To było pierwsze benzo jakie wziąłem i dlatego mam do niego sentyment. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to za grupa leków, wziąłem jedno, niewiele poczułem, wziąłem drugie i się zakochałem w tym lajtowym stanie samozadowolenia ;). Potem brałem jeszcze jakieś małe dawki, a w końcu jakieś 15 czy 16 sztuk, bo zobaczyłem że tolerka szybko rośnie (zawsze tak mam z benzo :( ). Szczerze mówiąc myślałem, że mnie popierdoli i skończy się spaniem na dworzu czy czymś takim, na szczęście nic się nie stało. Też było okej.
A tabletki z fiolki (mojej mamy... mamo, przepraszam, byłem wtedy gówniarzem!) zamieniłem na tak samo wyglądające cerutiny. No i dobrze, mama się nie truła tym złem ;).
Generalnie jest to chyba najsłabsze benzo, na pewno słabsze niż temazepam, tetrazepam; nie wiem jak z oksazepamem porownac bo tego nie brałem. Nawet poleciłbym napalonym uczniom liceum, żeby nie wchodzili w benzo z grubej rury, gdyby nie ta wysoka cena.
23 dzień bez alpra :D po 4 latach.... :cheesy:
ale mam ostatnią pestke Klorów 10mg, ale zostawie na rano bo w końcu Andrzeja to 4pak musiałem zakupić
Mam niedosyt, ale jak nie masz tolerki na benzo, to 20mg Cloranxenu powinno Ciebie porobić ;-)
Rano 3 piwa mocne, które pomogły mi jeszcze poegzystować i chwała Ci Boże, że jeszcze mi sie Klory ostały - cały dzień nie kac, a stan jak delirka (już myślałem, że po mnie przyjadą i znowu detoks w pasach), a dzięki Cloranxenowi nie wiem pare tabletek 10mg wziąłem i tak na przemian z klonem (do tego magnezy i Kalydium zapijane melisą) i jakoś pomogło chociaż jeszcze z 2 dni mnie czeka, żeby się tak "po swojemu" ambulatoryjnie w domu odtruć.
Więc reasumując może Cloranxen to jakieś słabe benzo, ale na moje w miksie z klonem i sylimarolami niezastąpione na pierwsze 72h po odstawieniu alko na ciągu. ;-)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
