No i tolerka spadnie (tak wiem, cpun). Ale o zdrowie tez sie troszcze;]
Podwyzszonego cisnienia nie odczuwam. Tylko czasem przyspieszone bicie serca. Mnie mefedron generalnie bardziej szkodzi na psychike niz na cialo, z tego co odczuwam, ale za pewne wiele rzeczy sie okaze z czasem.
Myslę że mef rozpierdala łądnie serducho. Nigdy go nie brałem ale brałem 2x koko które myslę że jest na mefie. Jebłem zwykłego lunta i myslałem że odlecę. Łatwo przedawkować ]
Jak na Ciebie tak mocno koko dziala to strzez sie czystego mefa ;]
Mnie koko nic a nic nie ruszyla (pol pudeleczka podzielone na dwie krechy) . No a mef jest xxx razy silniejszy, wiadomo. Ladnie by Cie wypierdolil z butow. A i.v. to chyba powaznie grob;];p
Mysle jednak, ze tolerka moze Cie uratowac, chyba, ze bedziesz fukal mimo, ze nic nie czujesz hehe.
Kardiotoksyczność mefa jest bardzo wysoka i jest główną przyczyną, która po ciągach zniechęca (w kolejce będzie: rozjebany nos, psychika, pusty portfel, tolerka i zjazdy).
No szkoda, że mefedron ma tyle wad, bo działa naprawdę fajnie.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Maskaradore pisze: No szkoda, że mefedron ma tyle wad, bo działa naprawdę fajnie.
xzx
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.