Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Czy angrybrads1 jest wjebany?
Jest na maksa
149
64%
Jeszcze nie jest, ale będzie
38
16%
Jest taka szansa, ale jednak mu się uda niewjebać
22
9%
Nie jest i nigdy nie będzie
25
11%

Liczba głosów: 234

ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 28 z 44
  • 206 / 3 / 0
Fenetylamina pisze:
O, stary... Coś czuję, że to tylko kwestia czasu, jak się wjebiesz...
No mam już swoje lata jakoś umiałem opanować się. Zazwyczaj jak dostaje mocnego kopniaka od życia to potrafię się ogarnąć. A na codzienne ćpanie ktore lubie moge sobie pozwolic tylko na urlopach. W pracy na szczescie musze ogarniać wiec nie moge sobie przyjsc na zwalce czy cos takiego najwyzej lekkie benzo. Wierze ze bedzie dobrze, ale cenna uwaga z twojej strony
.
  • 1095 / 34 / 0
Colis, niezły post.

Określenie bardzo trafne , że GBL pozwala zrealizować marzenie bycia "duszą towarzystwa". Pozwala to rwać laski bez problemu gościom co mają z tym problemy na trzeźwo. Nawet szary szczurek moze zostać Casanową(na swoja miare).
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 704 / 5 / 0
Warto, o ile ma się umiar.

Przez wakacje przerobiłem sporo giebla, na noc polałem może z 3-4 razy.
Na początku - wieczorami, razem z kumplami.
Potem, w nagrodę za coś, już nie pamiętam nawet za co, zajebałem rano standardową dawkę giebla + etylofenidat. Miks mega, przeglądanie neta było po prostu wspaniałe. I jednocześnie strasznie uzależniający. Wtedy już polewanie na pobudke zaczęło być standardem. Wtedy też poznałem uzależniająca moc giebla. Papierosy, po około 3 latach palenia, rzuciłem z dnia na dzień, bez żadnych wspomagaczy. giebla bardzo trudno było mi odmówić.

Aktualnie robię 3-miesięczny detoks, zero papierosów, alkoholu, giebla i w sumie jakiegokolwiek ćpania. Za to witaminki, minerały, omega-3 i te sprawy. Potem znów wrócę do... wszystkiego %-D .
No może oprócz papierosów, szkoda pieniędzy.

Ogólnie moją przygodę z gieblem określam na wielki plus. Zobaczyłem do czego jestem zdolny i wykorzystuję to teraz, na trzeźwo. Stałem się dużo bardziej towarzyski, zwiększyła się moja pewność siebie. Wiadomo, że nie jest to to samo co po gieblu, ale jednak.

A, i dzięki gieblowi przestałem pić alkohol. Na rzecz giebla oczywiście, ale zawsze cos %-D .

Rada - giebla pijcie tylko na imprezach, ewentualnie na spotkanie ze znajomymi. Nigdy "tak o, bo mi się nudzi". Magia pozostanie dłużej i prawdopodobieństwo wjebania się będzie dużo miejsce.
Uwaga! Użytkownik DeathAngel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 91 / 1 / 0
Racja. Jeśli polewacie tylko na wyjścia, to jest jeszcze okej. Prawdziwe wjebanie robi się jak siedzicie w domu i zaczynacie polewać, to już jest ewidentny zgon. Unikać jak ognia!
  • 906 / 36 / 0
W domu można jeszcze polewać, pytanie tylko kto da radę powstrzymać się od walenia non stop, kiedy to tak fajnie działa, i nie czuć nawet jak schodzi. Ale najlepiej traktować to właśnie jako imprezową używkę, od święta, na weekendy. Wtedy ok.
A najgorsze co można zrobić to polewać by np. stać się pewniejszym siebie, pokonać strach, lęki, fobie, czy do pracy. Wtedy żeby taki stan utrzymać będzie się polewało często, potem jeszcze częściej a na końcu bez przerwy. I już nie jest fajnie.
297 dni czystości (05.01)
  • 2278 / 278 / 3
Ja polewam sobie w domu wieczorami - nie wjebałem się. Szach-mat!
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 186 / 41 / 0
Moim zdaniem warto spróbować, ale nie warto się truć, czyli jak ze wszystkim - Z UMIAREM!

Świetne na sen - jak ktoś ma problemy z budzeniem się w nocy i niemocą zaśnięcia, to wystarczy 1,5 ml i usypiam jak małe dziecko.
  • 704 / 5 / 0
Fenetylamina pisze:
Ja polewam sobie w domu wieczorami - nie wjebałem się. Szach-mat!

Wieczorami jeszcze spoko, ale jak budzisz się i pierwszą rzeczą, po jaką sięgasz jest pipeta - wtedy zdajesz sobie sprawe, że się wjebałeś.

A co do tego, że nie powinno się stosować na lęki, fobie - zależy. Ja dzięki gieblowi, używanemu właśnie na umiarkowany brak pewności siebie - zwiększyłem pewność siebie na trzeźwo. Zależy od osoby, jak do tego się podejdzie.

GBL z umiarem = wonder drug.
Gdyby tylko ten umiar było tak łatwo utrzymać, byłoby pięknie.
Uwaga! Użytkownik DeathAngel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 25 / 1 / 0
resorte pisze:
Moim zdaniem warto spróbować, ale nie warto się truć, czyli jak ze wszystkim - Z UMIAREM!

Świetne na sen - jak ktoś ma problemy z budzeniem się w nocy i niemocą zaśnięcia, to wystarczy 1,5 ml i usypiam jak małe dziecko.
głupota jakich mało ... na sen, nigdy w życiu, szkoda marnować na spanie tej substancji ;)
  • 906 / 36 / 0
Po niczym się tak łatwo nie zasypia jak po gieblu tylko co z tego skoro człowiek budzi się 2 godziny później.
297 dni czystości (05.01)
ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 28 z 44
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.