Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1469 • Strona 26 z 147
  • 57 / 1 / 0
Kamilthc pisze:
ile relanium wrzucic na zjazd coby troche serce uspokoic?
mam 4x2mg
mala waga bez tolerki na bezno
Relanium tu do serca samo z siebie nic nie ma, uspokoi cie tylko psychicznie co tylko troche obnizy ci puls i cisnienie, no i przy dobrych wiatrach moze nawet uda ci sie zasnac. Ja bym wzial wszystkie, 8mg to malutko nawet dla ludzi bez tolerki.. Na przyszlosc zalatw sobie jakis beta bloker (najlepiej kardioselektywny czyli bisoratio, metocard, atenolol), moze uda ci sie wyrwac od pani aptekarki bez recepty, "przyjechalem do rodziny i zapomnialem wziac tabletek na serce", jak powiesz ze sie zle czujesz moze nawet zmierzy ci cisnienie, to wtedy nie ma opcji zeby nie sprzedala jak zobaczy wynik %-D
  • 1 / / 0
z teorii, spostrzeżeń znajomych ale i -przede wszystkim- własnej praktyki na kompletny jak sądzę, naturalny zestaw regenerujący organizm po śnieżnych wojażach składa się:

- witamina C (pomaga usunąć metabolity szkodliwe ściery z krwi, gdy zlądowałem -w wyniku ostrej psychozy- na oddziale nerwic i zdrowia psychicznego podawano mi kroplówki na bazie tejże witaminy)
- B-kompleks (podobnie jak wyżej, ale w mniejszym stopniu, dodatkowo dobrze wpływa na wrzody, zajady, pękniecia skóry powstałe na skutek odwodnienia czy poparzeń skóry przez zanieczyszczenia w towarze)
- kompleks witamin (ogólnie dla zdrowia i urody)
- DUŻE dawki wapnia zarówno w trakcie walenia jak i po (wapń reguluje działania układu nerwowego, korygując wszelkie tiki, styki, łagodzi mniejsze lub większe objawy psychozy, ponadto co jest rzeczą oczywistą uzupełnia braki w kościach i zębach - amfibiotyk błyskawicznie wykańcza właściwe związki tego makroelementu np. fluorek wapnia w zębach zmienia w siarczan, powodując jego ogromne braki)
- Magnezu też nie żałować (na kości, zęby, układ nerwowy, zmęczenie)
- Cynk (odporność, zły stan skóry po chemii)
- potas, sód (elektrolity tracone wraz z odwadnianiem się)
- DUŻO płynów - polecam wysokozmineralizowaną wodę mineralna, mleko i piwko (wit. C, kojące działanie na zszargany układ nerwowy)
- no i jedzonko - przełamać się nawet jak nie wchodzi! katujecie tylko organizm brakiem energii i budulca z węglowodanów, białek i tłuszczy przyczyniając się do jego wycieńczenia i rozpadu tkanek (gł. mięśniowych)

W moim przypadku zjazd jest pojęciem rzadko spotykanym, ponieważ staram się poprostu do niego nie dopuszczać (częściej za to łapie psychozy ale do nich przywykłem, choć wiem, że nie są zwiastunem niczego dobrego i dojrzewam do decyzji aby rzucić to gówno w cholere ale to inny już temat). Nawet jeśli napieprzam dzień w dzień przez jakiś czas to mało kiedy przekraczam czas dwóch dób bez snu. Sen to podstawa regeracjii ciała i ducha. Wystarczą 2 godzinki, aby zdziałać cuda. Staram się odżywiać w miarę regularnie. Jak czuję, że walne hafta po standardowym obiadku to chociażby wypijam duży jogurt żeby wrzucić coś na żołądek. Piję naprawdę spore ilości płynów. Po fetce schodzi z Ciebie woda, jakby ktoś wyciągnął kurek z wanny (widać to po tym jak np. leżą na Tobie jeansy przed i po walnięciu). Staram się jak najwięcej przebywać z ludźmi - oczywiście tymi, które znam :P). Dobre kosmetyki i częste mycie (nie mówię tu żeby brać prycha co godzinę, odświeżam na bierząco miejsca gdzie ten syf najbardziej wychodzi czyli twarz, pachy, stopy, krocze :D) korygują wygląd i chemiczny odór ;). Gdy czuję, że mi schodzi 5-10 piw już jest schłodzona w lodówce czasem zapale do snu ale nie daje mi to 100% pewności, wole raczej niezawodne piwka. Walonko i odpływam w krainę projekcji astralnych. No i 3mam się programu, który zamieściłem na początku mojego postu :)

Pzdr wszystkich narkomanów :)

