Zacząłem widzieć swoją psychikę jak na fazie, lecz zaczęły się chore motywy bo na fazie ma się pewien rodzaj ciągłej stymulacji bez jakiego ten stan jest do dupy. Znalazłem jednak alternatywy i jest już spoko :-)
Już mam taką chorą jazdę ponad rok i gdybym wrócił pernamentnie do normalnego odbioru rzeczywistości to by mi brakowało wielu rzeczy i pewnie zacząłbym jarać nałogowo codziennie albo szamać gałkę
Może jakbym przestał brać narkotyki to po jakimś długim czasie bym trochę znormalniał, lecz imho gra nie warta świeczki :-) Szczególnie, że jestem teraz czuje się bardziej rozgarnięty niż kiedyś :-)
Pozdro dla ludzi z rysami
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
moje rysy sa ze mna od lat i jestem do nich przyzwyczajona, brakowaloby mi ich, gdyby zniknely xD
jest jedno zachowanie, ktore ludzie uznaja u mnie za ryse, ale tak naprawde od dziecka mam taki nawyk; mianowicie potrafie opowiadac komus jakas histori po raz n-ty, z tym samym zaangazowaniem, po prostu nie pamietajac, ze juz to mowilam xD zawsze bylam roztargniona, ot co
A ja mam nadal zawieche po DXM mi zdarza się to czasami jak biore deks częściej niż co dwa tygodnie. Lub jak mam jakiś ciąg. Okropna sprawa u mnie to było miłe tylko jak słuchałem muzyy czułem sie jakbym zarzucił opium był taki luzz, gorzej że później mi jebło w banie i miałem taki stan jak już tu opisywaliście stan kiedy nie panuje sie nad własnymi myślami. Ale rzeczywiście wystarczy sie uspokoić, olać to skupic się nad czymś innym i to powoli przechodzi. Zawieche nadal mam, najpierw myślałem że to jakiś stan abstynencji czy jak to sie tam mówi, w pewnej chwili to szukałem czegokolwiek żeby wziąć i zeby tylko to minęło, później zdawało mi sie ze to coś w rodzaju flash backa ale jak to skoro ja nigdy nie brałem kwasa :scared:
Dobrze że znalazłem na forum że to nietylko ja tak mam bo naprawde myślałem że ochujeje
Alexander Shulgin, PiHKAL
lechu91 pisze: Kiedyś miałem taką schize z rozdwojeniem osobowości, coś jakby myślałem z perspektywy dwóch osób, i one rozmawiały ze sobą(w myślach oczywiście), ale trochę sie przestraszyłem i minęło po chwili, ale zdarzyło sie kilka razy
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.