Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Twoja dziewczyna:
Wie że ćpam i zarzuca ze mną
65
21%
Wie że ćpam i akceptuje to
45
14%
Wie że ćpam i nie akceptuje tego
39
12%
Nie wie że ćpam
16
5%
Nie mam dziewczyny :(
151
48%

Liczba głosów: 316

ODPOWIEDZ
Posty: 126 • Strona 4 z 13
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gota »
[quote="normi"]

PS. Mała rada]

dzięki za radę ale było ona mi potrzebna 10 lat temu, maszek ganji na dwa, trzy miesiące i sporadycznie browar nie szkodzi mi na zwoje mózgowe, a skoro moge prowadzić firmę i dodatkowo współpracować z ludźmi w różnego rodzaju organizacjach to nie sądze aby było coś ze mną nie tak, może to z Tobą jest problem. wiem że każdy na swój sposób jest pierdolnięty, ale w tym jak i innym przypadku czas pokaże, bez żadnych moich ingerencji, bo to ludzie sami tego dokonują. To jest czysta "logika rozmyta".
Uwaga! Użytkownik gota nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 179 / 15 / 0
gota pisze:
wiem że każdy na swój sposób jest pierdolnięty
z tym sie nie mozna nie zgodzic..
Kazdy ma najebane tylko kazdy na swoj sposob ;]
...The fear comes over me And then I see - There's nothing I can do without you...
  • 57 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: normi »
Kiedyś czytałem pewien naukowy artykuł o tym dlaczego ludzie są jedynymi monogamicznymi ssakami na świecie. Wiesz czemu?
Bo to jedyne istoty myślące, którymi kierują uczucia wyższe niż tylko potrzeba prokreacji.
A ty ze swoim oschłym podejściem do tego przypominasz mi właśnie ćpuna, z którego dragi wyssały ostatnie ludzkie emocje. Wiem jak to jest, kiedyś też taki byłem, ale później znormalniałem.
Ciesze się, że ci się powodzi w życiu osobistym, ale dopóki będą istniały jakiekolwiek uczucia między ludźmi to twoja teoria będzie skazana na klęskę.
Hehe...takie wywody w Walentynki, czy to nie ironia :-p .
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gota »
normi pisze:
Kiedyś czytałem pewien naukowy artykuł o tym dlaczego ludzie są jedynymi monogamicznymi ssakami na świecie. Wiesz czemu?
Bo to jedyne istoty myślące, którymi kierują uczucia wyższe niż tylko potrzeba prokreacji.
A ty ze swoim oschłym podejściem do tego przypominasz mi właśnie ćpuna, z którego dragi wyssały ostatnie ludzkie emocje. Wiem jak to jest, kiedyś też taki byłem, ale później znormalniałem.
To akurat nie używki zmieniły ale między innymi płeć przeciwna, a postawienie trochę wyższych teorii, wymusiło tą m.in.
Jestem zwykłym użytkownikiem używek, a na ćpuna to potrzeba mieć wygląd.
Emocji mam wiecej niż Ci się wydaje, które przeznaczam na coś innego, bardziej konstruktywnego.
Hehe...takie wywody w Walentynki, czy to nie ironia ]
A walentynki to jest chory wymysł i dobry pomysł podsunoł znajomy, aby zlikwidować to święto. Są metody na to tylko potrzeba czasu, jak na wszystko inne, typowo chore, amerykańskie święto.
Świat się zmienia a ty znim i tego nawet niedostrzegasz, a ja jeszcze dołoże swoje trzy grosze.
Uwaga! Użytkownik gota nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gota »
normi pisze:
Mam gdzieś kościół, bo nie jestem wierzący. A nie zauważyłeś tego, że ten tzw. mit rodziny i związku nie jest prawie wcale z nim związany. Moim zdaniem jest związany z uczuciami, których widocznie w tobie nie ma.
To ciekawy paradoks, jak sądze załozysz rodzine, weźmiesz ślub cywilny, być może kościelny, jeśli tego nie zrobisz, to sądze że po narodzinach dziecka, będziesz chciał aby ono miało ustawowo prawem ojca i matke, czyli założysz najmniejszą komórke społeczną, później dziecko będzie chodzić do szkoły, jak i na religie, potrzebny bedzie chrzest, komunia, bierzmowanie, etc, ale jeśli rodzina jest nie wierząca to powyższe nie powinny mieć miejsca, ale otoczenie na tobie to wymusi, jeśli nawet będziesz się tego trzymał, to ciekawe gdzie cię pochowają, bo sądze że i tak złapiesz schemat którego zawsze unikałeś całe życie czyli kwestia wiary i położą cię na cmentarzu, jak Twoją żone i Twoje dzieci etc. Tak więc nie mów mi że nie jest on związany i zastanów się jakie głupoty piszesz, albo przeanalizuj od początku do końca swoją teorie, bo ona sie poprostu kupy nie trzyma. PARADOKS. chyba że już poprostu masz schemat od A do Z, który bym z miłą chęcią poznał, a być "może" zmienie zdanie ;)
Uwaga! Użytkownik gota nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 185 / 25 / 0
Hej, Panowie i Panie, schodzicie z tematu!
Wątek jest o tym czy wasze kobiety wiedzą że ćpacie i co ONE o tym myślą, a nie co WY myślicie o nich.


