Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Użyłeś tu bardzo trafnego porównania pomiędzy skokiem do wody, a narkomanią( i to i to na własne życzenie, choć każdy zna skutki). Niestety z konsekwencji skoku do wody nie można się wycofać po pierwszym razie, gdyż jest to pierwszy i ostatni raz, a z brania narkotyków tak, zawsze można, po pierwszym , drugim, trzecim razie powiedzieć dość. Dlatego na pewno osobie, która została kaleką renta się należy, ona juz nie może się wycofać.
pzdr
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Co prawda zwykle niskie, ale sa.
Versus pisze: Hehe renty dla narkomanów.Jaka pompa.Jak ktoś sobie nie radzi to kula w łeb i do piachu a nie kolejny społeczny pasożyt.Ćpanie ma swoje konsekwencje a jak ktoś nie myśli to nie powinno mu się współczuć.Uzależnienie?Buahaha.Jest konsekwencją własnej głupoty i słabości jednostki.
Renta? Ja bym chciał dostawać rentę za nicnierobienie, stronienie od pracy i nauki, pierdzenie w krzesło, tudzież łóżko. Dziękuję.
rozwój choroby. Około 10 proc. populacji rodzi sie uzależnione i ja należę do tej grupy. Znam ludzi, którzy ćpali heroinę i przestali, bo im sie znudziła.
Oni po prostu nie urodzili się uzależnieni."
Hehe renty dla narkomanów.Jaka pompa.Jak ktoś sobie nie radzi to kula w łeb i do piachu a nie kolejny społeczny pasożyt.Ćpanie ma swoje konsekwencje a jak ktoś nie myśli to nie powinno mu się współczuć.Uzależnienie?Buahaha.Jest konsekwencją własnej głupoty i słabości jednostki.
Inaczej można by rzec, iż tylko ci co nic nie robią nigdy nie popełniają błędów. Mistrz Zen powiedział "urodziliście się i to pierwszy wasz błąd, będziecie cierpieć z powodu straty, choroby, starości i śmierci" Co możecie zrobić ? Czy jesteście w stanie uniknąć cierpienia lub ryzyka nawet gdy nie będziecie wychodzić z domu? Całe wysiłki ludzkości rozwój nauki techniki sprowadzają się do redukcji cierpienia oraz nieumiejętności bycia szczęśliwym. Czym bardziej cierpimy tym więcej potrafimy zaryzykować włącznie z naszym życiem aby zmienić ten stan rzeczy. Czym bardziej jesteśmy szczęśliwi tym bardziej chcemy zatrzymać to co posiadamy mniej skłonni jesteśmy do ryzyka tym bardziej jesteśmy konserwatywni Postawa tak bardzo charakterystyczna dla ludzi starszych dobrze ustawionych. (artykuł w Nature "o szczęściu" najwięcej publikacji naukowych największe osiągnięcia maja ludzie którzy nie czuli się szczęśliwi w życiu albo doświadczyli wielu cierpień, szczęśliwcy niewiele osiągają, ponoć nawet matka autora przestała się do niego odzywać gdy przeczytała artykuł). Inną kwestia jest oczywiście podejmowanie "mądrego ryzyka" co nawet werbalnie jakoś jest sprzeczne samo z sobą i trudno powiedzieć co to właściwie jest to mądre ryzyko. czym bardziej mądre tym mniej ryzykowne... i na odwrót. Może będzie tak, iż kolejna osoba która się uzależni szukając szczęścia w chemii gdyż w życiu go odnalazła po latach cierpienia i walki z nałogiem zostanie naukowcem i odkryje lek który będzie pomocny w porzuceniu nałogu. Wydaje się to fantastyczne ze aż nie możliwe a jednak. Cierpienie było i jest jednym z dwóch głównych czynników napędzających postęp naukowy drugim jest pragnienie szczęścia. Wynalezienie antybiotyków było poprzedzone wojna światową i horrorem który się dział wtedy na polu walki z powodu zakażeń. Co ciekawe penicylinę wynalazł naukowiec bałaganiarz, który nie pozmywał naczyń przed wyjazdem na urlop... Gdyby jego rodzice byli bardziej surowi prawdopodobnie z powodu zakażeń zginęło by kilka lub kilkanaście milionów ludzi więcej podczas 2 wojny światowej! Geniusz i głupota stanowią różne aspekty tej samej właściwości ludzkiego umysłu dążenia do wiedzy która daję szczęście oraz pomaga unikać cierpienia. Nie namawiajmy nikogo do robienia rzeczy głupich - przynoszących cierpienia i sami ich też nie róbmy ale skoro już to się stało trzeba nie mieć serca oraz być kompletnym ignorantem potępiając takie osoby odbierając im prawo do godnej egzystencji
Ten kto zachwyca się geniuszem ludzkim a wyśmiewa z głupców jest podobny do człowieka który zachwyca się motylami i depcze gąsienice na tej samej łące.
pzdr oxan
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Co do wypowiedzi bastiona- nie jest tak, ze za nalog zawsze odpowiada ktos. Rodzice, szkola, muminki albo ozzy. Nikt Ci nie kazal cpac, siegnales po to dobrowolnie. Miales wiele innych opcji, aby odreagowac. Nie twierdze ofc, ze czynniki wymienione przez Ciebie nie maja znaczenia. Bo maja. Niemniej drazni mnie fakt zrzucania odpowiedzialnosci za swoja slabosc i neiudolnosc na kazdego. Co zlego, to nie ja? Napisalbym jeszcze to i owo, ale to juz na inny temat i na dluzsza rozprawke.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
