Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 67 • Strona 3 z 7
  • 3651 / 999 / 2
sajko nie dla wszystkich
-_-'
sky is the limit
  • 1893 / 182 / 0
17 marca 2017Limitbreaker pisze:
NBOMe.
Generalnie czy któraś konkretna?
Bo uważam że taka np. 25C jest dość lajtowa, kiedyś zarzucałem po dwa kartony 1,4 na dziąsło a wcześniej bufa i brefa, oprócz zajebistego humoru i wizualnych efektów nic specjalnego się nie działo.
  • 183 / 9 / 0
U-47700
GBL (nie wiem jak jest teraz z sortem, ja to brałem w 2011 roku)
  • 5895 / 1219 / 43
PST
Można trafić na bardzo mocny mak. Ciężko z dawkowaniem.
W czerwcu to gówno zabiło mi dobrego kumpla.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 370 / 103 / 16
18 marca 2017neurobiolog pisze:

Wróćmy do tematu 2C-B-FLY. Co to za mit, że jest szkodliwe? W jakim sensie?
Pare lat temu odnotowane były przypadki zatruć / zgonów spowodowanych przez brono - dragonfly sprzedawanym jako 2cb-fly przez jednego z duńskich wendorów. Podejrzewam, że to właśnie stąd się wzięły początkowe opinie o dawkowaniu 1 - 2mg i niesamowitej psychodeli, którą generuje.

https://www.erowid.org/chemicals/2cb_fl ... nosurvey=1
Uwaga! Użytkownik Banzi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 318 / 48 / 0
Jak dla mnie najgroźniejszy pod względem ryzyka przedawkowania, wynikającego z trudności z prawidłowym dobraniem i odmierzeniem dawki jest fentanyl. Mimo to fent i tak jest niegroźny w porównaniu z niektórymi jego pochodnymi jak karfentanyl, o którego przedawkowaniu, mimo odmierzania przy pomocy igły ledwo dostrzegalnych gołym okiem ziarenek pisała kiedyś vester. I to samo się tyczy WSZYSTKICH innych opioidów z kategorii tych posiadających kosmicznie wysoką, chorą wręcz aktywność typu "8000 razy silniejszy od morfiny", jak np. etorfina. Niestety: chyba wszystkie opiowraki po przekroczeniu pewnego poziomu znają to uczucie, kiedy przychodzi ciśnienie i człowiek byłby w jednej chwili skłonny zaryzykować ćpanie nawet tego karfentanylu, żeby tylko się na chwile upierdolić. Jednak trzeba mieć świadomość, że coś co jest w stanie zajebać słonia w ilości kilku mg jest również w stanie zajebać człowieka czy nawet niektórych użytkowników tego forum. %-D
Druga sprawa to substancje same w sobie niekoniecznie toksyczne, ale pod wpływem których możemy sami dla siebie stać się zabójczy. Mowa tu głównie o deliriantach jak benzydamina czy difenhydramina, na szczęście większość z nas gimnazjum ma za sobą na tyle daleko, żeby nie brać ich pod uwagę. Jednak na takim benzo też można naodpierdalać nie gorzej i przypadki obudzenia się na ławce w parku z pustym blistrem klonów w jednej kieszeni i własną obitą mordą w drugiej nie należą do takiej rzadkości wcale. :-D Z resztą jak ktoś uważa, że psychodeliki, w tym wyżej wałkowane 2C-B-FLY, nie mogą być niebezpieczne, bo psajko nie są dla wszystkich, ale on to jest tym no "psychodelicznym komandosem" i nic go nie zaskoczy, to z takim podejściem może się najszybciej na nich przejechać pewnego pięknego dnia.
No i trzecia sprawa. Nie tyle pojedyncza substancja, co najbardziej nieprzewidywalna, zdradziecka, a co za tym idzie najniebezpieczniejsza w pewnym sensie praktyka: mianowicie ćpanie wszelkiego rodzaju miksów. Dwie substancje, wydawałoby się, że każda znana przez nas na wylot i najzupełniej bezpieczna, razem mogą po prostu być zabójcze. O ile można mówić o dobrze poznanych substancjach, o tyle mówienie o dobrze poznanych miksach jest sporym nieporozumieniem. Nie wspominając o łączeniu więcej niż 2 rzeczy, gdyż każda kolejna zmienna dodana do układu czyni go jeszcze bardziej nieprzewidywalnym. Mnie osobiście zdarzyło się prawie umrzeć po zażyciu małej jak dla mnie dawki majki ponad 30 godzin po zakończeniu 3-4 dniowego ciągu na DXM. Mimo, że wcześniej łączyłem już znacznie większe ilości morfiny bezpośrednio z DXM to tym razem skończyło się jak to standardowo bywa w takich wypadkach: oiomem, respiratorem (plus dwoma bonusowymi rurkami w ciele: jedna w nosi, druga nawet nie powiem gdzie %-D) i skierowaniem na obserwację psychiatryczną z której na szczęście udało mi się tym razem nie skorzystać. :-D
Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne i odpowiedzialne ćpanie, ale świadomość tego faktu automatycznie czyni nas bardziej odpowiedzialnymi, a nasze ćpanie bezpieczniejszym. ;-)
  • 3651 / 999 / 2
ładnie to zabrzmiało: psychodeliczny komandos %D