Do prowadzenia rozmów o kobietach jest inny wątek: http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=10189

Dziękuję za uwagę :)
Uwaga! Użytkownik PanMuchomor nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 57 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: normi »
Sorry muchomor. Ale tam to też nie pasuje, a tu chociaż będzie kontynuacja(to już ostatni post na ten temat ;-) ).
Cytuj przez gota:
To akurat nie używki zmieniły ale między innymi płeć przeciwna, a postawienie trochę wyższych teorii, wymusiło tą m.in.
Moim zdaniem przejechałeś się na lasce i teraz masz uraz, poznasz jakąś fajną, to zmienisz poglądy.
Cytuj przez gota:
A walentynki to jest chory wymysł i dobry pomysł podsunoł znajomy, aby zlikwidować to święto. Są metody na to tylko potrzeba czasu, jak na wszystko inne, typowo chore, amerykańskie święto.
Świat się zmienia a ty znim i tego nawet niedostrzegasz, a ja jeszcze dołoże swoje trzy grosze.
Wiedziałem, że się przyczepisz walentynek :-D . No ale tu to masz rację. Za bardzo komercyjne są.
Cytuj przez gota:
ciekawy paradoks, jak sądze załozysz rodzine, weźmiesz ślub cywilny, być może kościelny, jeśli tego nie zrobisz, to sądze że po narodzinach dziecka, będziesz chciał aby ono miało ustawowo prawem ojca i matke, czyli założysz najmniejszą komórke społeczną, później dziecko będzie chodzić do szkoły, jak i na religie, potrzebny bedzie chrzest, komunia, bierzmowanie, etc, ale jeśli rodzina jest nie wierząca to powyższe nie powinny mieć miejsca, ale otoczenie na tobie to wymusi, jeśli nawet będziesz się tego trzymał, to ciekawe gdzie cię pochowają, bo sądze że i tak złapiesz schemat którego zawsze unikałeś całe życie czyli kwestia wiary i położą cię na cmentarzu, jak Twoją żone i Twoje dzieci etc.
Ok. Źle się wyraziłem. Pewnie masz rację. Pewnie wezme ślub, ochrzcze dziecko, które będzie chodziło na religię itp., ale to ty mnie nie rozumiesz. To, że założe rodzinę nie będzie wymuszone przez kościół, a powodem będzie to co czuję do mojej dziewczyny. A to, że odbędą się te wszystkie obrzędy, pomimo, że ja w to nie wierzę nie przeszkadza mi wogóle. Przecież nie będzie to obrazą dla mojego wyznanie, bo ja go nie mam. A sprawie tym przyjemność osobie którą kocham, co da mi dużo radości. Nie widze też potrzeby narzucania dziecku swoich poglądów, bo skoro moja żona będzie wierząca, a ja nie to dla niej te wartości będą raczej cenniejsze, niż dla mnie niewierzenie w nic.
Wcześniej napisałeś:
A ideologie dorobiłem sobie już do wszystkiego, i to jest moje stanowisko powiązane z innymi rzeczami.
No właśnie dlatego porównałem cię do Hitlera. Przesadzasz trochę z tą swoją ideologią. Odnosze wrażenie, że gdybyś mieszkał w jakimś islamskim kraju to zajmowałbyś wysoką pozycję w Alkaidzie ;-) .
Zresztą nieważne. Nie próbuje cię więcej przekonywać.
Pozdro
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2006 przez normi, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 185 / 25 / 0
Nie ma to jak odpowiednie podejście do kobiet :)

dla prostaków załączam rysunek wykonany przez znajomego.
Uwaga! Użytkownik PanMuchomor nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 39 / / 0
...a ja sie zgadzam ze wshystkim co napisał Gota, tylko chciałbym dodać jedną zecz do tego co on napisał:
Są panny (niewiele jest takich ;-) ) które zasługują na shacunek, starania, czy traktowanie jak dobrago koleshke.Ale jest ich niewiele a na tą więkrzość patrze jak na żałosne, głupie niedojebańce...Niektórzy tego nie dostrzegają, są prowadzeni jak zwięrzeta "instynktem".
Jednak trzeba sie pogodzić z panującą głupotą ludzką, wpływem kościoła na społeczeństwo, wysłuchiwać pierdół polityków...
Ja te śluby kościelne i td. będe tylko traktował jako tradycje zeby sie z pozoru nie wyrużniać z sharej jednostki a w swoim gronie będe sobą ;-) ...

Temat ten zmienił sie z "pann" na temat "o życiu" ;-)

Ps:jebać błędy ort...i....inne...
Uwaga! Użytkownik marihuany fanatyk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 382 / 8 / 0
Problem w tym, że te panny też są ludźmi. I choćbyś widział w nich tylko pustkę, mają swoje życie.
Tak, wykonałam ten krok.
Wracam na forum?...
ODPOWIEDZ
Posty: 126 • Strona 4 z 13
Artykuły
Newsy
[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.