Ja miałem podobnie jak panna ze mną zerwała, byliśmy razem i serio mimo wszystko był to cios ale, wracając do tematu z tego wszystkiego dostałem świra, może trochę za dużo marihuany, i psychiatra powiedział 3 lata temu że to psychoza teraz że może chad
Znajdź sobie pannę to protip
No i nie ćpaj empatogenów i w ogóle stymulantów, bo można ochujeć.
Jak ktoś to jeszcze przeczyta to mam pytanie. Dać sobie spokój z widywaniem się z nim przez dłuższy czas, czy widywać się tak często jak to możliwe?
PS.: Znaleźć teraz dziewczynę to jak znaleźć pigułę na czystym MDMA w małym miasteczku. Może na urlopie uderze w balet to zaatakuje jakąś foczke :D
I dlaczego opio mi wypierze uczucia?
Peace yo
DontPanicITSorganic pisze:Jestem hetero, miałem kilka dziewczyn, nawet od samej podstawówki, dlatego biję sie po głowie, jak cos takiego jest mozliwe.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
