...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 238 z 262
  • 311 / 44 / 0
Beta ketony od zawodówki na początku weekendowo, potem przerwa 7 miesięcy jak mnie wyjebali z szkoły, potem jak raz wciągnąłem wpadłem w roczny ciąg, pojechałem na odwyk po miesiącu zrezygnowałem, wytrzymałem 3 miesiące dzisiaj znowu wale. Jakie to gówno jest silne, wpierdala ci się w banie i siedzi do tego jeszcze seks i hazard życie na trzeźwo jest strasznie szare, niby żyje ale tak naprawdę się męczę
  • 1121 / 155 / 0
Nie ma co się chwalić ale parę dni temu mi pierwsze 30 dni pykły bez ćpania/fajek, jutro 2 tyg. bez porno, masturbacji (co też jest sporym sukcesem). Miałem w życiu już okresy gdzie latami trzymałem fason, ale teraz mam troszkę inne nastawienie, nie podniecam się codziennie tym i robię swoje, nie patrzę już w tył i zapierdalam do przodu. Ogólnie parę miesięcy temu byłem śmieciem na ulicy, później areszt parę miesięcy w obcym kraju, wpierdolenie się w crack, wódka i inne gówna, patologia dzień w dzień, w sumie to areszt mi dupę uratował. Już wiele razy upadałem na morde, co upadek to w sumie gorzej, jednak nie zamierzam się poddawać. Ponad 2 miesiące temu wróciłem do rodziców bo mnie ściągnęli z zagranicy, w stare miejsce gdzie znam większość ludzi i załatwienie towary zajęło by mi chwilę, ale jednak tego nie robię i wyznaczam sobie małe cele i staram się je realizować. Powoli wracam do sportu, to mnie często trzymało w ryzach i lubię się po prostu dobrze zmęczyć i rywalizować. Obecnie po znajomości wróciłem do starej tyrki w której pracowałem parę lat temu i gdzie mnie znają z ostrego lotu, większość ludzi jest zdziwiona pozytywnie że tak dobrze wyglądam i nie jestem już tak zajechany jak kilka lat wcześniej i można ze mną spokojnie porozmawiać na różne tematy. Małe rzeczy a cieszą ;) Plus sportu staram się cieszyć z małych rzeczy/spraw, wiadomo że jak ćpałem to potrzebowałem w chuj ekstremalnych wrażeń, nie jest łatwo to czymś zastąpić, ale starać się warto. Bez trzeźwego towarzystwa też w chuj byłoby ciężko, dlatego z ludźmi którymi waliłem to tylko cześć i nara, nie jest jednak łatwo znaleźć w miarę trzeźwe towarzystwo jednak warto próbować.
"Nieśmiertelny jak Ciro Di Marzio"

Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
  • 3455 / 561 / 2
01 grudnia 2021ZelaznyMotyl pisze:
Jak zaczynałam, to zarzucalam weekendowo. Później zdarzało się w tygodniu. Teraz prawie codziennie. Nie ważne co, ważne żeby cokolwiek. I wiecie co? Jak zdarzy mi się dzień na trzeźwo (najczęściej jakiś wolny dzień, gdzie nie muszę nigdzie wychodzić) to jestem tak zdziwiona, że czuje się tak wyśmienicie, że uznaje to za wyjątek i następnego dnia i tak coś zarzucam.
Na razie w niczym mi to nie przeszkadza, chociaż jak pomyślę ile pieniędzy mogłabym zaoszczędzić/wydać na hobby to zaczynam rozkminiac czy codzienne fazowanie jest tego warte.
Ja tak mam po kodeinie. Na 2 dzien zamiast czuc sie fatalnie czuje sie o dziwo jeszcze lepiej.



WRB ja pamietam jak bylem mlodszy 20pare latek tez mialem swoja paczke w ktorej co weekend byl rytual umawialismy sie na 19 u jednego typka szlo sie po alko zapoje czipsy palonko taki rytual co sobote az lezka w oku sie pojawia jak to wspominam. Dzis paczki juz nie ma malo ktora z calej ekipy z druga osobom sie kontaktuje wszyscy poszli kazdy w swoja strone.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1338 / 269 / 0
Ja tak mam po kodeinie. Na 2 dzien zamiast czuc sie fatalnie czuje sie o dziwo jeszcze lepiej.
Ja kiedyś tak miałem po alko. Tylko lekki dyskomfort na kacu, a nastrój i abstrakcyjne myślenie :uwaga: wysoko w górę. Pierwsze chwile po wstaniu z łóżka najgorsze a później cały dzień (i trochę następnego) zajebisty na kacu. Całkiem inny stan niż w dzień picia alko. Dziwiło mnie to zawsze. Ach ta młodość👶👶
  • 205 / 38 / 0
^
^^
koda zawsze mi dobrze robiła. Czasami odnoszę wrażenie , że mam ją wpisaną w DNA;D Natomiast alkohol w większych ilościach bądź wysokoprocentowy, którego osobiście nie cierpię był dla mnie katorgą. U znajomych kac trwał najwyzej 1 dzień. Ja trzy następne chodziłam do tyłu i umierałam, z łącznym wyrzyganiem trzewi i potwornym bólem glowy. Odnoszę wrażenie , że nie mam tolerancji na %. Dlatego od kilku lat nie tykam wysoko% alko. Natomiast dobrym winkiem czy piwkiem nie pogardzę. Oczywiście w bardzo okrojonej ilości. W ogóle jestem zdania, że całkowita trzeźwość nie jest konieczna. Nie widzę nic złego w wypiciu piwka czy wina i nie widzę powodu, żebym miała sobie odmawiać. Tyle, że ja nie jestem alkoholiczką więc to też zmienia postać rzeczy.
Uwaga! Użytkownik caroo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 561 / 2
Ja nie pije od roku czasu. Nic zero.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 347 / 75 / 0
@Mefistofeles1945 bez urazy ale co w związku z tym że nie pijesz rok czasu? :D życie na trzeźwo to chyba nie jest bo z tego co kojarzę korzystasz też z innych używek ;D
  • 3671 / 606 / 1
Ładnie napisane.

A co mają powiedzieć ludzie, którzy cpaja 15 lat? Albo 20? Kiedy ich życie by wróciło do normy? Też 15 lat absty żeby wrócić do stanu normalności? :P
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 311 / 44 / 0
Tacy ludzie nic ci nie powiedzą bo już leżą w piachu. A jeśli ktos cpa 15-20 lat i żyje to znaczy że huj*wo ćpał i tyle
  • 3455 / 561 / 2
04 grudnia 2021JimmySlide pisze:
@Mefistofeles1945 bez urazy ale co w związku z tym że nie pijesz rok czasu? :D życie na trzeźwo to chyba nie jest bo z tego co kojarzę korzystasz też z innych używek ;D
Dla mnie najwazniejsza jest trzezwosc od alkoholu.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 238 z 262
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.