PS. Macie pytania? Śmiało, chętnie pomogę w miarę możliwości.
Uwaga! Użytkownik HMR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 327 / 3 / 0
HMR dobrze mówisz w sumie każdy powinien tak postępować. Sen i minerały(witaminki) to jest najważniejsze :)
  • 1931 / 318 / 0
na ulotce od wit. C przeczytałem, że eliminuje działanie amfetaminy, więc pewnie i tym samym zjadzd, pozdro
  • 2775 / 39 / 0
Nie eliminuje działania. Zakwaszenie ustroju powoduje PRZYSPIESZENIE ELIMINACJI Z ORGANIZMU. To duża różnica
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
Co do zjazdu, hmn, myślę, że dzień po, najlepsze to odespać, poleżeć, pić mleko(a jak się nie daje rady tego przełknąć, to chociaż wodę). Najlepiej też coś zjeść, lekkostrawnego, cokolwiek, aby pozbyć się tego niemiłego uczucia w żołądku i aby choć trochę wzmocnić i przywołać do porządku. Polecam jogurty, nie trzeba ich gryźć, rzuć z niesmaczeniem i i zniecierpliwieniem(,,kiedy to się wreszcie pogryzie ?! :kotz: )Hmn, myślę, że dobre są wszelkie zupy, z tego samego powodu co jogurty oraz rzeczy typu manna kasza, kisiele, budynie itp. Jeśli zaś mowa o zjazdach psychicznych(jakieś rozkminy, załamania), najgorsze jest nic nie robienie. Im mniej robisz, więcej myślisz o różnych sprawach, które zazwyczaj dołują lub robią ładną siekę z mózgu. Najlepiej porobić coś kreatywnego, zmusić się jakoś do tego. Można zrobić jakieś porządki, jeśli ktoś ma tyle siły, jeśli zaś nie, to dobrym sposobem jest poczytanie czegoś ciekawego(ale czegoś co pochłonie uwagę, a nie, czytanie, podczas którego myślami jest się gdzie indziej), rozmowa z kimś gg . Zauważyłam, że ja na zjazdach, gdy już najdzie mnie oc na zrobienie czegoś, to zawsze mam ochotę na czynności, których dotąd nie wykonywałam lub które robiłam dość sporadycznie. Ostatnio było to podlewanie kwiatków w całym ogrodzie(a jest ich sporo), przeglądanie starych zeszytów ze szkoły czy drażnienie psa, choć nie, ostatniego nie polecam..
No, to tyle, najważniejsze jest to, aby zająć czymś mózg, żeby bez sensu się nie dołować i rozmyślać i potem samo przechodzi.
Myślę, że coś pomogłam.


Ktoś jeszcze dzisiejszej nocy raczej nie zaśnie ? :rolleyes:
Uwaga! Użytkownik ccarmen nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 10 / / 0
Heh poczytałem wasze posty i osobiście uważam że najważniejszy jest stan psychiczny. Ja jak wrzucę fete raz na jakiś czas to powiem wam ze zjazdu praktycznie nie mam bo się zaprawiam kawą i wkręcam sobie bombe ale jak już biorę fete parę razy w tyg to jak już mi minie ta ostania faza jestem nie do życia wszystko mnie wkurwia czasem nawet osoby z którymi jadłem .... Dziś np wrzuciłem fete o 19 jakoś , Zjeb mnie jeszcze nie dręczy ogólnie jest ok ale tak o 8 rano czeka mnie prysznic coś wszamać i dalej sobie wkręcać że jest zajebiście ;)
  • 18 / 1 / 0
...zjeb dopadaa kazdego, nie wazne jak dlugo go przeciagasz...naucz sie normalnie zyc na zjebie, a wszystko bedzie prostsze...
  • 57 / 1 / 0
Odpowiem sobie sam na moj wczesniejszy post, moze komus sie przyda. Fenactil jest ch**owy, chlorprothixen o wiele lepiej was ulula jak macie juz dosyc patrzenia w sufit ;P
  • 1530 / 9 / 0
Pornoakord pisze:
KrzychuPL7 pisze:
najlepiej po wzięciu wypić najlepiej z 1-2 litry wody ale nie na raz przez jakąś godzine bo odwodnienie pogarsza zjazd a zwykle człowiek podczas tripu odwadnia sie dużo większą potliwością
Rzeczywiście- odwodnienie zwiększa przykre, zjazdowe reperkusje. Jednak!- mam pewną hipotezę. Moim zdaniem- lepszą "techniką" jest pić często (co chwila) małe ilości ("łyczki") wody niż wypijać większe ilości na raz (większe ilości tzn. już wypicie kubka czy dwóch wody- na raz). Zakładam, że jeśli organizm otrzyma na raz zbyt dużą ilość wody to nie zostanie ona wchłonięta- tak jakby organizm cierpiał klęskę urodzaju. Cały szkopuł polega więc na tym, aby organizm często otrzymywał porcje wody i- na bieżąco je wchłaniał.
Odnoszę wrażenie, że organizm nie przyswaja zasobów wody, które przekraczają jego możliwy "przerób"- innymi słowy- woda staje się nieefektywna w swoim działaniu hydratacyjnym. Zapewniając organizmowi stałe "dostawy" wody po prostu podtrzymujemy pewną kontynuację w nawodnieniu. (Btw. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś posiadający wiedzę medyczną/biologiczną potwierdził lub obalił moje przypuszczenie.
Po medycynie nie jestem, ale Cejrowski kiedyś w programie powiedział jak pić wodę by dłużej została w organizmie. Sprawa jest banalnie prosta. Wystarczy wodę posłodzić. Organizm dostaje wtedy informacje, że to nie woda, a coś co trzeba przetrawić. Herbata wydaje się ciekawą opcją. Sam zazwyczaj piję browar na fuce co też odwadnia. Uzupełniam wtedy mineralką, a później coś zjeść i herbatę. Spanie. Kolejny dzień mam wtedy znośny. A, że zazwyczaj wtedy piję browar i palę to jest dobrze. Obiadek wchodzi bezproblemowo.
ODPOWIEDZ
Posty: 1469 • Strona 26 z 147
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.