Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 3 z 4
  • 76 / 1 / 0
Moje sposoby na uniknięcie bad-tripa (a miałem takowych wiele)

Zaznaczam, że fazowałem jedynie po marihuanie, haszyszu i alko (wódka to dla mnie jeden wielki bad-trip... pijam tylko browary), ale można podejrzewać, że poniższe sposoby pomogą również przy innych używkach, bo dlaczego miałyby nie działać?:

-trucht na świeżym powietrzu
-masturbacja z wyobraźnią
-seks (wiadomo)
-melatonina w małych dawkach
-playlista muzyczna i dobre nagłośnienie (oczywista oczywistość) podam tylko 6 utworów, które na mnie kiedyś ZAWSZE działały, ale teraz nie wiem, bo jestem trzeźwy od 2,5 roku:
*Fennesz "Caecilia" https://www.youtube.com/watch?v=QLKzqKdF9Zc
*Infected Mushroom - Heavyweight https://www.youtube.com/watch?v=XInaLi4pAJk (soczysta przesterowana gitara)
*Infected Mushroom - Vicious Delicious https://www.youtube.com/watch?v=hgtDHqWmSnc (znacie ten moment startujący w 4:40?)
*Enya - Caribbean Blue https://www.youtube.com/watch?v=Jl8iYAo90pE (jest ktoś kto tego nie lubi?)
*Tim Hecker - Spectral https://www.youtube.com/watch?v=YFgAMT-3QGY (mistyczna transformacja)
*Michael Hedges - Ritual Dance https://www.youtube.com/watch?v=o5UPcSLnqe8
(jest tego dużo więcej - wiadomo, każdy ma swoje... a Shpongle mi wieje tandetą)

-tworzenie podczas fazowania! czyli granie na instrumencie, szkicowanie, malowanie, śpiew, taniec, pisanie przemyśleń, wierszy, opowiadań
-filmy (hehe :P) mnie Pulp Fiction nastroiło ładnie parę lat temu, ale aktualnie uważam film za nudny
-oczyszczenie organizmu tydzień, 2-tygodnie przed... im dłuższy okres oczyszczania - tym lepiej:

*dieta warzywno-owocowa (sok z jabłek 100%, marchew 100%, malina 100% i różne inne warzywa/owoce które wam smakują)
*ekstrakt z zielonej herbaty (działa pięknie)
*witamina C 1000-2000 mg dziennie
*ekstrakt z korzenia Maca (bywa odlotowy)
*oczyszczenie jelit, które produkują serotoninę poprzez zastosowanie błonnika witalnego, albo preparatu typu forlax
*głodówka (moja trwała 3-dni, ale podobno najlepsze efekty są po 21 dniach) ale tutaj zaznaczam, że słyszałem, że ćpun głodówką może zrobić sobie krzywdę - nie wiem ile w tym prawdy


PROSZĘ O KOMENTARZE i wklejanie działających sposobów do postu pierwszego dla ładnego porządku w temacie
Bone Thugs-N-Harmony - Smoking Buddha https://www.youtube.com/watch?v=Oj8TJP3ZmcY
Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2016 przez szczupły, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 65 / 6 / 0
Po 1 - boisz się grubej fazy, nie bierz niczego, co takową może spowodować.
Po 2 - zawsze zapewniaj sobie przyjazne otoczenie, pewne grono osób itp.
Po 3 - przyda się coś na cardio, strach powoduje bicie serducha, koło się zamyka.
Po 4 - jeśli lecisz na grubo, miej przy sobie kogoś, kto Cię przypilnuje i ogarnie w razie W.
Po 5 - fajnie mieć przy sobie jakieś ratunkowe benzo służące za szybką pomoc doraźną, zbijające fazę.

A tak po 6 - jeżeli masz skłonności do bad tripowania to nie ćpaj, po co ci to?

