Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
16 gru 2011, 10:36 / scalono - surveilled
No i git, zrobilem 1g w jakies 6h, a co jest najlepsze w tej substancji? 0 zjazdu! Po takim wypierdolu spodziewałem sie ze bede kurewsko umierał, bo juz bylem taki nacpany ze leb mnie pobolewał, trzęsło mnie lekko i było przyjemnie poprostu nawet calkiem fajna euforia sie załączyła a tu jeszcze 0 klopotow ze snem, ba, spalo mi sie zajebiscie, w chuj snow mialem tej nocy bardzo realistycznych i wszystkie pamietam dokladnie. Co jeszcze, dorzucanie tak naprawde chuj daje, jest parcie na nastepna kreske tak po godzince od ostatniej ale ja jestem ćpun potworny wiec nie kazdy musi je miec, malo empatyczne to jest, tylko 1'sza kreska gdzie czuc mocne podniecenie, na poczatku az wydzwanialem do ludzi z ktorymi dawno nie gadalem itp. kazda kolejna kreska wzmacnia juz tylko naspidowanie.
Ja bym to ocenił tak:
SPEED: 9.5/10
EMPATIA: 5/10
EUFORIA: 3/10 (wiadomo podniesione samopoczucie, samoocena itp.) na leżąco 4/10
ale to po każdym stimie tak mam że na leżąco robi sie przyjemnie tak na ciele
Czas działania: 2-3h po czym nastepuje calkiem przyjemne rozleniwienie.
Całkiem ciekawe to, dlaa mnie lepsze od etkata ktory mnie strasznie krotko trzyma i napewno wydajniejsze, działaniem pierwsza kreska przypomina troche jakby etylofenidat, a nastepmne kreski cos jak śnieżny etkat ale po tym jest przyjemniej.
GODSPEED!
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Branie w ogóle z miejsca 250mg kiedy inni piszą że 50mg naraz to już dla nich za dużo to jest w ogóle skrajna nieodpowiedzialność.
Co do dorzucania-nie sposób się powstrzymać
Na pewno przez ok. 3h byłem wystymulowany fizycznie, lekkie rozproszenie myśli, wszystko chciałoby się robić w jednym momencie, co chwila tykałem się czegoś innego.
Zjazdu nie odczułem, po zejściu substancji poczułem wenętrzne wyciszenie...
Chęć dociągnięcia - duża.
Jebłem dzisiaj koło 220mg naraz sniffem i nie powiem bo posmyrało znacznie lepiej niż te śmiszne małe dawki :-/
chociaż pewnie to była głównie zasługa zajebiście długiego detoxu jak na mnie (od środy)
Przećpani z p4g'a może i jesteśmy sporo no ale kurwa bez przesady... żeby takie ilości tego zarzucać i czuć niedosyt śmich na sali :-|
cdn
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

