Teraz zacznij sobie walić do RELANYCH KOBIET, ktore spotykasz.
potem probuj z nimi nawiązać kontakt.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
A jeśli chodzi o partnerkę to miałem związek paroletni i na początku było super, mogłem kilka razy na dzień i jak długo chcę, jednak z czasem stosunek stał się coraz krótszy, głównie przez stres, aż przestałem mieć nad nim kontrolę. Potem wróciłem do masturbacji i jako tako potrafiłem pannować nad orgazmem ale niestety seks i masturbacja zabierały mi energię, głównie masturbacja, seks na odpierdol głównie, rozeszliśmy się, m. in z tego powodu.
Potem hulaj dusza, używki, kawa non stop, jeszcze więcej masturbacji, prostytutki, wypruty coraz bardziej z chęci do życia i energi aż w końcu trafiłem na no fap, pierszy tydzień to był młody bóg, a potem różnie bywało, flat line często.
Więc nie wiem czemu wyskakujesz mi z tym, że powinienem mieć stałą partnerkę już, żeby sytuacja się powtórzyła? Oczywiście mógłbym jej wytłumaczyć, że to przez no fap i może by była wyrozumiała ale chciałbym samemu to rozgryźć o co chodzi z tą serotoniną i może jakieś suple ewentualnie, zacząłem brać ashwagande.
Jak widać chłopaki tutaj na nofapie mają problemy ze snem , serotonina jest bardzo związana ze snem i nie tylko.
Jedynie mógłbym spróbować tego leku z grupy SSRI który aktywuje się szybko i szybko przestaje działać ale wolałbym jakimiś łagodnymi suplami. Albo mieć pewność, że np po iluś miesiącach to minie jak u nastolaka.
08 września 2019SRTN pisze: @Boks3rTHC myślę, że jedynym lekarstwem jest dla nas czas. Musimy być cierpliwi, i czekać aż szlaki dopaminowe się nam w pełni zrestartują. Wspomagać się co najwyżej zdrową dietą, i sportem, i w ogóle zdrowym trybem życia.
Też z pół roku się już rebootuję, i to nadal jest za krótko. Czasami mam libido, czasami nie. Czasami wystarczy tylko spojrzenie na dziewczynę, żebym czuł mega napięcie seksualne, a czasami nawet eskalacja dotyku, w ogóle na mnie nie działa seksualnie.
@Stteetart przez swoje uprzedzenie do nofapu obnosi się arogancją, wywyższa i zgrywa znawce, całkowicie nieświadomy tego, jak bardzo pieprzy głupoty. Pewnie sam ma w tym temacie problem, ale nie chce się przyznać przed samym sobą, i nie przeszkadza mu to, w zapisywaniu nam magicznych eliksirów z, kurwa, szyszek chmielu i kropli walerianowych, beka.
Stosowanie żeń-szeni ect. rzeczywiście pomaga, ale to jest sztuczna stymulacja mózgu zewnętrznymi substancjami. W naszym wieku powinniśmy być w stanie czuć napięcie seksualne i mieć twardą pałę bez afrodyzjaków i sildenafilu. Ja odstawiłem wszelkie żeń-szenie i boostery teścia. Dopiero jak się skończy reboot, to będę się nimi dopingował. Kilkadziesiąt par z Tindera musi poczekać, mam nadzieję, że mój mózg zdąży się wyrobić do czasu, aż dojadę do stówy ;d
1. W porównaniu do użytkownika Streetart twoja wiedzą o ludzkim organizmie to piaskownica chłopaku, więc podważaniem jego słów sam obnosisz się debilizmem i arogancją
Pol roku nie walić konia XD albo jesteś popierdolony albo żartujesz. Ten cały nofap to sekta dla debili, która wykorzystuje to, że konia wali KAZDY i łatwo wmówić ludziom głupoty, oparte na autosugestii - że jak się coś w życiu nie układa to na pewno od tego!
Osobiście znam człowieka, który zabija pewnością siebie, jest typowym człowiekiem sukcesu, ma zajebista formę na siłce a opowiada, że trzepie sobie po 5 razy dziennie jak poruchać nie może:). Nigdy nie widziałem go w gorszym humorze czy bez uśmiechu na ustach. i to akurat powinno zakończyc ten temat.
