Wątki traktujące o muchomorze czerwonym (Amanita muscaria).
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 248 z 369
  • 1817 / 108 / 0
Ja tam nie wiem,rob jak chcesz.Ja tylko mowie tobie ze ja swoja podroz zycia mialem po 6 swiezych.2 mlodych i 4 rozwinietych.Nikogo niezachecam ani nienamawaim do robienia tak jak ja :D tylko pisze jak to bylo ze mna :D moze lepiej wysusz je,ale nie tak na wior tylko tak normalnie wysusz w piekarniku na spokojnie :D
  • 538 / 6 / 0
6 świerzych nie jedz tylko wysusz
Kiedyś w676759838. Nie mogę się zalogować do tego konta
Spoiler:
  • 851 / 289 / 0
Suszenie na szafce pod sufitem trzeba poprawiać piekarnikiem? Organizm nie powinien robić więcej niż musi. dlatego Co powinniśmy zrobić aby jak najwięcej kw. iboteinowego przepechowało poza organizmem?

Wraz z upływem czasu rośnie poziom kw. iboteinowego a spada poziom muscymolu czy obydwu substancji? W pierwszym przypadku nie byłoby problemu, ponieważ później kw. iboteinowy przereagowałby w muscymol. Jak to jest?

Kw. iboteinowy jest trawiony w trzustce przez enzym zwany GAD. O wątrobę nie ma się co martwić.

Produkcję GADu można wspomóc wit. B6.

Ewentualną neurotoksyczność kw. iboteinowego można zniwelować za pomocą czosnku.

To kilka faktów. Smacznego.
  • 416 / 18 / 0
Panowie, ma ktoś jakieś rzetelne info nt. koloru kapeluszy-dlaczego nie jest czerwony tak jak na obrazkach w internecie? W tym wątku były jedynie domysły, że to wina deszczu i słońca. Chyba nie do końca. Najebane teraz jest kapeluszy od groma. U mnie znakomita większość to jasno pomarańczowe, ale! czasami zdarzają się obok nich rosnące czerwone, więc nie możliwością jest żeby to był przypadek że 20cm dalej rośnie krwiście czerwony kapelut.
Podejrzewam, że chodzi o "odmiany"(nie wiem jak to sie określa) formosa, czy guessowii.
Przez ponad 200 stron nie pamiętam żeby ktoś o tym pisał. Ma ktoś jakieś dane, czy te nie czerwone mają jakąś inną zawartość ibotenowego i muscymolu?
2h minęło od wypicia wywaru z 7 ususzonych(bez blaszek) i nic. Pół łyżeczki imbiru też poszło. Ostatnio po 3,5 kapeluta miałem chociaż lekkie mdłości, teraz nic. Kapeluty leżały na słońcu przez tydzień. Wniosek: szlak trafił muscymol.

Edit.
Nie mam gdzie pisać, tu tu sobie popeplam.
12:06 wywar z 3,5 świeżych, gotowanych 21 minut, chyba właściwych amanit, koloru żółtego :kotz:
Minęło 20 minut i na żołądku czuć "ciężkość". No to lecimy tutaj.

Edit.
Minęło 2 godziny i nic. 3 podejście i nic. Czuje się, że byłem oszukiwany przez całe życie, tym że amanity to niby śmiertelnie trujące. Po 1,5h ochota na wymioty przeszła, teraz pozostał lekki dyskomfort na żołądku, ale działania zero.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 09 października 2015 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: scalenie
Bo człowiek widzi to, co wie.
Mies van der Rohe
  • 181 / 3 / 0
Hash_Oil pisze:
Ewentualną neurotoksyczność kw. iboteinowego można zniwelować za pomocą czosnku.
W jaki sposob ten czosnek dziala?
  • 11 / / 0
Pół pisze:
Panowie, ma ktoś jakieś rzetelne info nt. koloru kapeluszy-dlaczego nie jest czerwony tak jak na obrazkach w internecie? W tym wątku były jedynie domysły, że to wina deszczu i słońca. Chyba nie do końca. Najebane teraz jest kapeluszy od groma. U mnie znakomita większość to jasno pomarańczowe, ale! czasami zdarzają się obok nich rosnące czerwone, więc nie możliwością jest żeby to był przypadek że 20cm dalej rośnie krwiście czerwony kapelut.
Podejrzewam, że chodzi o "odmiany"(nie wiem jak to sie określa) formosa, czy guessowii.
Przez ponad 200 stron nie pamiętam żeby ktoś o tym pisał. Ma ktoś jakieś dane, czy te nie czerwone mają jakąś inną zawartość ibotenowego i muscymolu?
2h minęło od wypicia wywaru z 7 ususzonych(bez blaszek) i nic. Pół łyżeczki imbiru też poszło. Ostatnio po 3,5 kapeluta miałem chociaż lekkie mdłości, teraz nic. Kapeluty leżały na słońcu przez tydzień. Wniosek: szlak trafił muscymol.