P.S. Słowa nie były kierowane do autora postu, tylko raczej do ogółu mającego problemy tego typu.
Moralniaki, zjazdy, demony, deprecha,
Blizny na psychice, nie obeszło się bez echa.
Posypana krecha towarzyszy zjazdom,
Wciąż to samo gówno, tylko pod inną nazwą.
To zaburzeń pasmo, efekty spożycia,
Ocknij się nim zwichnie cię do końca życia.
  • 5035 / 893 / 0
Dalbym karme gdyby sie dalo, bo mam podobne spostrzezenia ;)
  • 980 / 84 / 0
GSE pisze:
Po 1 - boisz się grubej fazy, nie bierz niczego, co takową może spowodować.
Po 2 - zawsze zapewniaj sobie przyjazne otoczenie, pewne grono osób itp.
Po 3 - przyda się coś na cardio, strach powoduje bicie serducha, koło się zamyka.
Po 4 - jeśli lecisz na grubo, miej przy sobie kogoś, kto Cię przypilnuje i ogarnie w razie W.
Po 5 - fajnie mieć przy sobie jakieś ratunkowe benzo służące za szybką pomoc doraźną, zbijające fazę.

A tak po 6 - jeżeli masz skłonności do bad tripowania to nie ćpaj, po co ci to?

P.S. Słowa nie były kierowane do autora postu, tylko raczej do ogółu mającego problemy tego typu.
Nic dodać nic ująć, wydaje mi się że każdy powinien się zapoznać z tymi radami, było by bezpieczniej.

Sam kiedyś miałem bad tripa, gdyby nie benzo które trzymałem na czarną godzine, nie wiem czy bym wytrzymał i nie wyskoczył np, z okna
  • 152 / 8 / 0
hydroksy pisze:
cockney pisze:
@Zgienty - widać po Twoich postach, że jesteś bardzo pewny siebie, a tacy ludzie zazwyczaj potrafią łatwo z bad tripów wychodzić. Nie wiem na co byłeś w szpitaly psychiatrycznym, ale choroba psychiczna, a osobowość to dwie różne rzeczy. Chodzi mi o to, że można być chorym psychicznie i mieć solidną konstrukcję psychiczną, fundament, natomiast można być zdrowym psychicznie i mieć zaburzenia osobowości, takim osobom jest chyba najtrudniej wychodzić z bad tripów.
Zgadzam się. Ale nie każdy kto wydaje się pewny siebie ma solidną konstrukcję psychiczną.
Moja była jest na zewnątrz osobą pewną siebie, ale po roztopieniu ego przez psychodeliki potrafiła mieć za mocno. ("idziemy po wódkę żeby mi zeszło", "daj mi klony")
Ja nie uważam się za człowieka pewnego siebie a nigdy bad tripów nie miałem. Prawdopodobnie gra tu też rolę budowa neuronów uwarunkowana genetycznie, bo wszystko co podbija serotoninę na mnie działa dobrze niezależnie od warunków, patrz post2103291.html#p2103291
Chociaż nigdy nie robiłem zbyt ryzykownych eksperymentów z psychodelikami. Zawsze biorę je z zaufaną osobą i cały trip ze sobą rozmawiamy, zwierzamy się sobie co czujemy itd.
Ważne jest też utrzymanie dobrej kondycji psychicznej na trzeźwo, czyli nieoszukiwanie się. Psychodeliki potrafią to wywlec na powierzchnię.

Tak masz racje, źle się wyraziłam z tą pewnością siebie, chodziło mi o solidny fundament, bo pewnym siebie można być tylko na zewnątrz.

Też znałam takiego narcyza jednego, bardzo pewnego siebie, który zawsze wszystko wiedział najlepiej "kwas mnie niczego nie nauczył, sam to wszystko wiedziałem", a tak naprawdę to unikał psychodelików jak ognia, w towarzystwie bał się nawet blanta zapalić, żeby tylko ta jego maska się nie rozpłynęła. MDMA też do dupy, bo jest lekko psychodeliczne :wall:


To zależy czy zaufana osoba tripuje czy nie, bo jak tak nawzajem można się zapędzić w niezłe zakamarki ;-)
  • 76 / 1 / 0
GSE pisze:
(...)
Rady dobre, tyle że totalnie oczywiste... Tak totalnie totalnie.
  • 65 / 6 / 0
Jak widać nie dla wszystkich takie oczywiste, to raz. A dwa, skoro nawet tak to czemu wciąż powtarza się tutaj to pytanie i nikt się do nich nie stosuje?
Moralniaki, zjazdy, demony, deprecha,
Blizny na psychice, nie obeszło się bez echa.
Posypana krecha towarzyszy zjazdom,
Wciąż to samo gówno, tylko pod inną nazwą.
To zaburzeń pasmo, efekty spożycia,
Ocknij się nim zwichnie cię do końca życia.
  • 1306 / 233 / 0
hydroksy pisze:
Moja była jest na zewnątrz osobą pewną siebie, ale po roztopieniu ego przez psychodeliki potrafiła mieć za mocno. ("idziemy po wódkę żeby mi zeszło", "daj mi klony")
Fascynuje mnie jak można chodzić czy choćby mówić z "roztopionym ego"...

Według mnie, a do tej pory bad tripa nie miałem:

1) Przygotować się psychicznie - parę dni bez stresów, a już najlepiej jak się dodatkowo podopieszczasz, bo ja wiem - wędrując w górach, leżąc na plaży, żeglując po jeziorach, czytając piękne i mądre książki, oglądając coś z narracją Czubówny lub Attenborougha (set)

2) Jeśli dzień, na który zaplanowałeś podróż jest coś nie teges - odpuść (setting)

3) Jeśli nastrój w dniu, w którym zaplanowałeś podróż nie dopisuje - odpuść (set)

4) Wybierz przyjazne i stabilne miejsce, w którym będziesz czuć się bezpiecznie (setting)

5) Zaopatrz się we wszystko, co może Ci się przydać w takcie podróży (np. napoje, przekąski, muzyka, książka, triptoy)

6) Podróżuj z sitterem, wyjaśnij mu, jak wyprowadzać z bad tripa. W skrócie - dostarczyć jak najwięcej nowych bodźców zmieniając otoczenie, naświetlenie, muzykę, rozpoczynając rozmowę, dając Ci triptoy. Im więcej bodźców tym trudniej utrzymać uwagę na bad tripie a tym samym jego narastanie.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 4024 / 375 / 951
CosmoDo pisze:
Jeszcze się wtrącę, choc na pewno wspominał - może nie jest to gwarant, ale podejrzewam że z 80% bad tripów mógłby wyciągnąc dobry tripsitter.
I vice versa. Nikt chyba nie wspomniał, ale przypadkowe lub zaplanowane towarzystwo kogoś głupiego/marudzącego/agresywnego nie rokuje dobrze, toteż nie od rzeczy byłoby unikać. Mój najebany ojciec, na którego twarzy kwas ujawnił wędrującego to w prawo, to w lewo kraba.... brrr.
CosmoDo pisze:
ps polecam się.
OK, będę miał na uwadze ;-)

CosmoDo pisze:
ps2. jeśli chodzi o zwierzęta, to polecam kury. Kiedyś spotkałam je po mipcie i ryłam kilkanaście minut.
A ja owce. Też mało bystre, a jak się jeszcze stado nagle rozstępuje, odsłaniając znienacka jedną czemuś znacząco większą i łysą, a Wasz równie zgrzybiony co Wy kompan mówi z szacunkiem Zobacz, to ich szef...
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 3959 / 149 / 0
raz wedrujac po wiosce ze swoja dziewczyna, na tripie spotkalismy konie, zaczelismy je glaskac i zachwycac sie nimi, to byla bardzo fajna sprawa.
a najczesciej tripowalem w towarzystwie ulubionego kota/kotow, zawsze wplywalo to na mnie bardzo pozytywnie, zwlaszcza gdy na peaku siersciuchowi zbieralo sie na pieszczoty i na mnie wchodzil mruczac i sie przytulajac. ^_^
niedojebanie genetyczne
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 3 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.