"Wystrzały dopaminy" - ja pierdole kretynie, seks czy masturbacja to nie jest kokaina, równie dobrze można nie jeść, albo nie wąchać kwiatów żeby nie uzależnić się od dopaminy xD a palenie fajek? Przecież to Ci bardziej stymuluje dopamine od pornosów bałwanie
Osobiście od dawien dawna wale po kilka razy dziennie i w momentach gdy nie ćpam, a moje hormony są stabilne - czuje się zajebiscie. W momentach gdy ćpam, albo nie doprowadziłem organizmu do pełni sprawności po cpaniu - czuje się jak gówno i nie ma tu kurwa zależności od walenia, albo nie bo wale zawsze, nawet gdy mam kobietę - zamęczyłbym ją swoim popędem
Kurwa nie ma Żadnych naukowych badań na wpływ trzepania na dopamine, każdy Doktor jakiego wypowiedź czytałem twierdzi, że nie może mieć to wpływu na depresję itp. Itd.
Ale najłatwiej po prostu popytać ludzi, nie jeden przykład się znajdzie że nie na to żadnego związku z sukcesami życiowymi czy ogólnym samopoczuciem - ale do tego najpierw trzeba wyjść z domu
Te twoje pary na Tinderze, to chyba 3/10, które serduszkuja każdego z desperacji
05 lipca 2020Mulih pisze: Praktykuję nofap jestem w trakcie 4 doby i wydaję mi się że mam flatline od 1-2 doby? Nic mi się nie chce strasznie zmienny nastrój no ogólnie tragedia.Dodam też że odstawiłem alkohol całkowicie 8 doba trwa.Jedyne co pomaga to trening siłowy i wtedy dopiero wracam do żywych.
Miał ktoś tak?
Objaw odstawki alkoholu, rozjebana układ GABA zapewne, wyjebany estrogen od alkoholu. Ale to wszystko przez walenie konia
Zresztą nawet gdy nie pijemy, nie ćpam, nie palimy fajek (a to trzy rzeczy, które ryja beret 15x bardziej od brandzlowania się) to i tak musimy jeszcze mieć dobra sytuację materialną, mieć dobry status społeczny, przyjaciół, powodzenie u kobiet, dbać o wygląd i milion innych rzeczy aby Dobrze się czuć i być szczesliwy! a nie kurwa nie walić konia przez pół roku i czekać na cud
Pięknie widać jak nadmiar teścia dowala do twojej główki szczyptę pewności siebie - jak będziesz te dupy wyrywał na parkiecie, to lepiej się za dużo nie odzywaj, bo jeszcze trafisz na kogoś z olejem w głowie, a odrzucenie twojej zajebistości może lekko cię podłamać i żebyś nie wrócił potem do szukania drug of the choice
Uwaliłeś sobie, że ktoś tutaj myśli, że nie walenie konia jest panaceum na wszystko, a potem to obaliłeś i oświeciłeś głupich przegrywów, no nie mogę chłop robi wykłady o autosugestii, a jeszcze 2 miesiące temu był przekonany że baklofen a potem pregabalina, a wcześniej kodeina, a niedawno PST leczą wszystkie jego problemy. Walisz teścia, a potem się dziwisz że morda Ci puchnie i nie wiesz jak działa kreatyna - geniusz, co poświęca na risercz grube godziny. Tak teraz będziesz mi musiał pojechać, że pewnie jestem pryszczatym prawiczkiem z kompleksami, bo byłem bity czy co se tam wymyślisz (o pewnie zazdroszczę Ci sylwetki i powodzenia u kobiet, no i twojego mercedesa
Ps przypierdalam się do Ciebie bo twój ton wypowiedzi jest jakbyś pozjadał wszystkie rozumy, bo przeczytałeś kilka artykułów i zamieniłeś ćpanie na sterydy, a to jeszcze nie robi z ciebie eksperta, który sobie wszystkich wyśmiewa.
Beka w chuj. Mi to tam się nie chce przeglądać twoich postów, bo nawet nie wiem kim jesteś (pewnie jakąś kurwą na strzała) i mam to w chuju co cpasz i czym jeździsz, nawet nie kojarzę nazwy użytkownika która się Posługujesz xD beka w chuj żeby randomowych typów z neta śledzić i jarać się historia ich ćpania czy brania sterydów haha
Że sterydami miałem kontakt jak jeszcze ćpania na oczy nie widzialem, staram się dzielić wiedzą o siłce z ogarniętymi ludźmi (od których można się czegoś dowiedzieć przy okazji) a takich cweli jak Ty to z reguły zawsze biłem zamiast prowadzić dyskusje z nimi, ale przez internet się nie da niestety...
11 sierpnia 2020kanabinoid pisze: @UJebany jak Cesc Fàbregas, tym foto przybliżyłeś się do swojego marzenia@DuchPL10 sierpnia 2020UJebany pisze: A mi się marzy CatchaFall i lizanie cipki.
Widzę poważny i wysportowany człowiek, tylko czapeczki foliowej nie widać na głowie, schowałeś do kieszeni?
Koniec offtopu beka w chuj
Na pewno nie trzepanie się odmieni twoje życie, tym bardziej jak jeszcze z 10 lat na maku polecisz
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