Edit.
Nie mam gdzie pisać, tu tu sobie popeplam.
12:06 wywar z 3,5 świeżych, gotowanych 21 minut, chyba właściwych amanit, koloru żółtego :kotz:
Minęło 20 minut i na żołądku czuć "ciężkość". No to lecimy tutaj.
Sprawdź kolor blaszek,czerwony powinien mieć białe-bladożółte.Może to być muchomor żółtawy(blaszki kremowe) lub czerwonawy(blaszki białe z czerwonawym odcieniem).

2015 paź 09, 12:58 / scalono
Dexxter pisze:
Hash_Oil pisze:
Ewentualną neurotoksyczność kw. iboteinowego można zniwelować za pomocą czosnku.
W jaki sposob ten czosnek dziala?
Pierwsze słyszę żeby czosnek działał w jakiś sposób na kwas ibotenowy,natomiast posiada właściwości bakteriobójcze.W odpowiednio wysuszonym kapeluszu,ilość kwasu ibotenowego jest znikoma więc nie stanowi problemu.

2015 paź 09, 15:36 / scalono

Do Pół,
nie miałem wcześniej podglądu fotki,to są czerwone.Nie wiem jak zażywasz ten specyfik,gotujesz?,pijesz wywar?,jesz grzybki z wywaru?.
Ostatnio zmieniony 14 października 2015 przez surveilled, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: j/w
  • 851 / 289 / 0
Ma ktoś cyfrową wersję Rygwedy?
  • 2310 / 14 / 0
@UP ja nie mam. Ale pytanie również : czy zdarza Wam się cyklicznie co rok miec sen w którym zbieracie muchomory, ew. widzicie Ludzi-muchomorów ? U mnie takowy od chyba 5ciu lat jest zawsze oznaką, że Amanity już są gotowe do zebrania. Szczerze wierzę, że to magiczny grzyb i na trip składa się bardzo dużo czynników. Możliwe, że jasno-pomarańczowe okazy, to inna odmiana. IMHO są po prostu słabsze niż te krwisto-czerwone odpowiedniki, ale dlaczego te drugie mogą nie działac ? SET AND SETTINGS. Ten grzyb nie jest zabawką i również podobne historie miewam z Daturą/Brugmansią, że nie działa wcale, ew. słabo. Jak się zabiera do tego typu rzeczy, to trzeba nimi życ na 100%, a nie traktowac jako kolejne doswiadczenie do odhaczenia w narkotycznym CV. Broń Boże nie wybierac się po Amanity z braku laku - Lamerstwo... u mnie to lamerstwo/łatwizna/brak chęci poddania się powodowało słabe tripy po Muchomórze Czerwonym, ale dwu, lub trzy-krotnie zdrazyło mi się cos bliskiego do stanu Eliota ( mimo wszystko słabszego przez tolerancję na dysocjanty i wcześniejsze eksperymenty z OoBE/LD )...

