Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
  • 6 / / 0
Raz mi się zdarzyła taka niechlubna jazda. Odwoziłem kumpla, środek nocy, sprawa pilna a taxa ładnie ponad stówkę by wyszła. 20 km w jedną stronę i nic z tej jazdy nie pamiętam.
  • 1537 / 197 / 0
kolega mi opowiedział wczoraj pewną historie.. mianowicie dwie osoby jadly pizze w aucie i podjechał van jak sie potem okazalo to byli tajniacy, ale okrazyli samochód i odjechali , osoby jedzące pizze w koncu zapieli pasy i odjechali. Co się okazalo policja zajechala im droge jak wyjezdzali .. czekali na nich i odrazu czemu panowie pizze jedli - gastrówka co? i narkotesty zrobili kierowcy , i zabarwilo się tam na jakis kolor ale nie wiele bo akurat kierowca jaral ale tydzien temu i kryminalni powiedzieli ze palil ale dawno bo jest nikły kolor i puścili go
  • 186 / 32 / 0
Ja kiedyś, upalony jak świnia afrykańska, wracałem od kumpla (dałem się namówić na spontaniczne palenie, gdybym wiedział, to nie brałbym auta) i po drodze zatrzymała mnie policja do rutynowej kontroli. Zesrałem się prawie w gacie. Drżącym głosem się przywitałem z panami policjantami, pech chciał, że akurat paliłem peta i w stresie podczas rozmowy wyjebałem kiepa gliniarzowi na buty. Wkurwił się ostro. Naćpany zacząłem go przepraszać i przekonywać, że nie mam nic do policji. Pokiwał głową, dziwnie na mnie patrzył, wypisał mandat za zaśmiecanie, dmuchanko - wiadomo. Drżącą ręką podpisałem i się pożegnałem. Wydaje mi się, że po prostu nie mieli przy sobie testów - albo byli debilami, niemożliwe, żeby po mnie nie było widać.
  • 347 / 75 / 0
@Brutalny miałem podobna historie. Tyle ze przyjechaliśmy z chłopakami na kebsa po ciastkach z ziołem. Jedliśmy w samochodzie a tu nagle lodówka zajechali postali popatrzyli się i pojechali ale strach byl duzy
  • 223 / 25 / 0
Ciężko mi się wypowiedzieć czy to głupota czy nie, jak dla mnie najważniejsza jest samoświadomość po czym można sobie pozwolić. Jeśli o mnie chodzi to alko absolutnie odpada psychodeliki też raz jechałem po 2 c-e i raz po grzybach aczkolwiek na mocno zbitej fazie gdzie były tylko kolorki z vizuali, tego już nigdy nie powtórzę. Ale jeśli o THC chodzi w stosownych dawkach gdzie wszystko ogarniam to śmiem stwierdzić że lepiej jeżdżę niż na trzeźwo że względu na ostrożność. Nie tyle co się boję że coś zrobię niewłaściwego ale sama świadomość że jakaś ewentualna kontrola albo stłuczka nie z mojej winy, więc prędkości zgodnie z ograniczeniem ale też nie wolniej, obowiązkowo wszystkie znaki i myślenie za innych czyli kulturalne przepuszczanie tych co wymuszają albo ułatwienie wyprzedzania narwańcom. Na trzeźwo nie ma takiej opcji bym szedł na kompromisy z chamstwem i wariactwem a i sam pod wpływem pewności siebie czasami postępuje ryzykownie. Co do przypału to jak nie wzbudzisz podejrzeń policji to raczej marne szanse na zatrzymanie no chyba że środek nocy prawie nikogo nie ma i z nudów skontrolują. Wtedy pewność siebie ale nie żeby jakieś kłótnie tylko uśmiech, szybkie i pewne odpowiedzi. Policjant też człowiek i podatny na sztuczki psychologiczne. Gorzej jak trafisz na służbiste który zrobi testy tylko dla spokoju ducha. Raz sytuacja kiedy uciekałem po paru browcach i mnie złapali to jeszcze extra zrobili test na THC dodam że godzina przed północą a rano palone więc powinno wykazać ale oni jacyś nieogarnięci byli i kazali mi samemu trzymać pod językiem który tak naprężyłem że pasek nic nie dotknął i test też nic nie wykazał. Druga sytuacja jak na trzeźwo ( 3 miechy abstynencji ) potrąciłem dzikie zwierzę i akurat chwilę później jechał patrol, był środek nocy to powiedzieli że dziwnie wyglądam i czy aby na pewno trzeźwy więc odpowiedziałem pewnie i zgodnie z prawdą że tak a jak mają wątpliwości to niech zrobią alkomat i testy więc odpuścili. Napewno odradzam za granicą bo tam lubią zatrzymywać nie-tubylców i często testy w pakiecie gratis.
  • 4407 / 705 / 2117
Pod wpływem alkoholu nie ma opcji. Po mj nie miałem też okazji. Zbyt aktywnie wszystko działa na mózg, aby podejmować takie akcje jak jazda autem. Zwłaszcza w nocy, kiedy warunki są jeszcze gorsze, a czas reakcji z powodu ciemności jeszcze ograniczony. Jazda wtedy po dragach to katastrofa i ewidentne proszenie się o mandat, albo stłuczkę czy kolizje z innym autem/przechodniem.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?

Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.

[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.