Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 3 z 15
  • 2179 / 31 / 0
[quote="electrofreak"]
nie są to fakty naukowe, a moje refleksje, ale niejako potwierdzane przez naukowców - już nie mogę znaleźć badania, ale było które zawierało bardzo wiele (kilkanaście) kategorii oceny odnośnie wielu substancji psychoaktywnych, jedną z nich była szkodliwość społeczna, destryktywny wpływ na relacje międzyludzkie i kryminogenność i alkohol miał jeden z większych indeksów, MDMA było praktycznie na samym dole

alkohol zdecydowanie nie daje empatii, choćby przez sam mechanizm działania - stymulację gaba, znoszenie stymulacji glutaminianu i blokowanie przewodnictwa jonowego
poczucie więzi owszem, ale nic za tym głębszego nie idzie - po alkoholu myślisz, że rozumiesz innych, ale tak naprawdę niezrozumienie się tylko pogłębia

moja opinia odnośnie mocniejszych alkoholi nie ma znaczenia, ale picie obrzydliwej wódy to jakiś absurd;
co ciekawe również mckenna i leary pisali, że upadek kultury alkoholowej się zaczął w momencie upowszechnienia się mocnych alkoholi, mocniejszych od wina i piwa (które towarzyszyły ludzkości od zawsze, jednak kiedyś były znacznie słabsze), zaczęło się zniewolenie człowieka przez alkohol

i o patologiach się nie wypowiadam - nie mówię o menelach pod sklepem, ani spidziarzach, tylko typowym działaniu substancji na 90% użytkowników, np. moich znajomych i spotykanych ludzi
ogólnie uważam, że powinno się być zazwyczaj trzeźwym, a nie ćpać, na większości imprez jestem trzeźwy jak świnia ;) więc nie wiem po co tu argumenty z odbijaniem piłeczki

przejdź się kiedyś trzeźwy na ostro pijacką imprezę i powiedz, co czujesz ]

szkodliwosc społeczna alkoholu zdecydowanie wynika z jego dostepności. Tak samo papierosów. I owszem MDMA na pewno jest całkiem inną używką i sama w sobie raczej hamuje niż pobudza agresje, możliwe że lepiej by wyszło w porównaniu do alkoholu (tak jak mj wypada) ale to nie zmienia faktu że byłoby też sporo przykrych sytuacji na MDMA. Może mniej niż po alku ale nadal sporo.

Twoi znajomi i napotkani ludzie na MDMA to nawet nie marny procent a co dopiero 90. Znaczna większośc to patałachy hehe. Skąd wiesz jak ONI zareagują? Pójdź trzeźwy na impreze kwasiarzy...równie nieciekawie jak na alkoholowej hehe. Na imprezie czysto MDMowej nie byłem ale chciałbym, ehh lata 80 i 90te.
Hidden mefedron User
  • 4024 / 375 / 951
oazaspokoju pisze:
ale z twojej wypowiedzi aż bije hasłami typu "MDMA wyzwoleniem narodu od pijaństwa i patologi, która szarga społeczeństwo!"
Nie rozumiem czemu wciskasz mu coś, do czego nawet się nie zbliżył.
oazaspokoju pisze:
Dobra, każdy reaguje inaczej i alkohol na pewno nie jest dla wszystkich.
Tyle, że prawie wszyscy po niego sięgają i uważają, że to spoko.
oazaspokoju pisze:
Jesli chodzi o patologiczne zachowania - są one zwiazane tak samo z alkoholem jak i z innymi używkami (nawet z CZYSTYM MDMA!) chodzi tylko o dostęp i skale.
Nie tak samo. Po prostu tak nie jest. Alkohol, ze względu na swoje działanie generuje najpaskudniejsze postacie patologii. Był tak samo najgorszą trucizną tam, gdzie wprowadzano prohibicję.
oazaspokoju pisze:
Dla mnie to dobra używka - towarzyska, roluźniająca i dająca odczucie więzi z innymi ludzmi oraz empatię.
A dla mnie pierdolona kurewska trucizna, która rozjebała życie mojej rodziny tak jak dziesiątek tysięcy innych. Syf, który zabrał godność z rozumem i złamał zbyt wiele osób, które znam. Rzygać mi się chce, gdy widzę kogoś zadowolonego w tak tępy sposób jak oni.