uznam to za komplement

jak biorę sajko od wielu lat nigdy jeszcze nie miałem bad tripa( po psychodelikach (czasami było uczucie nieuzasadnionego strachu ale umiem je kontrolować lub odpowiednio je zakończyć)

nadal trzymam się tego, że sajko nie dla wszystkich. dlatego szanuję ludzi w moim otoczeniu, którzy jasno mówią, że psychodeliki im mózg trzepią i nie będą brali, chociaż jednocześnie im współczuję, że nie umieją się cieszyć tym tak jak ja.

teraz mam dwie psychodeliczne kochanki, które uwielbiam:

2C-P i ALD-52 <3
sky is the limit
  • 318 / 48 / 0
@up To był komplement, jak najbardziej. W żadnym wypadku nie chciałem Cię obrazić. Generalnie się z Tobą zgadzam. Tylko raczej nie mówił bym, że psycho nie są dla wszystkich, a że nie dla wszystkich są w tym samym stopniu wskazane. Dla jednych jak najbardziej, dla drugich RACZEJ nie. Co nie znaczy, że ktoś z tej pierwszej grupy nie może się na nich przejechać, a komuś z tej drugiej nie przytrafi się w tej samej chwili trip życia.. Imo im ktoś jest inteligentniejszy, ma bardziej poukładane w głowie i mniej rozjebaną psychikę tym bliżej mu do tej pierwszej kategorii, i tym większe prawdopodobieństwo że zażywając psycho zyska, a nie straci. Ale ideałów nie ma, dlatego zawsze warto zachować odrobinę ostrożności, choćby poprzednie 1000 tripów było zajebiste i bezproblemowe. ;-)
  • 3651 / 999 / 2
nie obraziłem się, z tym komandosem to mi humor na cały dzień poprawiłeś %D

masz rację co do możliwości, to, że mi się nie przydażył bad trip nie znaczy, że nie boję się (chyba panicznie) wziąć bielunia(dlatego raczej go nie wezmę),
oczywiście dawkowanie jest niezwykle ważne, wiele osób musiałem "trzymać za rękę" jak brały pierwszy sajko, a potem dziękowały mi z łzami w oczach za najpiękniejsze przeżycie w życiu :-)

i dla takich chwil warto opiekować się kimś, kto sam by nie sprostał, tym bardziej jak to przyjaciel
sky is the limit
  • 95 / 7 / 0
watek powinien zostac
zamkniety gdyz jest zbyt
tendencyjny. jak wiem nie
bezpiecznych narkkotykow nie
ma i nie powinno sie ich
demonizowac w tak
szklajuacy badz co
badz
sposob :nuts:
cannabis
whisky
ananas (harm red)
ODPOWIEDZ
Posty: 67 • Strona 3 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.