Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2981 • Strona 296 z 299
  • 515 / 110 / 7
Powiedziałbym że 200 to też dużo :)
Bez doświadczenia z psychodelikami nie przekraczałbym z pewnością 150ug
  • 849 / 481 / 0
Dla mnie najlepiej jest zarzucić 100ug, lubię tą dawkę bardzo
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 775 / 120 / 0
11 września 2024GalaktycznyBiznesmen pisze:
Powiedziałbym że 200 to też dużo :)
Bez doświadczenia z psychodelikami nie przekraczałbym z pewnością 150ug
no trochę dużo, też bym powiedział, że 150 bardziej na pierwszy raz, bo 100 to może być za mało

ale skoro kolega planował 400 to widać, że lubi przygodę i ma zadatki na hardheada XD
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 849 / 481 / 0
Przecież on nawet nie wie co pisze.
Nigdy nie brał kwasa, więc nie ma pojęcia nawet na co się wpierdala %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 47 / 10 / 0
Nie wierzyłbym w to, że przy obecnej sytuacji osoba, która pyta tutaj, co robić za pierwszym razem, miała tego pierwszego razu cokolwiek więcej niż 150, a to i tak dobrze trafi :)
  • 1 / / 0
Rekreacyjne stosowanie powinno się zamykać w dawkach około od 40 do 200ug, im mniejsza dawka tym mniejsza szansa na pojawienie się negatywnych skutów .
Duże dawki raczej przy terpeucie w klinice no chyba że chcesz podjąć rękawice ,zastanów się dobrze czy jesteś na to gotowy wielu było i sie przeliczyło.
Psychodeliki to nie cukierki , nawet jeśli ejsid jest w żelku.
Pozdro
  • 1 / / 0
Siemka, od dość dawna zbieram się za zrobienia pierwszego kwasiora. Nadchodzi idealna okazja z grupką znajomych, na wyjeździe, domek nad jeziorem, sama naturka w okół, pełno czasu. Kwasik niestety nabyty z ulicy przy okazji zakupu innych produktów jakieś pół roku temu, na szczęście vendor sprawdzony chociaż na tyle, że większość produktów miał dobrej jakości jak na "uliczniaki". Zapewniał wtedy rzekome 300ug (teraz z forum wiem, że trafić na karton powyżej 200ug to raczej graniczy z cudem, a co dopiero znaleźć taki na ulicy), karton z sercem, zakupiony we Wrocławiu. Przechowywany w "magicznym pudełeczku" w samarce, w chłodnej szufladzie, także mam nadzieję, że się nie popsuł. Moje doświadczenie to przejarane całe studia, z 5 razy grzyby (różne dawki, od 2g normalnie do 5g w lemonteku), parę razy solidne dawki 2-cb (25mg w nochala ładnie przestawiło antenkę :D), badtripy zaliczone, MDMA też przemielone. Kręci mnie psychonautyka, duchowość, więc nie obca mi mistyczna strona psychodelików. Nie mam też czasu, na ściągnięcie sprawdzonego kwacha czy sprawdzenie mojego testerem. Zgaduję, że ten sorcik nie będzie miał pewnie więcej niż 200ug. Stąd moje pytanie brzmi czy jest sens "marnować" wpierw 1/2 kartona, z ewuentualną dorzutką do 1,5godziny po załadowaniu, tylko żeby to przetestować? Czy ktoś może z doświadczenia wie, ile takie "uliczniaki" mogą mieć mocy, czy raczej loteria? Pytanie, też czy jest co ryzykować, bo nie ukrywam wolałbym spędzić ten czas chodząc w naturzę, niż leżeć z zamkniętym oczami. Bo widzę, że jednak dawki powyżej 150ug są odradzane na pierwszy raz.
Pozdrówki ;)
  • 22 / 5 / 0
Kwas ma tą przypadłość, że aby zachować pełną moc to trzeba go przetrzymywać w baardzo restrykcyjnych warunkach (zamrażalnik, bez dostępu do światła, w obojętnym gazie). Obiecane 300 ug to faktycznie dużo, zakładając, że kupiony już jakiś czas temu to może mieć około 100ug, zakładając ze na start miał te 300/200 ug. Ogólnie realna dawka jest dość losowa, bo spadek mocy jest dość spory. Jeżeli nie boisz się potencjalnej dawki 200+, a masz pewność że nie znajduje się na nim coś dodatkowego (polecam test za pare zł!) to zarzucałbym raczej całość. Dawka 200+ to już niezła kosa, dla mnie jest to 4h mocnego odrealnienia, stanu wyższej świadomości, pozostałe 6h tripa to przyjemny afterglow. Dawka 100 idealna na start powinna być, ale no jak wcześniej napisałem ciężko oszacować ile ug się na twoim kartonie znajduje. Decyzje podejmij sam, miłej podróży. %-D
%-D
  • 3234 / 915 / 5
Możesz mrozić kwasa ale nie jest to wymagane. 25° C i w ciągu miesiąca nie zauważono spadku mocy.
Ja trzymałem rok w pokoju, w woreczku strunowym, bez żadnych fiku Miku i tak samo działa. Czasem w pudełku leżały, czasem po prostu na półce.
Ważne żeby go nie gotować i tyle.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 139 / 7 / 0
Juz to mowilem ale snilo mi sie na kwasie
jak TVN nawolywal do islamu
ODPOWIEDZ
Posty: 2981 • Strona 296 z 299
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.