A szkodliwość społeczna alkoholu moim zdaniem - zdecydowanie wynika z jego właściwości, dostępność i przyzwolenie społeczne to tylko gwóźdź do trumny.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 2179 / 31 / 0
no tak jeszcze obwiń substancje

na pewno inaczej bym gadał gdyby narko od zawsze były legalne ale zbyt wiele pieknych wspomnień mam z alkoholem żeby sie go wyrzec. Tych chujowych też ;] I moja rodzina też ucierpiała od alkoholu na szczescie sytuacja została w miare opanowana. Ale nie obwiniam wódki tylko mojego ojca który jest zbyt zamkniety w sobie i uparty żeby przyznać że po prostu nie radzi sobie z tym. I tak samo pewnie nie radziłby sobie z innymi używkami jak opiaty, mefedron czy amfetamina gdyby były dostepne.

przejdź się kiedyś trzeźwy na ostro pijacką imprezę i powiedz, co czujesz :) czy ludzie się fajnie zachowują
przejdź sie na impreze gdzie przesadzaja z MDMA, jak nieogarniają i krzyczą że chcą żeby już zeszło. Albo wiją sie na podłodze stękając co wygląda strasznie z zewnątrz.
Hah albo na impreze kwasiarzy gdzie często sami siebie nie rozumieją :D
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez Blepharospasm, łącznie zmieniany 3 razy.
Hidden mefedron User
  • 4024 / 375 / 951
To, że heroina uzależnia tyle osób wynika nie tylko z tego, że ludzie chcą się uzależniać, ale z tego, że posiada jako substancja silne właściwości uzależniające.

To, że ludzie po alkoholu zachowują się jak bydło wynika z współdziałania jego właściwości odhamowujących z odurzającymi , pozbawiającymi krytycyzmu i rozumu.

Proste. Uważam, że roli, jaka przypada w naszym społeczeństwie poszczególnym substancjom, - nikotynie, kofeinie, alkoholowi, grzybom, MDMA, benzodiazepinom itd. nie można oderwać od ich chemicznych właściwości.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 2 razy.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 2179 / 31 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
To, że heroina uzależnia tyle osób wynika nie tylko z tego, że ludzie chcą się uzależniać, ale z tego,że posiada , jako substancja silne właściwości uzależniające.

To, że ludzie po alkoholu zachowują się jak bydło wynika z współdziałania jego właściwości odhamowujących z odurzającymi , pozbawiającymi krytycyzmu i rozumu.

Proste.
OK przecież ja nigdzie nie pisze że tak nie działa. Staram sie tylko pokazać że cała reszta używek gdyby stała obok butelek w monopolowym też pokazałaby straszne pazurki. nawet te milusie, pluszowe i empatyczne. Bo też trzeba umieć je brać. A tak jak ludzie nie potrafią pić tak samo będą przeginać z ekstazami z kwasami itp. Takich przypałów co by wrzuciło 20 kwasów dla "kozactwa". Tylko czekac na pierwszą strone faktu.
Hidden mefedron User
  • 4024 / 375 / 951
Na pewno.

Tym niemniej, skoro sytuacja jest jaka jest, nie ma co się dziwić, że smutkiem przejmują wypowiadających się użytkowników współimprezowicze pijani. :-/

Przy czym zauważ jeszcze, że o ile ludzie zażywający MDMA czy kwas, na ogól uczą się, wcześniej czy później, używać ich odpowiedzialnie, tak z konsumentami alkoholu jest zbyt często dokładnie odwrotnie
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
Pójdź trzeźwy na impreze kwasiarzy...równie nieciekawie jak na alkoholowej hehe. Na imprezie czysto MDMowej nie byłem ale chciałbym, ehh lata 80 i 90te.
ja byłem, co prawda na jednej, ale było pięknie... impreza klubowa, w klubie tłok, większość ludzi się wyniosło przed klub, ja również - schłodzić swe synapsy i nagle podchodze do kółeczka kilkunastu osób (w którym była tylko 1 znajoma), każdy wielkie oczy i błogi uśmiech, wszyscy przyjaźni, jakieś miłe gadki o pierdołach, dzielenie się doświadczeniami, poczucie jedności, wspólnoty...
część z tych osób spotykałem później najebanych na innych imprezach, niestety byli już totalnymi bucami ;)

na trzeźwo pilnowałem kogoś kto jadł kwasy w ilości 2 mocnych, w innej sytuacji grzyby
i świetnie się dogadywałem, co więcej samemu miałem sporo fajnej stymulacji intelektualnej, dzikie pokręcone rozmowy, hipotezy, wyobraźnia niosła daleko :)
a z wieeeloooma pigularzami rozmawiałem również na trzeźwo, nie czułem dyskomfortu

tymczasem nie zliczę sytuacji jak trzeźwym były napinki z najebanymi znajomymi, jak przykre rzeczy mówili, jak czułem smutek i wstyd, albo jak siedziałem kilka godzin na imprezie pilnując zgblanego lub najebanego rzygającego kumpla, by nic mu się nie stało

