Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 3 z 5
  • 270 / 13 / 0
Wydaje mi się, że przy takiej wadzie nie będziesz mógł sobie przyjarać już nawet gandy.
Cóż, na własne życzenie.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Najważniejsze wziąść się w garść.
Zadbać już o siebie.
Uwierz w medycyne zielarską - może dużo pomóc.
Swoje się nafazowałeś.
Z fartem
  • 137 / 5 / 0
Prywatnie wizyta u specjalisty (bez tytułu profesora) - 150 zł każda
EKG wysiłkowe i Echo serca - po 140 zł
+ inne badania
+ leki

Niech więc ktoś mi powie, że zdrowia kupić nie można ;)
Powoli zaczyna się to robić możliwe.


Kasę na ćpanie miałeś a teraz lament że prywatni lekarze są drodzy :D
Kurwa, idealnie tu pasuje określenie naturalna selekcja.
Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
Uwaga! Użytkownik botak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 272 / 0
Fakt że narkotyki są drogie jak widać ma szersze spektrum znaczeniowe niż koszt pojedynczej działki.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1180 / 5 / 0
botak pisze:
Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
Ja też raz pojechałem trochę przez kilka dni trochę ketonów, więcej speeda, wiadomo jedzenia nie było dużo i myślę huy idę do laboratorium, żeby zbadać jak jestem wypłukany i wszystko w normie, jedynie mg wyszło niskie dosyć 2,1, a najniższe w normie to 1,9 więc i tak dobrze.
  • 137 / 5 / 0
@Up

Najlepsze jest to że ja po takim waleniu wszystkie wyniki miałem w normie (morfologia, jonogram, próby wątrobowe itd.). Szkoda tylko że w głowie się trochę pojebało ale to inna sprawa :-D
Uwaga! Użytkownik botak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1251 / 4 / 0
botak pisze:
Kasę na ćpanie miałeś a teraz lament że prywatni lekarze są drodzy :D
Kurwa, idealnie tu pasuje określenie naturalna selekcja.
Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
Jeśli dragi są drogie, to albo nie masz znajomości, albo, za przeproszeniem, jesteś frajerem.
Ketony dwa razy w tygodniu to lajt w porównianiu z kasą na regularne wizyty u specjalisty, komplet badań i comiesięczny zakup leków.
Ja też raz pojechałem trochę przez kilka dni trochę ketonów, więcej speeda, wiadomo jedzenia nie było dużo i myślę huy idę do laboratorium, żeby zbadać jak jestem wypłukany i wszystko w normie, jedynie mg wyszło niskie dosyć 2,1, a najniższe w normie to 1,9 więc i tak dobrze.
Jeśli chodzi o minerały, skuteczną metodą diagnostyczną jest jedynie pierwiastkowa analiza mineralna włosa. Krew dąży do homeostazy, gdyż prawidłowy poziom minerałów w niej zawarty jest niezbędny do życia. To jest priorytet, na dalszym planie są pozostałe tkanki i organy, a na końcu łańcucha znajduje się skóra i włosy.

Jeżeli badanie krwi wykazałoby faktyczne zaburzenia mineralne - wtedy najprawdopodobniej leżałbyś w szpitalu.
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2014 przez astralnykutas, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 4807 / 272 / 0
Ketony dwa razy w tygodniu to lajt w porównianiu z kasą na regularne wizyty u specjalisty, komplet badań i comiesięczny zakup leków.
pomyśl lepiej że wizyty u specjalisty są wynikiem ćpania 2 razy w tygodniu zamiast pisać takie bzdety
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1251 / 4 / 0
Ketony były głównym czynnikiem. W grupie ryzyka absolutnie nie jestem.
Wydaje mi się, że kluczowy mógł być też duży nadmiar wapnia w diecie (mam kurewsko rygorystyczny plan odżywiania ze względu na kandydozę błon śluzowych układu pokarmowego)
oraz interakcje z suplementami roślinnymi (głównie adaptogeny), do których kilka razy nieumyślnie doszło.
  • 4807 / 272 / 0
Faktycznie może być tak że Twój organizm gorzej znosi ketony niż np. mój czy innych ludzi. Wniosek prosty, nie ćpaj tego. Nigdy nie ćpaj, bo Ty masz tak że trochę od dupy odejdzie i od razu wracasz do starych nawyków. Odnoszę wrażenie że leczysz się tylko po to.

Znów napisałeś coś wbrew sobie - "w grupie ryzyka nie jestem". To co się dzieje skoro nie jesteś? Czytaj swoje posty, analizuj.

Poznaj siebie, walcz z kompleksami, autodestrukcją, inaczej umrzesz.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1251 / 4 / 0
Jakiś czas temu troszkę lepiej się czułem i wyłamałem się - delikatnie pojechałem z 3-MMC (dawki rzędu 50mg). Potem już nie czułem bólu serca, miałem wyjebane na to, że ciężko oddycham i pocisnąłem dalej (cały czas w mikro dawkach).

Niestety skończyło się słabo. Byłem pewien, że będę mieć zawał - w życiu tyle strachu o własne życie nie miałem, a do CV mógłbym wpisać masę badtripów po mocnych psychodelikach.

Na szczęście nie mam żadnych uszkodzeń serca i prawdopodobnie choroba jest do wyleczenia.
Serce regeneruje się powoli i o żadnym ćpaniu przez najbliższe co najmniej parę miesięcy nie ma mowy.

Cały czas czekam na darmową wizytę u kardio, żeby zrobić badania (prywatnie już byłem, żeby obczaić mniej więcej co jest grane). Minimalny czas oczekiwania wynosi 3 miesiące, niektóre poradnie każą czekać i po 3 kwartały....

Moja diagnoza się potwierdziła - faktycznie jest to choroba niedokrwienna serca.
W moim wypadku (chudy, młody, niepalący, zdrowo się odżywiający etc) jest to tzw.zespół młodego kokainisty.
Ostatnio zmieniony 07 marca 2014 przez astralnykutas, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 3 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.