione jest w dużej mierze od opinii większości, składającej się najczęściej z debili"
  • 61 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: ayayay »
[quote="Bustfo"]
pozbawienie ćpania celu zapętla je w jałowej przyjemności, poza tym jest nierealne, bo żadna czynność człowieka nie jest pozbawiona przyczyny, nawet jeżeli czyniący nie troszczy się o skutek (tym gorzej dla niego, bo daje się kierować losowi).

zawsze jest przyczyna!!! skutek, jakkolwiek określasz go jako taki "po prostu" (bo lubie) jest zwyczajnie odarciem tej przyjemności z często dorabianej do niej ideologii (niektóre z nich wymieniasz) - która jednak może nadać kierunek i przynieść korzyść.

pytanie]



U mnie, "ćpam bo lubię" jest wystarczającym powodem ćpania. napisałem też, że "to , co mi to daje, to co innego.". Ćpam więc, bo lubię. ale nie podchodzę do tego na sposób "o dzisiaj się naćpam, doznam oświecenia i zmienię swoje życie", tzw. postćpuńskie zmiany w moim życiu determinowane są nie przez to, że tak sobie postanowie, ale przez to, że taki kierunek obiera moja bania pod wpływem dragów. samego faktu, że odzieram wszelkie substancje z ich "boskości", nie uważam za "konsumpcyjny". to nie narkotyki są takie "wspaniałe", tylko nasze mózgi. wnoszę więc, że nie zrozumiałeś tego, co napisałem. cały sens zamknął się bowiem w ostatniej linijce mojego posta. ot, taka mocna pointa
that he not busy being born
is busy dying
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
ayayay pisze:
o dzisiaj się naćpam, doznam oświecenia i zmienię swoje życie",

nie spotkałem jeszcze kogoś, kto operowałby takim uproszczeniem - rozumiem, że spłycasz odruchowo, ale sprawa nie jest taka prosta. taka wypowiedź to skrajność i uogólnienie - a współpraca z narkotykami to daleko subtelniejsza rzecz - zawiera w sobie i przyjemność i wzbogacenie egzystencji. to nie narkotyki są boskie, tylko rzeczywistość i zażywający :-)

najpierw, jak widziałem, bym boom na psychodelikę, narosło pełno psychoszamanów i bełkotliwych psychonautów, teraz obserwuję tendencję dokładnie odwrotną, czyli wykpiwanie (w prostych słowach) współpracy z narkotykami i dumne deklarowanie własnej prostoty. uważam, że oba te podejścia są chybione.

wybacz, po twoim uściśleniu, nadal uważam, że twoje podejście jest raczej konsumpcyjne.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 4 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.