Procent pisze:26 lat na karku, a już jestem tak zmęczony życiem, jakbym już grał w parku w warcaby, ze swoim stetryczałymi kolegami.
Procent pisze:Kiedy wychowawczyni mnie zapytała co będę robił, to odpowiedziałem jej, że znajdę jakąś robotę i dokończę szkołę średnią zaocznie. Prawie się udało. Zacząłem dilować, i zapisałem się do zaocznego liceum.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
pokolenie Ł.K. pisze:Fakt, opierdalanie się bywa męczące...
pokolenie Ł.K. pisze:Fakt, opierdalanie się bywa męczące...
Ogółem, jest to temat, przy którym mógłbym zetrzeć swoją oldskulową klawiaturę IBM-a, więc tak tylko nakreślam ;-)
pokolenie Ł.K. pisze:Brzmi jak początek pozytywistycznej noweli. :-D
Procent pisze:A więc moje spostrzeżenia są jak najbardziej trafne, że spora część moich znajomych idzie na studia tylko po to, aby przedłużyć beztroskie lata, i nie brać udziału w wojnie rozbitków a.k.a rynek pracy.TheRealSlimShady pisze:Żeby się nie powiesić, poszedłem na studia przedłużając sobie dzieciństwo, oszukując samego siebie.
W sumie, to chyba też bym tak zrobił gdyby nie fakt, że wyjebali mnie z technikum (a było to po tym, kiedy ojebałem rok przez wagary właśnie)A przez co ? Przez wagary, na których ćpałem różne substancje (albo przez różne substancje, przez które chodziłem na wagary). Zapędziłem się do takiego momentu, że przysłali list, że mam zabrać papiery. Oczywiście, mądry Procent myślał, że w pewnym momencie przestanie wagarować, i uda się wszystko naprostować. Sytuacja z wyjebingiem mnie trochę zmartwiła, ale tylko w stylu - 'szkoda, ale cóż - coś się wymyśli'. Kiedy wychowawczyni mnie zapytała co będę robił, to odpowiedziałem jej, że znajdę jakąś robotę i dokończę szkołę średnią zaocznie. Prawie się udało. Zacząłem dilować, i zapisałem się do zaocznego liceum. Byłem tam tylko raz na kilku lekcjach, i pomyślałem: co ja tu kurwa, robię ? Odsetek kretynizmu był tak wysoki, że kiedy nauczyciel o coś zapytał, to zgłaszałem się tylko ja. Na przerwie powiedziałem do jednego ziomka - nic tu po mnie, po czym udałem się zapalić kolbę, a następnie na przystanek autobusowy.
W ogóle, to na wiele rzeczy mam niezwykły wyjebing. Kiedy np. przychodziły kolejne listy komornika, to potrafiłem przy matce je od razu podrzeć, i wyrzucić do kosza ('uwierz mi, trzeba mieć jaja/by z taką beztroską codzienność przyswajać' pozdro Mes). Matka w ogóle mówi, że 'Ciebie to nic nie interesuje i nie obchodzi', i ma w tym dużo racji. Gdy wypierdalali mnie z jakiejś roboty, to pierwszą myślą było - przynajmniej się wyśpię przez parę dni, do znalezienia kolejnej. Wiem, że kiedyś życie mnie sprostuje (o ile dożyję tego momentu), ale nie chce mi się wczuwać zbytnio w ten pierdolony system, gdzie nie mając wielkich wymagań od życia, nie mogę sobie samemu zapewnić minimum egzystencji za te tysionc pińcet, czy tam ile się tera płaci. 26 lat na karku, a już jestem tak zmęczony życiem, jakbym już grał w parku w warcaby, ze swoim stetryczałymi kolegami.
fado pisze:Ano nic innego jak zahamowuje się proces i człowiek de facto pozostaje mentalnie na poziomie wieku w którym zaczął brać.
HAHAHAHAjak bym czytał mój życiorys
Z tym, że ja coś tam pokończyłem. Ale co z tego skoro jestem karany i w zawodzie nie mogę pracować.
Procent pisze:Też byłem karany. Gdy miałem 16 lat, policja wpadła mi na chatę, i zabrała kompa za wyłudzenia pieniężne. Po załatwieniu wszystkich formalności - jak gdyby nigdy nic - udałem się na trening piłkarski, zamiast się pseudo-zamartwiać, bo wiedziałem, że jako nieletni, dostanę kuratora, a co wyciągnąłem i wybawiłem, to mojeHAHAHAHAjak bym czytał mój życiorys
Z tym, że ja coś tam pokończyłem. Ale co z tego skoro jestem karany i w zawodzie nie mogę pracować.
Najgorzej jak wielu ludzi mi mówi "Jesteś inteligentną osobą, masz życie przed sobą itp, czemu tak odpierdalasz?!"
No i wtedy tak sobie myśle, że no niby kurwa tak, racja. Ale zaraz po chwili sobie uświadamiam, że i tak mam już tak przejebane, że nawet nie wiem czy da się to wszystko naprawić. No, chyba, że odsiedzieć od chuja lat, spłacić w chuj pieniędzy w bankach i zacząć od nowa? Albo nie wiem, spierdalać jak najdalej i zacząć od nowa?
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Jeśli widzisz, że masz z tym problem to już jest jakiś postęp.. Kolejny krok? Ocknij się, zanim Cię zwichnie do końca życia. Widziałam już tyle przypadków tego gówna, łącznie ze mną samą, że aż mi się rzygać na samą myśl chce. Człowiek się wkurza na siebie, że robi wszystko na opak, ale to nie wystarczy. Potrzebna jest specjalistyczna pomoc - terapia a nawet resocjalizacja, bo nieleczona schizotypowość może przerodzić się w socjopatię, bordera, depresję i tym podobne świństwa, a z tym już nie tak łatwo sobie poradzić, nawet będąc pod opieką specjalistów. Czasem takie leczenie to robota na lata, ale postępy cieszą, zaczynasz normalnie żyć i wcale to nie jest straszne. Jestem na początku drogi, za mną praktycznie 10 lat schizo, 6 ćpania, w ostatnim czasie bardzo ciężkie i niebezpieczne rzeczy. Lęki, samoocena na zero, każda opinia innego człowieka odbierana jako atak (nieświadomie, po prostu ktoś coś o mnie mówi i od razu wypalam z mechanizmem obronnym zanim się zastanowię), odcięcie się od ludzi, zainteresowań, aspołeczny socjopatyczny typ, do tego agresja po mefce, nigdy nie biłam ludzi, a zaczęłam, psychozy po Młocie Thora, rozkminy, które prawdopodobnie zostaną do końca życia, bo cholera wie jak to góno wpływa na biochemię mózgu. W takim wypadku już tylko zamknięte może to zmienić, jeśli masz podobnie radzę długo się nie zastanawiać..
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
