Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 245 z 383
  • 1509 / 223 / 0
26 sierpnia 2019Jamedris pisze:
@Hexe a tak w ogóle to możliwe, że w końcu spróbuję tego legendarnego warszawskiego helu obecnie, ale potrzebowałabym małej... pomocy... ale to już sobie porozmawiamy JEŚLI nie wyjdzie nam (mnie plus druga os.) dtx, a jak wyjdzie, to i tak pewnego dnia pewnie znowu mnie złapie myśl "kurwa, ciekawe czy jest lepszy niż tamta kostka z roku 20xx". ;)
Stara (never been offended by this btw. :D), to zbadaj wiadomość na Pejsbuczku, proszę. Tam się jakoś porozmawia mniej publicznie. ;)
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 2116 / 634 / 0
@Hexe oczywiście, że jestem Stara, nie ma problemu, 23 mi stukneło w końcu. :D Tylko nie wyglądam zwraczale, damn, trzeba będzie w jakieś łachy się przebrać jak będzie się przechodziło przeklętą ulicą Brzeską (żartuję oczywiście, to żadne podawanie lokacji, chyba każdy wie o tej ulicy w Warszawie i o jej cechach charakterystycznych, to jak Limanka w Łodzi - morda nie szklanka, bandycka limanka!) i zrobić z siebie biedne trusie, wystraszone. :P Żeby nie było totalnego offtopu, to nie, nie polecam tam chodzić. Jak pierwszy raz byłam w WWA to dumnie wyszłam na fajkę z dworca (ale ten centralny macie popierdolony, jezu! peron 1 tam, peron 2 kompletnie w innym miejscu, peron 4 gdzieś w ogóle w innym, a tam jeszcze chyba centrum handlowe...) i cyknęłam zdjęcie Pekinu, bo bardzo ładnie mi wyglądał na tle nocnego prawie nieba. :) Pocztówka z opiowędrówek.

Hex, kochanie, dla Ciebie wejdę nawet na FB, ale to już jak do kompa dopadnę stacjonarnie, czyli za godzinkę-dwie. :) Czytałam kurwicowe felietony, ale od jakiegoś czasu odseparowałam się od FB i wiesz, jaki to jest szok, jak zauważasz jak bardzo ludzie na nim polegają? Ale faktycznie przejdźmy tam, nie wiem czy masz do mnie bardziej bezpośrednie drogi, jak nie to coś się zaradzi.

Dlaczego też musieli zmienić Fabryczny, ech, żebyś Ty wiedziała co tam się odpierdalało "back in the days"... <sad>
Od wyłudzeń pieniędzy na bilet, gdzie oszust mówi że kupi przy Tobie (a potem zwróci, tracąc tylko 10%, tak było wówczas) po pewne oczywiste rzeczy, naloty, ganianie, aż po obszar cerkwi - pewna panna miała nick Cerkiewka, ale to na priv kiedyś Ci powiem dlaczego. :P A na duckduckgo maps możesz zobaczyć gdzie jest ta cerkiew, chodzi o obszar przy Łódzkim Domu Kultury-Cerkwi-(teraz nowym)Fabrycznym. Trójkąt bermudzki łódzki, gdzie znikają pieniądze. %-D
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1509 / 223 / 0
26 sierpnia 2019Jamedris pisze:
@Hexe oczywiście, że jestem Stara, nie ma problemu, 23 mi stukneło w końcu. :D Tylko nie wyglądam zwraczale, damn, trzeba będzie w jakieś łachy się przebrać jak będzie się przechodziło przeklętą ulicą Brzeską (żartuję oczywiście, to żadne podawanie lokacji, chyba każdy wie o tej ulicy w Warszawie i o jej cechach charakterystycznych, to jak Limanka w Łodzi - morda nie szklanka, bandycka limanka!) i zrobić z siebie biedne trusie, wystraszone. :P Żeby nie było totalnego offtopu, to nie, nie polecam tam chodzić. Jak pierwszy raz byłam w WWA to dumnie wyszłam na fajkę z dworca (ale ten centralny macie popierdolony, jezu! peron 1 tam, peron 2 kompletnie w innym miejscu, peron 4 gdzieś w ogóle w innym, a tam jeszcze chyba centrum handlowe...) i cyknęłam zdjęcie Pekinu, bo bardzo ładnie mi wyglądał na tle nocnego prawie nieba. :) Pocztówka z opiowędrówek.
Ja piję do Twojego powitania mnie w wiadomości messendżerowej z maja z tą starą i "no offence". :) Swoją drogą, ja na ulicy na B. nigdy nie spotkałam się z żadną przykrą ani wesołą sytuacją. Ot, taka neutralna dla mnie okolica. Pewnie dlatego, że nigdy nie błąkałam się tam w nowych butkach sportowych/Martensach prosto ze sklepu, kupionych za hajsy rodziców, i z "biedną" miną przyszłego opiatowca, który nasłuchał się rapsowych kawałków i postanowił popaść w nałóg. %-D
26 sierpnia 2019Jamedris pisze:
Hex, kochanie, dla Ciebie wejdę nawet na FB, ale to już jak do kompa dopadnę stacjonarnie, czyli za godzinkę-dwie. :) Czytałam kurwicowe felietony, ale od jakiegoś czasu odseparowałam się od FB i wiesz, jaki to jest szok, jak zauważasz jak bardzo ludzie na nim polegają? Ale faktycznie przejdźmy tam, nie wiem czy masz do mnie bardziej bezpośrednie drogi, jak nie to coś się zaradzi.
Oooch, Hexusia od razu czuje się jakaś szczęśliwsza i pogłaskana. :* Btw, felietony kurwicy przeszły na kolejny lvl - koresponduję z kilkoma osobami z pomocą poczty tradycyjnej i tam też opisuję swoje wkurwy. %-D Nie mam innego kontaktu oprócz Facebooka i ewentualnie maila, ale wszystko naprawimy. ;)
26 sierpnia 2019Jamedris pisze:
Dlaczego też musieli zmienić Fabryczny, ech, żebyś Ty wiedziała co tam się odpierdalało "back in the days"... <sad>
Od wyłudzeń pieniędzy na bilet, gdzie oszust mówi że kupi przy Tobie (a potem zwróci, tracąc tylko 10%, tak było wówczas) po pewne oczywiste rzeczy, naloty, ganianie, aż po obszar cerkwi - pewna panna miała nick Cerkiewka, ale to na priv kiedyś Ci powiem dlaczego. :P A na duckduckgo maps możesz zobaczyć gdzie jest ta cerkiew, chodzi o obszar przy Łódzkim Domu Kultury-Cerkwi-(teraz nowym)Fabrycznym. Trójkąt bermudzki łódzki, gdzie znikają pieniądze. %-D
Czekam więc na opowieści i szczegóły dotyczące tej Cerkiewki. xD Swoją drogą, znam zaledwie kilka anegdot apropos Fabrycznego i to w gruncie rzeczy prawie każda taka sama, bo każda o tym, że kumple pod koniec lat 90. i w początku 2000 jeździli do Łodzi Fabrycznej po towar i na tym uroczym dworcu strzelali bez krępacji czasami nawet po pachwinach, gdy nie było już gdzie się wjebać.

