Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
  • 111 / / 0
No nie... to kodę też musisz odstawić. Nie mów mi tylko, że jesteś wjebany też w opio?
  • 201 / / 0
Wjebany? Nie... przez dzisiejszą nocą ostatni raz kodę brałem ze 2 miechy temu ;)
  • 463 / 7 / 0
Jakby był wjebany w opio i je odstawił to ciśnienie na seks by go rozniosło.
Epiornis pisze:
Nie PASUJECIE :) A nie "nie psujecie"... To na początek ;)
Na początek to nie widzę sensu przypierdalania się do zjedzonej literki.
Ale może to naprawdę miłość w ich wykonaniu? Zresztą, czy to ważne?
hmm...myślę, że tak.
Jooseph pisze:
Virus X, jak widać troszku się nie rozumiemy. Jesteśmy szczęśliwi, dajemy sobie nawzajem wszystko zarówno pod względem wsparcia, ciepła, czułości, konstruktywnej krytyki... nie będę wszystkiego wypisywał bo za dużo tego. Wszystko jest w najlepszym porządku poza tym jednym aspektem, że ona ma mniejsza chcice niż ja. Nie uważam, że to powód by niszczyć praktycznie idealny pod każdym innym aspektem związek.
No, może masz rację. Po prostu wychodzę z założenia, że bliskość fizyczna, seks, to jedne z podstawowych elementów związku i jeśli ludzie naprawdę pasują do siebie to idealnie się uzupełniają także na tym polu i spełniają swoje potrzeby. A jeśli musisz jak to sam określiłeś "kastrować się" chemią to może mieć to swoje przyczyny gdzieś głębiej. Ale to tylko ja, moje podejście do sprawy, może faktycznie zwykła różnica temperamentów może wystarczyć i nie musi być przeszkodą w byciu szczęśliwym w związku.
Ale to nie jest tak, że ja niezaspokojony biedulek chodze bo ona nie chce... ;P Zaspokaja mnie dziewczyna, czasem aż zanadto :D Ale ile mogę tak w kółko sam i sam i sam dochodzić... jakoś mi kurva głupio tak.
Może spróbuj ją jakoś nakręcić, spraw żeby ona też chciała więcej. Zacznij chodzić na siłownię, naucz się tańca erotycznego, masażu, zrób jej minetę wszech czasów. Nie wiem, postaraj się jakoś. Chyba lepiej rozpalić trochę bardziej ogień w związku niż gasić swój ogień jakimś gównem? Przynajmniej ja tak uważam.
  • 111 / / 0
różnica temperamentów nie musi być przeszkodą w byciu szczęśliwym w związku - podoba mi się :)
  • 201 / / 0
Virus X pisze:
Może spróbuj ją jakoś nakręcić, spraw żeby ona też chciała więcej. Zacznij chodzić na siłownię, naucz się tańca erotycznego, masażu, zrób jej minetę wszech czasów. Nie wiem, postaraj się jakoś. Chyba lepiej rozpalić trochę bardziej ogień w związku niż gasić swój ogień jakimś gównem? Przynajmniej ja tak uważam.
I tu masz rację. Z tym, że ja potrafię rozgrzać ją do czerwoności... jednakże sama przyznała, że kompleksy (według mnie kompletnie urojone, bo ślepy nie jestem i widzę także jakie są reakcje innych facetów na jej widok) nie pozwalają jej osiągnąć orgazmu... taka blokada psychiczna. Pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu. Chciałbym jednak tymczasowo obniżyć swój popęd, ponieważ głupio się czuję, gdy 90% spotkań kończy się w wyrze, po czym ja zaspokojony opadam z sił i czuję mega wkurwienie na samego siebie, że znów kurva jego mać nie udało mi się jej doprowadzić ... Moje męskie ego wygląda tak > :emo:
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2012 przez Jooseph, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 111 / / 0
Kupcie sobie wibrator
  • 201 / / 0
Epiornis pisze:
Kupcie sobie wibrator
:-D Należy Ci się browar za poprawę humoru.

A co do tych związków bromu... Co sądzicie o łatwo dostępnym Bromowodorku Dekstrometorfanu? Ćpałem kiedys ten shit i zastanawia mnie czy przyjmowany w dawkach wyższych niż lecznicze, aczkolwiek takich, które nie będą powodowały jeszcze wyraźnych deksowych efektów (np. ~ 90-105mg) ma działanie obniżające popęd. Wiem, że po wyższych dawkach człowiek nie ma ochoty na pieprzenie, pytanie jak się am sprawa w wypadku przyjmowania regularnie dawek niższych.
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2012 przez Jooseph, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 111 / / 0
Nie rób sobie zapasów Acodinu. Moim zdaniem warto - choć w ciągach jest lepsze, to jednak moim zdaniem nie warto...
  • 463 / 7 / 0
jednakże jak sama przyznała, że kompleksy (...) nie pozwalają jej osiągnąć orgazmu... taka blokada psychiczna.
No to kurwa, już wiesz w czym jest problem. Każdemu by się odechciało seksu gdyby nie mógł mieć orgazmu, bo wtedy po co?
Nad tym trzeba popracować, przyczyny takich blokad mogą być zakorzenione gdzieś głęboko w psychice, może jeszcze z czasów dzieciństwa...nie wiem, nie jestem psychologiem.
Poznałem kiedyś dziewczynę, która opowiadała o tym, że przez długi czas od rozpoczęcia życia seksualnego nie mogła dojść, próbowała z różnymi partnerami i nic aż w końcu osiągnęła orgazm po raz pierwszy z...inną dziewczyną. Okazało się, ze jest bi, związek z laską ją totalnie odblokował i teraz nie ma już z tym żadnego problemu, uwielbia się bzykać, z facetami także ofc. Może zaproście jakąś koleżankę do trójkąta?
  • 111 / / 0
%-D

Twój upór mnie przeraża :)
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.