Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 79 • Strona 4 z 8
  • 3523 / 54 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
oxan miałem na myśli osoby które na własne życzenie mają np cukrzycę, a czy ktoś kto skoczył do wody i złamał sobie kręgosłup powinien mieć prawo do renty ?
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 1406 / 143 / 0
Nieprzeczytany post autor: oxan »
Szkoda, że nie wymieniłeś tej cukrzycy typu 2 w swoim poście, bo bym pewnie inaczej to interpretował. A tak wyszło, że stawiasz=między rakiem, osteoporozą itp., a narkomanią. Faktycznie to do końca nie jest z tą cukrzycą tak jak piszesz, ta typu 2 też nie zawsze jest na własne życzenie, choć de facto w bardzo wielu przypadkach ludzie sobie na nią solidnie latami pracują.
Użyłeś tu bardzo trafnego porównania pomiędzy skokiem do wody, a narkomanią( i to i to na własne życzenie, choć każdy zna skutki). Niestety z konsekwencji skoku do wody nie można się wycofać po pierwszym razie, gdyż jest to pierwszy i ostatni raz, a z brania narkotyków tak, zawsze można, po pierwszym , drugim, trzecim razie powiedzieć dość. Dlatego na pewno osobie, która została kaleką renta się należy, ona juz nie może się wycofać.
pzdr
narkotyki są niezdrowe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
  • 273 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: machabeus »
nie czaje was. Przeciez sa renty dla narkamonow, normalnie...
Co prawda zwykle niskie, ale sa.
  • 91 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Versus »
Hehe renty dla narkomanów.Jaka pompa.Jak ktoś sobie nie radzi to kula w łeb i do piachu a nie kolejny społeczny pasożyt.Ćpanie ma swoje konsekwencje a jak ktoś nie myśli to nie powinno mu się współczuć.Uzależnienie?Buahaha.Jest konsekwencją własnej głupoty i słabości jednostki.
  • 714 / 45 / 0
Nieprzeczytany post autor: Little_Jack »
Versus pisze:
Hehe renty dla narkomanów.Jaka pompa.Jak ktoś sobie nie radzi to kula w łeb i do piachu a nie kolejny społeczny pasożyt.Ćpanie ma swoje konsekwencje a jak ktoś nie myśli to nie powinno mu się współczuć.Uzależnienie?Buahaha.Jest konsekwencją własnej głupoty i słabości jednostki.
Jedz Chocapik niedobry i niewrażliwy człowieku.

Renta? Ja bym chciał dostawać rentę za nicnierobienie, stronienie od pracy i nauki, pierdzenie w krzesło, tudzież łóżko. Dziękuję.
skakanka
  • 99 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: marita.2 »
"Doświadczenie terapeutyczne mówi, że wszyscy lub prawie wszyscy uzależnieni rodzą się uzależnieni, a w każdym razie nabywają tej choroby bardzo wcześnie, jeszcze przed wypiciem pierwszego kieliszka albo przed wzięciem pierwszej dawki. Jest to tak zwany okres inkubacji choroby. Coraz więcej naukowców skłania się do uznania, że uzależnienie jest chorobą wrodzoną, wiąże się z zaburzeniami wydzielania oreksyny i/lub serotoniny i najprawdopodobniej ma przyczynę genetyczna. Czynnik środowiskowy, wychowanie może być tylko bodźcem wspomagającym
rozwój choroby. Około 10 proc. populacji rodzi sie uzależnione i ja należę do tej grupy. Znam ludzi, którzy ćpali heroinę i przestali, bo im sie znudziła.
Oni po prostu nie urodzili się uzależnieni."
  • 565 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: FreeOfMe »
Niby narkomania jest choroba, ale rentka chyba by ja poglebila ;P takze to nie ma najmniejszego sensu. Do pracy kurwa, a nie oczekiwac na renty!
Feel free. Of me.
  • 470 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kamasutener »
Hehe renty dla narkomanów.Jaka pompa.Jak ktoś sobie nie radzi to kula w łeb i do piachu a nie kolejny społeczny pasożyt.Ćpanie ma swoje konsekwencje a jak ktoś nie myśli to nie powinno mu się współczuć.Uzależnienie?Buahaha.Jest konsekwencją własnej głupoty i słabości jednostki.
