Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Syberek pisze:Reakcja osobnicza. Na bełty mnie zbiera jak wale i.v coś adrenergicznego typu etkat czy etylofenidat..
odwrotnie. ja po etkacie iv czuje sie świetnie.
tylko ścierwo tak na mnie działa
Waląc tylko w nos wcale nie jesteś lepszy.
Pozdrowienia z abstynencji, niszczcie się dalej ;-)
Sorry za off.
Syberek pisze:Co wami kieruje, że walicie w nos skoro można połknąć ?
Sorry za off.
Syberek pisze:Ogarnia was strach przed i.v przez waszą niewiedzę.
surveilled, wyjeb dwa ostatnie posty, o ile uznasz to za słuszne. :finger:
IMO to nie całkiem off, może zostać. Korzystaj z funkcji "Zgłoś ten post" następnym razem. - s.
Ciebie [prawdopodobnie] nauczono wierzyć w to że Maria była świętą a Jezus urodził się w grudniu, dlatego obchodzisz święta Bożego Narodzenia.
Z kolei w Afryce żeby chłopiec stał się mężczyzną musi przejść różnorodne próby. inaczej nie będzie miał prawa posiąść żony.
Mnie nauczono że ćpun który wprowadza narkotyk do organizmu igłą przez żyły to najgłębsze dno, podczłowiek, dlatego jestem temu przeciwny.
To kwestia wychowania, ja nikogo nie namawiam żeby przestał to robić, więc i ty przestań próbować udowadniać mi że się mylę.
To kwestia wychowania, nie strachu, niewiedzy ni innych czynników.
Nie walisz w kanał, bo jesteś dobrze wychowany? lol Mnie nie zależy na odpowiedzi, ale sam w siebie spójrz i sobie odpowiedz - tak, to jest strach/niewiedza/cokolwiek byleby jakiś konkret i sedno uchwycić. Wtedy można nad tym popracować, jeśli się chce. Strach nie musi być koniecznie strachem przed wstrzyknięciem, ale np. chorobą, konsekwencjami, wyrzutami sumienia (z powodu ustalonej przez kwestię wychowania granicy - wtedy by się zgadzało).
to nie temat na takie dyskusje. macki
A jeśli by pisać ad rem, to jestem ciekaw co jest bardziej zasyfione - amfa czy koka, bo to drugie chyba śmielej walą w instalację, prawda? Sam bym z fety nie wykonywał iniekcji, bo nie wiem co w niej siedzi, co innego w przypadku lekarstw. Okej, nie będę się silił na temat, bo nic więcej się nie wypowiem, więc jak syf - kosz.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
idontknow pisze:
A jeśli by pisać ad rem, to jestem ciekaw co jest bardziej zasyfione - amfa czy koka, bo to drugie chyba śmielej walą w instalację, prawda? Sam bym z fety nie wykonywał iniekcji, bo nie wiem co w niej siedzi, co innego w przypadku lekarstw. Okej, nie będę się silił na temat, bo nic więcej się nie wypowiem, więc jak syf - kosz.
drag pisze:Nie jest to prawda. Dożylnie używa się mniejszych ilości niż donosowo, bo te same ilości podane dożylnie mogły by zabić. Analogicznie jest z substancjami trującymi, donosowo mogą nie szkodzić, a przy podaniu dożylym może się stać coś złego.Nina pisze: skoro nie zabjają przez nos to przez kanał raczej też nie.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.