@Paoliusz - próbowałeś już coleusa? :P
Jeszcze mi było żal obrywać, ale chyba trochę materiału wykorzystanego do sadzonek mi się zmarnuje (sprzedali mi gówniany ukorzeniacz - nie dość że podzdychały sadzonki, to jeszcze zdechła mi ostra papryka :-( ), więc w następny weekend spróbuje się załadować co-nieco do bonia i zobaczymy. ;-)
Do tematu: może kiedyś się za koleusa wezmę. Ale najpierw niech ktoś przedstawi jak to działa. Bo jak salvia-like, to ja dziękuję. Pójdzie fejm i zdelegalizują :D
Z resztą watpie zeby ktos delegalizowal kwiatek ktory jest w co trzecim domu a wlasciwosciami interesują sie tylko na jakimś cpunskim forum i to w temacie odwiedzanym raz na miesiąc :)
"Gdy się kwiatków dobrze najem, grudzień znów się stanie majem” - Pan Kleks
"Gdy się kwiatków dobrze najem, grudzień znów się stanie majem” - Pan Kleks
To byl jeden czy dwa takie suche liscie?
Co dokladnie masz na mysli piszac:",,,, nutke psychodelizmu...."? Miales uczucie sennosci czy raczej uczucie powrotu jakis wspomnien?
Nie spodziewaj się jazd :)
Polecam jakieś miejsce wieczorem z dużą ilością słabych źródeł światła :)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.