Cóż, na własne życzenie.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Najważniejsze wziąść się w garść.
Zadbać już o siebie.
Uwierz w medycyne zielarską - może dużo pomóc.
Swoje się nafazowałeś.
Z fartem
EKG wysiłkowe i Echo serca - po 140 zł
+ inne badania
+ leki
Niech więc ktoś mi powie, że zdrowia kupić nie można ;)
Powoli zaczyna się to robić możliwe.
Kasę na ćpanie miałeś a teraz lament że prywatni lekarze są drodzy :D
Kurwa, idealnie tu pasuje określenie naturalna selekcja.
Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
botak pisze: Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
Najlepsze jest to że ja po takim waleniu wszystkie wyniki miałem w normie (morfologia, jonogram, próby wątrobowe itd.). Szkoda tylko że w głowie się trochę pojebało ale to inna sprawa :-D
botak pisze: Kasę na ćpanie miałeś a teraz lament że prywatni lekarze są drodzy :D
Kurwa, idealnie tu pasuje określenie naturalna selekcja.
Sam wpierdalam amfe w dużych ilościach i przez dłuższy czas ale nie przeszkodziło mi w wyjebaniu ponad 1k zł na badania (badania ogólne rozszerzone, dopplery, RM głowy).
Ketony dwa razy w tygodniu to lajt w porównianiu z kasą na regularne wizyty u specjalisty, komplet badań i comiesięczny zakup leków.
Ja też raz pojechałem trochę przez kilka dni trochę ketonów, więcej speeda, wiadomo jedzenia nie było dużo i myślę huy idę do laboratorium, żeby zbadać jak jestem wypłukany i wszystko w normie, jedynie mg wyszło niskie dosyć 2,1, a najniższe w normie to 1,9 więc i tak dobrze.
Jeżeli badanie krwi wykazałoby faktyczne zaburzenia mineralne - wtedy najprawdopodobniej leżałbyś w szpitalu.
Ketony dwa razy w tygodniu to lajt w porównianiu z kasą na regularne wizyty u specjalisty, komplet badań i comiesięczny zakup leków.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Wydaje mi się, że kluczowy mógł być też duży nadmiar wapnia w diecie (mam kurewsko rygorystyczny plan odżywiania ze względu na kandydozę błon śluzowych układu pokarmowego)
oraz interakcje z suplementami roślinnymi (głównie adaptogeny), do których kilka razy nieumyślnie doszło.
Znów napisałeś coś wbrew sobie - "w grupie ryzyka nie jestem". To co się dzieje skoro nie jesteś? Czytaj swoje posty, analizuj.
Poznaj siebie, walcz z kompleksami, autodestrukcją, inaczej umrzesz.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Niestety skończyło się słabo. Byłem pewien, że będę mieć zawał - w życiu tyle strachu o własne życie nie miałem, a do CV mógłbym wpisać masę badtripów po mocnych psychodelikach.
Na szczęście nie mam żadnych uszkodzeń serca i prawdopodobnie choroba jest do wyleczenia.
Serce regeneruje się powoli i o żadnym ćpaniu przez najbliższe co najmniej parę miesięcy nie ma mowy.
Cały czas czekam na darmową wizytę u kardio, żeby zrobić badania (prywatnie już byłem, żeby obczaić mniej więcej co jest grane). Minimalny czas oczekiwania wynosi 3 miesiące, niektóre poradnie każą czekać i po 3 kwartały....
Moja diagnoza się potwierdziła - faktycznie jest to choroba niedokrwienna serca.
W moim wypadku (chudy, młody, niepalący, zdrowo się odżywiający etc) jest to tzw.zespół młodego kokainisty.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