Prawie wszystkie choroby są wynikiem głupoty ludzkiej ( za wyjątkiem genetycznych, wrodzonych czy dziecięcych). Np Otyłość, choroba wieńcowa, choroby serca. Infekcje bakteryjne etc. Ich przyczyna leży w złej diecie, niewłaściwym sposobie życia, zanieczyszczeniu środowiska. Człowiek który właściwie się odżywia ma odpowiednia ilość ruchu, mieszka w odpowiednich warunkach, oraz ma wiedzę o funkcjonowaniu swojego organizmu oraz wiedzie o otaczającym go świecie jest wstanie ustrzec się od większości chorób. W Oświęcimiu gdy je wyzwolono nie było narkomanów ani otyłych ludzi. Tak wiec oba schorzenia są kwestią niewłaściwej diety (spożywania substancji które prowadza do otyłości lub narkomanii). Podejście w którym na rentę zasługują tylko ci którzy nie spowodowali swojej choroby sprawiło by, iż znikły by wszystkie renty za wyjątkiem przypadków kalectw gdzie przyczyną był ktoś inny np wypadki samochodowe etc. Każdy człowiek (było przeprowadzone kiedyś takie badanie) którego zachowanie weźmie się pod lupę zachowuje się w znacznej mierze irracjonalnie z tego czy innego powodu łamie te czy inne zasady łącznie z ryzykownymi zachaniami. Zachowania takie należą do natury ludzkiej i na szczęście nie da się ich wyeliminować. Dlaczego pisze na szczęście? Gdzieś przeczytałem iż największym ryzykiem w życiu jest niepodejmowanie żadnego ryzyka. Ci co nie podejmują żadnego ryzyka nic nie posiadają nic nie osiągają i są niczym.
Inaczej można by rzec, iż tylko ci co nic nie robią nigdy nie popełniają błędów. Mistrz Zen powiedział "urodziliście się i to pierwszy wasz błąd, będziecie cierpieć z powodu straty, choroby, starości i śmierci" Co możecie zrobić ? Czy jesteście w stanie uniknąć cierpienia lub ryzyka nawet gdy nie będziecie wychodzić z domu? Całe wysiłki ludzkości rozwój nauki techniki sprowadzają się do redukcji cierpienia oraz nieumiejętności bycia szczęśliwym. Czym bardziej cierpimy tym więcej potrafimy zaryzykować włącznie z naszym życiem aby zmienić ten stan rzeczy. Czym bardziej jesteśmy szczęśliwi tym bardziej chcemy zatrzymać to co posiadamy mniej skłonni jesteśmy do ryzyka tym bardziej jesteśmy konserwatywni Postawa tak bardzo charakterystyczna dla ludzi starszych dobrze ustawionych. (artykuł w Nature "o szczęściu" najwięcej publikacji naukowych największe osiągnięcia maja ludzie którzy nie czuli się szczęśliwi w życiu albo doświadczyli wielu cierpień, szczęśliwcy niewiele osiągają, ponoć nawet matka autora przestała się do niego odzywać gdy przeczytała artykuł). Inną kwestia jest oczywiście podejmowanie "mądrego ryzyka" co nawet werbalnie jakoś jest sprzeczne samo z sobą i trudno powiedzieć co to właściwie jest to mądre ryzyko. czym bardziej mądre tym mniej ryzykowne... i na odwrót. Może będzie tak, iż kolejna osoba która się uzależni szukając szczęścia w chemii gdyż w życiu go odnalazła po latach cierpienia i walki z nałogiem zostanie naukowcem i odkryje lek który będzie pomocny w porzuceniu nałogu. Wydaje się to fantastyczne ze aż nie możliwe a jednak. Cierpienie było i jest jednym z dwóch głównych czynników napędzających postęp naukowy drugim jest pragnienie szczęścia. Wynalezienie antybiotyków było poprzedzone wojna światową i horrorem który się dział wtedy na polu walki z powodu zakażeń. Co ciekawe penicylinę wynalazł naukowiec bałaganiarz, który nie pozmywał naczyń przed wyjazdem na urlop... Gdyby jego rodzice byli bardziej surowi prawdopodobnie z powodu zakażeń zginęło by kilka lub kilkanaście milionów ludzi więcej podczas 2 wojny światowej! Geniusz i głupota stanowią różne aspekty tej samej właściwości ludzkiego umysłu dążenia do wiedzy która daję szczęście oraz pomaga unikać cierpienia. Nie namawiajmy nikogo do robienia rzeczy głupich - przynoszących cierpienia i sami ich też nie róbmy ale skoro już to się stało trzeba nie mieć serca oraz być kompletnym ignorantem potępiając takie osoby odbierając im prawo do godnej egzystencji
Ten kto zachwyca się geniuszem ludzkim a wyśmiewa z głupców jest podobny do człowieka który zachwyca się motylami i depcze gąsienice na tej samej łące.
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2008 przez Kamasutener, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1406 / 143 / 0
re orlan.