A żeby offtopu nie było, to ja przyznam się, że dzisiaj pierwszy raz w życiu poszłam do apty po nową pukawkę jak totalna żulmenka/wrak bez grosza. Powiedziałam, że mam 33 grosze i za to MUSZĘ dostać strzykawkę i igłę. Rzuciłam to na ladę, na wyświetlaczu kasy wyszło chyba 44 lub 46 gr. Wzięła to, co było, westchnęła i poprosiła następną osobę. A ja ugotowałam zupę w filtrów i stwierdzam, iż mało tego, że nie poczułam niczego nawet przez ułamek sekundy, to jeszcze wcale nie zakleiło dupy. ;(
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 125 / 23 / 0
Parę razy w krakowskich aptekach dobrzy ludzie zza lady oddawali pompkę i drzazgę za niecałą cenę mówiąc, bym już nie szukał drobnych:]
Eh, rano klepie lepiej, "standardowe" nieco ponad 3centy roztworu z połówki mst200 poprzedzone dipherganem i dobite waniliowym Coltem, coś pięknego...
"mojej wolności dowodem błąd"
  • 1509 / 223 / 0
Wiadomo, że tak. Czasami zdarzało się, że miałam więcej kasy, nawet drobniaków , ale nie chciało się im rozmieniać dla takiej nędznej sumy albo gdy chciałam płacić kartą (XDDD) te ~ 50 gr, to stwierdzał/-a, że nie trzeba i "Oddam następnym razem" (Paaa, skąd wie, że będzie następny raz? Mam to na ryju wypisane. :v), ale wczoraj jednak poczułam się tak menelsko, że tylko na to wysępiłam, ona domyśla się do czego mi to, więc we, że na towar miałam, a na puknięcie w czystości już nie i z litości daje za połowę ceny czy coś. Po prostu jakieś zażenowanie mnie dopadło.

Swoją drogą, rzadko kiedy chce mi się palić po morfinie. Jak palę fajki, to tylko po helu. I wtedy mogę jedną za drugą, do porzygania.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 102 / 5 / 0
Ja po każdym opio palę fajki jak pojebana. I już nawet nie ważne czy to iqos/elektryk/normalny szlug (a posiadam wszystkie xd) tylko byle by dużo nikotynki.

Ja pamiętam jak mieszkałam minutę od całodobowej apteki i czasem jak nie miałam igly czy strzykawki to szybko leciałam. W godzinach nocnych za jasna strzykawkę umieli wziąć 4zl, a igłę 1zl. Zdzierstwo!
  • 1509 / 223 / 0
Powaga z tymi cenami? To, kurwa, legalne jest? :D
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 317 / 78 / 0
Ja nie lubię kupować w aptekach, wolę zamawiać większą ilość przez Internet, ale wcale bym się nie zdziwiła, gdyby wołali takie ceny. Biorąc pod uwagę, że potrafią w ogóle nie sprzedać, bo się trafi jakaś panienka z misją, której się wydaje, że jak ćpun nie dostanie strzykawki, to nie przyćpa. Jasne.
Powinno być tak jak na zachodzie, igły i strzykawki za darmo, albo tak jak w Berlinie, automaty z pukawkami.
  • 1509 / 223 / 0
Ale pukawki i nawet inny sprzęt typu śmietniki na odpady medyczne lub MaxiCupy potrafią być darmowe. W punktach programu redukcji szkód. Przy MONARach, etc.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 2198 / 715 / 0
Ta, a z drugiej strony mamy ludzi którzy protestują przeciw punktom wymiany sprzętu. Bo "nie chcą mieć tu ćpunów w okolicy". Czyli lepiej żeby ćpuny kradły żeby mieć na sprzęt niż żeby dostali go za darmo. Logiczne, prawda?
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 245 z 383
Newsy
[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.