denerwują mnie te wszystkie twoje marne prowokacje a z tym bodkiem to juz troche przegielas :nuts:
jakos ci nie wierze jesli sie myle to sorki
paker pisze: pani ado
denerwują mnie te wszystkie twoje marne prowokacje a z tym bodkiem to juz troche przegielas :nuts:
jakos ci nie wierze jesli sie myle to sorki
mnie to jakoś nie martwi....
Paranoje typu: wszyscy mówią o mnie ; obgadują mnie ; mają mnie za ćpuna/wariata pojawiły się u mnie razem z uzależnieniem od ganji(że tak to nazwe...)
Czy takie paranoje są typowe dla każdego uzaleznienia psychicznego? Chodzi o samo uzależnienie czy o substancję? Zawsze myślałem że to typowe dla feciarzy... niespodzianka! :-/
"kto nie robi przerwy ten szybko traci nerwy" :-D
Jezeli ktos wytrzymal do tego momentu to dzieki.
I jeszcze na koniec o psychice w niektorych momentach to mam wrazenie ze mi odbija ze nie zachowuje sie jak normalny czlowiek ze wogole odstaje od grona rowiesnikow(w moim otoczeniu takich dragow jak ja to nikt nie bral jedynie ostatnio czasami ktos cos zarzyje a takto to jaraja ziolko i wala ta zwalona fete). I kazdy z nich dobrze wie ze jest uzalezniony tylko zauwazylem ze boi sie do tego przyznac. Jak ja mowie o sobie ze jestem uzalezniony to mysla ze wyolbrzymiam to a to widze inaczej na ten moment poprostu ja to juz dostrzeglem a oni jeszcze sa zaslepieni i tego nie widza lub widza a sami sie boja bo nigdy nie chcieli byc uzaleznieni a teraz sa i wiedza ze ciezko im bedzie wyjsc z nalogu. Ostatnio bardzo duzo czasu spedzam na przemyslaniu roznych sytuacji, moglbym lezec godzinami i wszystko analizowac a jak zazyje cos to albo mam kompletna zamule albo kompletny odjazd, brak kontroli. Coz zauwazylem u siebie bardzo duze wachania nastroju i mam zamiar to mnienic i mam nadzieje ze jak przestane brac lub to ogranicze to jakos bedzie lepiej. Bardzo chcialbym byc w takiej sytuacji jak przed cpaniem, nie przejmowalo sie niczym i zajecie zawsze bylo jakos wtedy czlowiek sie nie nudzil a teraz jedyne zabicie czasu to cos zarzyc inaczej nie ma co robic trudno znalezc cokolwiek albo sie nie chce albo cos tam ale zacpac to zawsze jest ochota i to tez mi sie nie podoba i to tez powod zeby przystopowac. Ale tez uwazam ze odrzucenie wszystkiego to jest niewykonalne juz jest sie tym cpunem i tak pozostanie jedynie mozna brac z umiarem lub zrobic na iles tam przerwe ale wydaje mi sie ze zawsze sie do tego wroci(bojak juz sie dlugo nie bedzie bralo i myslalo ze jest sie juz madrzejszym i wie co trzeba zrobic zeby nie wpasc az tak to wydaje mi sie ze moze skusic i znow powrot apozatym fakt ze raz sie udalo to jak bede tylko chcial to bede mogl przstac cpac i tez powrot wiec wiem jedno jak juz sie przestanie brac to pozniej nie mozna ani razu niczego brac bo moze to bardzo szybko spowrotem wciagnac). Ale chce sprobowac i sie przekonac jak to bedzie jak nie bede cpac czy to cos zmieni na lepsze czy nie. Jakie to da efekty, mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci sie o tym przekonam.
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
TenTyp pisze: Jak sysze odpowiedzi typu bodek to kiep to mnie sciska. Bodek faktycnie przegina (z tymi substancjami co trawią paznokcie czy z Piczenią z dziecka) ale chłop troche racji ma. Nie pwoiem bo skłonił mnie do przemyslenia całego ćpania. Z psychozami ma troszke racji. Z restem umysłu tez (moze nie po bace czy kws ale mam kumpla co po bieluniu sie zresetował i to doszczętnie). Bodek generalnie nie jest najgorszy pośród wszystkich tych kampanii anty. Widac ze czai klimaty. Ja tam jakis szacun dla bodka mam.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.