PS. nigdy nie można byc pewnym, konotowac pewniki...
  • 493 / 105 / 0
CosmoDo pisze:
Ten grzyb nie jest zabawką i również podobne historie miewam z Daturą/Brugmansią, że nie działa wcale, ew. słabo. Jak się zabiera do tego typu rzeczy, to trzeba nimi życ na 100%, a nie traktowac jako kolejne doswiadczenie do odhaczenia w narkotycznym CV. Broń Boże nie wybierac się po Amanity z braku laku - Lamerstwo...PS. nigdy nie można byc pewnym, konotowac pewniki...
Nic dodać.
Co do działania/ braku aktywności : grzyby są ( roślinami, chciałoby się napisać..) bardzo zmiennymi ( i w działaniu, i w smaku, i w wyglądzie, i ...), w zależności od mikrowarónków w których występują. Mogą się diametralnie, zaskakująco różnić zależnie od środowiska. Nie działają- szukać gdzie indziej. Pzdr.
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 296 / 21 / 0
Hej. Wczoraj zjadłem 7 muchomorów. Średnich i małych. Przed zapadnięciem w sen pojawiło się uczucie przesuwającego się w ciele punktu 'z góry na dół' Nie jestem w stanie powiedzieć czym ten punkt był. Ale był punktem odniesienie do wrażenia lotu tunelem. Ale tak jakby wylatywałem z tego tunelu a nie wlatywałem do niego. Co jest trochę dziwne. Pulsowanie było bardzo regularne.

Później przeżyłem sen. Trafiłem do jakiegoś świata który tak jakby dopiero się kształtował. Nie było w tym śnie niczego bezpośrednio związanego ze mną i moim życiem. Byłem zupełnie kimś innym. Leciałem nad bezkresnym morzem. Później w jaskini spotkałem mistrza szczura, który był poszukiwaczem przygód. Składałem jakieś istoty, pomocników ze szkieletów. Później poleciałem na jakimś latającym zającu nad lasami i egzorcyzmowałem topielice za pomocą suszonych płatków róży. Jak się obudziłem byłem święcie przekonany że w kuchni znajduje się przejście którym wróciłem. Wielki gejzer z którego tryska ropa naftowa i sól i że leży tam wielka skamieniała ryba a dalej za ścianą są szczątki jakiegoś prehistorycznego stworzenia i że zaraz przyjadą archeolodzy, żeby je zbadać.

Ogólnie nie pamiętam wszystkiego. Dziewczyna próbowała mnie obudzić, bo jej powiedziałem żeby to zrobiła, żebym więcej zapamiętał. Ale było to niemożliwe. Ogólnie trip nie był ani ciężki, ani straszny. Nie miałem też żadnych mdłości czy innych dolegliwości. Wcześniej brałem muchomory w dużo mniejszej ilości. Tak po 2 sztuki. I nie było warto. Zdecydowanie warto wziąć więcej. Teraz już wiem. Cały czas myślę o tym świecie który odwiedziłem. Był taki inny od wszystkiego. Inny od zwykłych snów od OOBE, LD. Po prostu wyjątkowy. Najbardziej frapujący był ten tunel. Bardziej go widziałem, kiedy już się zbudziłem. Był taki jakby jak gejzer. Ale wystarczyło że zamknąłem oczy i napływały kolejne wieści z innego świata, choć sen się już skończył. Ciekawi mnie czy wrażenie lotu przez tunel jest typowe dla muchomora.

Trochę szkoda, że cały ten sen nie trzymał się kupy. Nie miał jakiejś określonej fabuły ani morału który był by zwieńczeniem historii. Był dziecinny. Sporo w nim było latania nad bezkresnymi przestrzeniami, przesuwania jakichś skał. Podejrzewam że stąd się właśnie wzięły opowieści o lotach czarownic na miotłach. Ale i muchomor nie był jak poważny mędrzec z brodą który udziela mądrych życiowych rad tylko dobry znajomy, który próbuje bardziej rozbawić i przedstawić możliwości kreacji umysłu niż nauczać czegoś konkretnego. Z pewnością jeszcze tam wrócę. Najbardziej klimaty kojarzyły mi się z Odyseją, Fantastyczną Podróżą, Gandaharem, Królową Śniegu no i z prehistorią z czasami gdy kształtowało się życie na ziemi. Jestem wdzięczny za te przeżycia
Dlatego mimo druty, wieże i strażnice
tam chcemy dotrzeć gdzie nam dotrzeć zabroniono;
Bezużyteczne, śmieszne posiąść tajemnice
Byleby jeszcze raz gorączką tęsknot płonąć
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 248 z 369
Newsy
[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.