Nieprzeczytany post autor: oxan »
szczerze mówiąc bardzo mnie ten temat zaskoczył jak go przeczytałem swojego czasu( ja autentycznie nie wiedziałem,że cos takiego istnieje). napisałem tu posta, i nie spodziewałem sie że bedzie az taki odzew. ja nie popieram idei przznawania rent dla narkomanów tylko za to, że ćpają. robia to przecież na własne zyczenie. no ale każdy może oceniać tylko ze swojego punktu widzenia.fakt we mnie jest mało empatii, jestem juz dorosły i mój błąd polega na tym, że myslę, że wszyscy mysla jak dorośli i dokonuja swiadomych, przemyslanych wyborów i równiez sa przygotowanii na poniesienie ich konsekwencji. nie wyobrażam sobie, jak już pisałem, że w dzisiejszej dobie ktoś nie wie, co to są narkotyki i skutki ich zazywania. ja sam zaczynałem na 3 roku studiów w pełni świadomy tego co robie i co to za soba niesie. a to było dawno i na temat narkomanii mówiło sie mało, był to temat "wstydliwy", którego lepiej było nie poruszać. uważam więc, że w pewnym stopniu uzależnienie sie od narkotyków, przy pełnej wiedzy na ich temat i konsekwecji jakiej to uzależnienie niesie wynika z pewnego rodzaju głupoty. ja napisałem moje posty w wersji powiedzmy troche dyskusyjnej. mam takie poglądy. ja staram się nikogo raczej nie pouczać, a le tez nie lubie jak ktoś mi prawi morały i truizmy nie znajac mnie. mnie sie po prostu wyleczyć nie da. byłbym za trudnym pacjentem. co do formy moich postów, dosć niekiedy kontrowersyjnej.cóz, chciałem by popatrzy c na pewne rzeczy z szerszej perspektywy. naprawde ja b.dobrze rozumiem tragedię uzaleznionych młodych ludzi. mam swoje lata, jestem swiadomy tego co robię i przeraża mnie to że tu jest stado małolatów. ale oni sa swiadomi.mysle, że to my moglibyśmy się wielu rzeczy od nich nauczyć. jestem jak najdalszy od potepiania ich zachowań czy cos w tym stylu. ale uwazam, że przyznanie takim osobom pomocy jest szkodliwe dla nich samych. oni po prostu 'spocznął na laurach" i nie beda sie starac o zmiany w zyciu. bardzo też nie podobało mi się to, że korzystajac z bezpłatnych programów, lekcewazą je sobie cpajac dalej i sie tym jeszcze publicznie przechwalając. no cóż może zabieraja miejsce osobie, która naprawde by go potrzebowała, aby wyjsc z nałogu. stąd moje poniekąd oburzenie. nauczyłem się tu jeszcze jednego- naprawde nie bede brał już udziału w zadnych dyskusjach,ponieważ się nie da. jestem uzależniony od narkotyków i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ponoszę też konsekwencje ich wieloletniego uzywania, ale nigdy z tego powodu nie bede starał sie o rentę. jest o wiele wiecej osób, które są duzo bardziej wartościowe ode mnie i jej naprawde potrzebuja. podjałem to jak piszesz "mAdre ryzyko' pewnie faktycznie dlatego, że w życiu jakoś nigdy nie potrafiłem odnlaeźć szczęscia w codzienności i prozie zycia..niczego nie żałuje, jednak teraz z persperktywy czasu, moge powiedzieć, że zazdroszczę( oczywście w pozytywny wydźwieku tego słowa) ludziom, którzy właśnie to szczęscie w dniach codziennych mogą, potrafia i chcą odnaleźć. pewnie to jest piękne.
pzdr oxan
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2008 przez oxan, łącznie zmieniany 1 raz.
narkotyki są niezdrowe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
  • 165 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Norman »
emerytura dla cpunow to kolejna cpunska wizja, zaraz po stanie upojenia, ktora kazdy narkus kreuje przed snem. kolejny sposoba na zamkniecie sie w hermetycznym swiatku pozbawionym jakichkolwiek wyzwan, jakichkolwiek ambicji i aspiracji. Do bolu przewidywalnym. Ale wlasnie to lubimy, czyz nie? Za kazdym razem biorac 'cos' znamy tego efekt. To zalakowanie koperty z napisem 'bagno'. Dalej- to chory pomysl chorych ludzi, bo o ile tradycyjnej choroby nikt nie wybiera, te- kazdy wybral swiadomie i sukcesywnie realizowal jej przebieg. A fakt, ze i cpun i osoba faktycznie chora sa sobie rowne, maja prawo do zylowania od panstwa pieniedzy- szlag mnie trafia.
Co do wypowiedzi bastiona- nie jest tak, ze za nalog zawsze odpowiada ktos. Rodzice, szkola, muminki albo ozzy. Nikt Ci nie kazal cpac, siegnales po to dobrowolnie. Miales wiele innych opcji, aby odreagowac. Nie twierdze ofc, ze czynniki wymienione przez Ciebie nie maja znaczenia. Bo maja. Niemniej drazni mnie fakt zrzucania odpowiedzialnosci za swoja slabosc i neiudolnosc na kazdego. Co zlego, to nie ja? Napisalbym jeszcze to i owo, ale to juz na inny temat i na dluzsza rozprawke.
ODPOWIEDZ
Posty: 79 • Strona 4 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.