Pochodne dwuazepiny, które nie są dostępne w obiegu medyczno-farmaceutycznym.
ODPOWIEDZ
Posty: 2528 • Strona 201 z 253
  • 1974 / 526 / 0
12 sierpnia 2018Amadeusz626 pisze:
Zależy mi na informacji czy po klonazolamie widać, że się coś wzięło? Chodzi mi o domowników, bo w pracy nie ma to dla mnie znaczenia. Po klonach i lorafenie widać było od razu, po alprze i diazepamie nie, a jak jest z klonazolamem?
Tobie się będzie wydawać, że nic nie widać ale ktoś może Ci powiedzieć, że jesteś ujebany a Ty się będziesz kłócić, że nie. W tej kwestii klonazolam przypomina klony.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 188 / 37 / 0
Niech mówi, że wyssał to z mlekiem matki. Często działa. Nie pytajcie skąd to wiem.
  • 152 / 3 / 0
Nie wiem, ale ostatnio trafić na jakiś dobry sort graniczy z cudem, w tabsach, niebieskie czy białe to żeby coś poczuć trzeba zjesc z 10.

Dawniej po jednej składało i to w cale nie jest tolerka.
  • 9514 / 1870 / 2
02 sierpnia 2018stuk pisze:
02 sierpnia 2018blokowiska666 pisze:
01 sierpnia 2018stuk pisze:
Czy substancja jest bardziej toksyczna od innych benzo wprowadzonych na rynek?Co sprawia, że nie znajduje się w preparatach medycznych i jest tylko prototypem?
Jedno jest pewne, żadne benzo nie uzależnia tak szybko i mocno jak klonazolam.
Jest protypem:
1.Bo jest toksyczny.
2.Jest nadmiar podobnych preparatów.
3.Nie opłaca się go wprowadzać.
4.Bo po prostu jest.
5.Może wywoływać jakieś uboczne skutki, które przeszkadzają w leczeniu.
6.Inne. ????
Pewne jest to, że jest podobny w działaniu jak inne pochodne oraz bardzo silny.Czy w ogóle istnieją jakieś udokumentowane opisy testów na ludziach?
-Może jakiś chemik wypowie się jak wygląda szkielet tej substancji i opiszę z jakich pierścieni się składa oraz tak dalej.Chodzi mi o przedstawienie budowy substancji z chemicznego punktu widzenia.Czy jest ona jakimś analogiem?W jaki sposób zachodzi metabolizm, na co się rozkłada?

Scalono. | STR88
01 sierpnia 2018pomasujplecki pisze:
Nie nadaję się do lecznictwa bo jest za silna i niskie dawki wywołują za dużo skutków ubocznych typowych dla benzo, co w wypadku RC jest niewspółmierne do efektów leczniczych.
O ile procent więcej jest uzależniający od diazepamu/alprazolamu/klonazepamu?Jakie się to przedstawia?
Ciebie interesuje tzw "structure activity relationship"
Tu masz cos na poczatek
https://m.youtube.com/watch?v=_9H8Lqo4QOQ

Sory, ze troche nie w temacie.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 266 / 19 / 0
w jedynym legitnym źródle dobrej jakości klonazolamu w prochu ogłoszono, że wyprzedane, a my potrzebujem jeszcze trochę aby się wyzerować. Najwyżej ogarniem eti, albo co prędzej będziem redukować dawki o 0,2 mg codziennie i suplementować się oksykodonem. Z którego też przyjdzie się wyzerować. Eh te wpierdalacze. Jakże bym pragnął pożegnać benzo raz i na zawsze. Za pobytu w Krk dobrej duszy psychiatra wypisywał mi po 4 paki alpry 1mg na miesiąc. Nie wiedział, że nie pomaga, wychodził z założenia, że jestem socjopatą i powinienem na tym lecieć do usranego zgonu, bo więcej z tego pożytku niż szkody. Odwrotnie tymczasem. Spadki koncentracji, pamięć krótkotrwała ujebana, dni jak przez mgłę.
Ludzka morda to coś, co nakładasz jak wstajesz? Zespół nudy zdeptanych nawyków i orkiestra dęta.
  • 1916 / 335 / 2
[mention]enough[/mention], ogólnie Alprazolam jest bardzo ciężki, niewygodny, nieprzyjemny do stosowania w długich ciągach ze względu na strasznie krótki czas działania. Jak po 5 godzinach od ostatniej tabletki już czuć lęk, wiadomym jest, że człowiek nigdzie się nie rusza bez asysty tabletek. Nie mówiąc o lęku od razu po przebudzeniu, a raczej wybudzaniem się nad wczesnym rankiem, gdy organizm / gaba potrzebuje pokarmu. Szczerze, w pewnym sensie podziwiam tych, którzy się tak mordują z alprą przez lata w ciągu.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1974 / 526 / 0
^ dokładnie to samo co opisałeś odczuwałem będąc wjebany w klonazolam, musiałem dowalać co 6h, budziłem się zlękniony po kilku godzinach snu, żeby wrzucić kolejną dawkę itp.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 1947 / 195 / 0
2mg prawilnego clonazolamu odwaliło kawal dobrej roboty. I nie mówcie mi, że słaby. Mam tolerkę na 10mg klonazepamu :)
Take DXM and Be Happy
  • 837 / 78 / 0
To ktoś twierdzi, że dobry rc klon jest słaby %-D ?
Jedno z lepszych benzo w umiarkowanych dawkach.
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 1947 / 195 / 0
Umiarkowane dawki przy benzo nie istnieją, szczególnie przy tym diable :D

Chodziło mi raczej o to, że 90% clonazolamu co latało na rynku przez ostatnie pół roku to była jakaś porażka. Wczoraj odkopałem jakiś stary zapas i zjadłem 8 na raz. Udało mi się usnąć o 4 nad ranem dopiero (nic nie brałem, tylko kilka piwek przed snem).
Ale teraz to inny sort :)
Take DXM and Be Happy
ODPOWIEDZ
Posty: 2528 • Strona 201 z 253
Artykuły
Newsy
[img]
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

[img]
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?

Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.