Breslau jest niemieckie!
Jestem -> mam świadomość -> myślę -> czuję -> nie jestem więc wyłącznie materialnym bytem -> jest we mnie coś, czego nie da się opisać, ogarnąć, wyciągnąć, przetoczyć niczym krwi
Mimo naturalnego strachu przed nieznanym, staram się raczej myśleć o śmierci jak o fascynującym doświadczeniu, swoistym "powrocie do źródła" :-)
czteryrazydwa pisze: Mimo naturalnego strachu przed nieznanym, staram się raczej myśleć o śmierci jak o fascynującym doświadczeniu, swoistym "powrocie do źródła" :-)
BTW. @up, Spokojnie, bedzie dobrze, ;-)
Jesteśmy tu po to aby małymui kroczkami ewoluować, a ziemia to idealny obiekt do zsyłania nas tu,pare, parenascie zyc,(dla kazdego jest inaczej czas przydzielony,kazdy jest inny) i załapiecie ;-) Powoli jest coraz lepiej, pare tysiecy lat i bdz zajebiście podejrzewam.
Wierzę więc, że moja dusza opuści ciało, oczyści się stopniowo z wspomnień i uczuć tego życia, przejdzie do stanu boskości i wróci po pewnym czasie na ziemię, by nauczyć się kolejnych lekcji, ewoluować.
Pewność tego jest we mnie głęboko zakorzeniona i naprawdę krzepi.
Parvati pisze:Po moim pierwszym OOBE oswoiłam się z myślą o swojej śmiertelności, bo wiem jak technicznie będzie to wyglądać.
Wierzę więc, że moja dusza opuści ciało, oczyści się stopniowo z wspomnień i uczuć tego życia, przejdzie do stanu boskości i wróci po pewnym czasie na ziemię, by nauczyć się kolejnych lekcji, ewoluować.
Pewność tego jest we mnie głęboko zakorzeniona i naprawdę krzepi.
:listen:
Hejji pisze:też bym chciała tak myśleć ..
Obietnica Boga wystarczy? Czy jeszcze za mało? :) A może, jakieś warunki co do pośmiertnych "wczasów" sobie stawiasz? Radzę się dobrze zastanowić czy taki układ był by uczciwy.
„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny.”
Parvati właściwie dobrze podsumowała mój pogląd na ten temat.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.