niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Moja Miłość ma imię i nazwisko.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
To jak z odrobiną egzotycznej przyprawy. Czasami można użyć żeby urozmaicić danie, ale i tak zawsze wracasz do oryginalnej receptury.
Po dzisiejszym robię przerwę
bittersweet pisze:Czy wspólne ćpanie według was jakoś specyficznie wpływa na relacje.
Jakie są według Was ćpuńskie przyjaźnie?
I takie sztucznie stworzone przyjaźnie bywają nierzadko bardzo fałszywe - np kiedy ktoś z dużą tolerką wali koks z osobą o żadnej tolerce to korzystając z tej silnej emocjonalnej przyjaźni najzwyczajniej robi wały, A poszkodowana osoba i tak odbiera tą chemiczną relację jako przyjaźń.
Tak dodam z życia wzięte: typ z tolerką znalazł frajerka, dał mu właśnie koksu na imprezce, ściągnął swoją byłą, której musiał płacić za dzieciaki i ona wspólnym ćpaniem rozkochała w sobie tego naćpanego koleszke, który się z nią zaraz ożenił, zarabiał i żywił dzieciaki swojej ukochanej więc typ już nie musiał nic płacić, bo taką miał umowe z tą laską...
Żywy dowód, że nabyta przy wspólnym ćpaniu przyjaźń, a nawet miłość (!) jest w 100% nienaturalna.
Bardzo niebezpieczna relacja ale jak najbardziej może być mega pozytywna, jak większość opisanych tutaj - nie wykluczam tego.
Chciałbym nawet żeby tylko takie pozytywy się tworzyły, a skurwysyństwo wytępiono, ale to inny wątek...
Takie moje skromne podejście do tematu :old:
mam w kieszeni klonazepam.
Zrobiłam koledze raz taki prezent, 80 grzybów na pierwszy raz. Ja tak może z 90. To było takie zajebiste uczucie, jak go obserwowałam, gdy się kręcił na krześle obrotowym, śmiejąc się jak dziecko i gadając do siebie samego. Oglądaliśmy jakiś program przyrodniczy o rafie koralowej, taki zajebiście zrobiony. Ekran telewizora nas tak wciągnął, że czułam się jakbym była jedną z tych rybek albo meduz.
Chciałam mu pokazać kawałek nieba, a zyskał pewnie więcej.
To takie zwielokrotnione szczęście, być szczęśliwym z czyjegoś szczęścia.
Albo współlokator, który boi się wszystkiego prócz trawy + 20 grzybów: "Wow, powiedz czy to prawda to co czuję?"
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
