:nuts:
Też doskwiera mi ten problem, z lękiem przed innymi ludźmi. Zdaje sobie sprawę, chłodno analizując, że jest on irracjonalny i mocno przesadzony. Jednak mój analityczny mózg wszystko analizuje po setki tysięcy razy każdy nawet najmniejszy szczegół. To jak wyglądam, "A co ona o mnie pomyśli?", co powinienem zrobić, co powiedzieć tego typu rzeczy właśnie. Czuje się zablokowany emocjonalnie i socjalnie. Próbuje zmuszać się do tego żeby zagadać do kogoś na jakiś chociażby błachy temat. Licze na to że wystawiając się wielokrotnie na stres w ten sposób mój umysł przyzwyczai się do tego co w dłuższej perspektywie miało by sprawić że takie sytuacje nie będą dla mnie stresujące. Naprawdę bardzo się stresuje jeśli mam wejść w interakcje z nieznaną osobą, a nawet relacje z już poznanymi często przyprawiają mnie o zakłopotanie. Mam mocno zaniżone poczucie własnej wartości, mimo że studiuje prestiżowy kierunek, jestem wysportowany, ćwiczę na siłowni i jestem posiadaczem grzejnika. :huh: . Z zewnątrz nie okazuje emocji a tak naprawdę tam wewnątrz łatwo mnie urazić, zranić. Dostałem w sumie dziesiątki razy kosza od dziewczyn, głównie z powodu tego braku inteligencji emocjonalnej, tego że nie rozumiem kobiet co mocno podkopało moje uczucie własnej wartości.
Teraz izoluje się w swoim mieszkaniu, próbując przyzwyczaić się do samotności pogrążając się w swoich autystycznych zainteresowaniach. Mieszkam w miasteczku akademickim i widzę jak na zewnątrz ludzie się bawią, mają znajomych a ja nic. Ciągle mam uczucie że życie przecieka mi przez, że tracę najfajniejszy okres w swoim życiu - młodość.
ja nawet kosza nie dostałem bo się bałem że go dostanę więc nie inicjowałem niczego i nie próbowałem
29 grudnia 2016Sinnis pisze: Ale macie z tym nofapem, mnóstwo ludzi fapie w chuj często a nie mają najmniejszych problemów społecznych, to tylko znikomy aspekt problemu. To jest dużo bardziej złożone.
Druga informacja którą wyczytałem w wielu książkach jest taka, że jeśli jesteś miły i grzeczny, dziewczyna nie będzie zainteresowana! To jest akurat dość ciekawe, warto się temu przyjrzeć.
Obserwując rozmaite pary, też dotarło do mnie, że ci mężczyźni nie są ani przystojni, niektórzy zapuszczeni, otyli, niscy, chuderlawi, a mimo to mają u boku piękne dziewczyny. Co ich łączyło, byli wyluzowani i pewni siebie. Wracamy do punktu wyjścia, czy możliwe jest znaleźć dziewczynę z lękiem społecznym? Fajnie by było jakby wypowiedziała się jakaś osoba której się to udało.
fraktal123 pisze: Z zewnątrz nie okazuje emocji a tak naprawdę tam wewnątrz łatwo mnie urazić, zranić.
Mam mnóstwo znajomych, którzy walą konia i zaliczają 1 nową panne na tydzień. Kiedyś działałem ostro w PUA . Problem jest bardziej złożony.
Owszem, no fap może przynieść dobre korzyści. Najwieksza korzyść to jest to, że odcinamy się od wirtualnego świata i logujemy w rzeczywistym.
Reszta sama się nie zrobi. Trzeba ruszyć dupę .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
11 września 2017Sinnis pisze: Wracamy do punktu wyjścia, czy możliwe jest znaleźć dziewczynę z lękiem społecznym? Fajnie by było jakby wypowiedziała się jakaś osoba której się to udało.
Ale do tematu: teraz mam dziewczynę już ok. 1.5 roku. mam też z nią to szczęście, że wie o mojej nerwicy i stanach depresyjnych i traktuje to jako chorobę, a nie jako lamusiarstwo/frajerstwo/bycie pizdą. Wcześniej też miałem kilka, pomimo nieśmiałości/nerwicy. Głównie to one jednak inicjowały związki, ja jako typowy pothead mialem wszystko w dupie, zero chęci do angażowania się w cokolwiek + nerwica/niesmiałosć/brak pewności siebie. No i walenie konia do pornosów też w dużym stopniu stępia twoją potrzebę do sukcesów na polu miłosno-seksualnym.
Oprócz akcji, gdzie to ja byłem podrywany i z oporami w końcu dawałem się wciągać w związki, pomagał też często alkohol lub inne używki. Przykład: na uczelni była super dupeczka, przepiękna, duży cyc itd. Była tak zajebista, że byłem przerażony często jak z nią gadałem sam na sam. Normalnie się jej wstydziłem, czasami zdarzyło się mi jej unikać gdzieś na uczelni z tego powodu. Mimo tego raczej się kumplowaliśmy, była częścią "naszej" ekipy na studiach. Ileśtam melanży wspólnych do przodu najebaliśmy się wspólnie na imprezie, najaraliśmy i wylądowaliśmy w łóżku. Potem cisnelismy przez kilka miesiecy związek, do momentu, gdy mi się znudziło i ją olałem. W momencie, gdy już pukniesz taką laskę, tracisz zupełnie nieśmiałość, nerwowe zachowanie przy niej itd.
Podsumowanie: zapierdolić kurację SSRI, skatować się jak śmieć używkami, w tym nieśmiertelnym stanie uderzyć na melanż, poderwać pannę i jak już ci się uda, to potem normalnie możesz funkcjonować z nią bez żadnych używek, trudno się wstydzić kogoś kto ci lizał krocze.
Posiadanie dziewczyny jest chyba poza moim zasięgiem, musiałbym przedtem ogarnąć swój umysł, osobowość, wyplenić pewne głęboko zakorzenione schematy myślowe, w obecnym stanie chyba będę tylko obciążeniem dla istoty która sama ze swojej natury jest słaba, krucha i potrzebuje wsparcia. Nie potrafiłbym uprawiać seksu z dziewczyną do której nic nie czuje, nawet jeśli by mi sie super podobała, no chyba że bym się upił/naćpał
Zadowoliłbym samym posiadaniem bliższych znajomych, żebym miał się do kogo odezwać, z kim czasem wyjść, komu się wyżalić tego typu rzeczy. A tak wylewam tylko zawartość swojego umysłu na jakieś fora internetowe dla ćpunów, do czegoś takiego doszło :nuts:
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