niemniej nie jest to chyba temat o mdma / grzybach / kwasach, nie zaprzeczalne jest, że znajdzie się masa debili źle ich używająca i doprowadzi to do tragedii, ale jak pokolenie Ł.K: nie wynika to z właściwości chemicznych, a charakteru tych ludzi, a alkohol potrafi robić bardzo złe i przykre rzeczy nawet z ludźmi na codzień o dobrych charakterach

przez alkohol prawie się rozstałem z dziewczyną ("kłótnia" o głupotę i bardzo przykre słowa i zachowania z obu stron i ich konsekwencje), podczas gdy MDMA i grzyby "poprawiły" związek
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez electrofreak, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2179 / 31 / 0
[quote="pokolenie Ł.K."]
Na pewno.

Tym niemniej, skoro sytuacja jest jaka jest, nie ma co się dziwić, że smutkiem przejmują wypowiadających się użytkowników współimprezowicze pijani. ]
heh dokładnie, z czego to wynika powiedz? alkohol przeca charakteryzuje sie takim ciężkim zjazdem, rzyga sie po nim i zdycha. Wielu ludzi tak zaczynało od totalnego zajebania. Znaczna liczba próbujących amfe przeraziła sie zjazdu i nazwała to gównem. Mnie sie zdaje że to własnie przez przyzwolenie społeczne i jedyną dostepną legalnie używke. Nie ma nic innego więc chlejmy alko. I to nie wynika z jego aż tak ogromnych właściwości uzalezniających bo te zjazdy raczej przemawiają przeciw niż za. Kufa ale my jesteśmy głupi (pijący).
Hidden mefedron User
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
Gwynnbleid pisze:
Mnie sie zdaje że to własnie przez przyzwolenie społeczne i jedyną dostepną legalnie używke. Nie ma nic innego więc chlejmy alko. I to nie wynika z jego aż tak ogromnych właściwości uzalezniających bo te zjazdy raczej przemawiają przeciw niż za. Kufa ale my jesteśmy głupi (pijący).
raczej ze społecznego obowiązku chlania - taki niezaprzeczalnie jest w Polsce
"ze mną się nie napijesz?"
"co ty kurwa nie pijesz, cwel czy z policji?"
"nie pijesz? popierdoliło"
"to jest polska, tu sie pije"
"współczuję ci, że nie pijesz"
co swoją drogą nie dziwi i wynika właśnie z niedogadywania się pijanych i trzeźwych - ktoś nie chce być oglądany pijanym przez trzeźwego, dlatego chce, by inni byli co najmniej tak samo najebani (a często przez złośliwość - bardziej)

nie widziałem by ktokolwiek wmuszał komuś nie palącemu lufkę lub kółka, grzeczna propozycja "nie jarałeś/nie jadłeś kółek? chcesz spróbować? nie to nie"
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez electrofreak, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2179 / 31 / 0
electrofreak pisze:
ja byłem, co prawda na jednej, ale było pięknie... impreza klubowa, w klubie tłok, większość ludzi się wyniosło przed klub, ja również - schłodzić swe synapsy i nagle podchodze do kółeczka kilkunastu osób (w którym była tylko 1 znajoma), każdy wielkie oczy i błogi uśmiech, wszyscy przyjaźni, jakieś miłe gadki o pierdołach, dzielenie się doświadczeniami, poczucie jedności, wspólnoty...
część z tych osób spotykałem później najebanych na innych imprezach, niestety byli już totalnymi bucami ;)


na trzeźwo pilnowałem kogoś kto jadł kwasy w ilości 2 mocnych, w innej sytuacji grzyby
i świetnie się dogadywałem, co więcej samemu miałem sporo fajnej stymulacji intelektualnej, dzikie pokręcone rozmowy, hipotezy, wyobraźnia niosła daleko ]

jeden przykład jaskółki nie czyni! No to wyobraź sobie że przegiął z kwasami i nie ogarniał. leżał, coś bełkotał i nie był w stanie nawet powiedzieć jak sie nazywa. W końcu o czymś takim mówimy, z lekko pijanymi też sie super dogadasz i pośmiejesz. Tak samo mowa tu o przegięciu z MDMA czyli mniej wiecej takiej sytuacji jak wczesniej opisałem. Ciągle mówisz o najebanych a więc bądźmy konkretni.Mówmy o podobnej mocy a nie że ktoś tam se zjadł pigułke i sie dobrze bawił.
Zauważ też jak sie bawią często kobiety na alku. jedno winko, ze 2-3 piwka i sie świetnie bawią. Bez przypałów i bez akcji. Byłem na masie takich imprez.
nie widziałem by ktokolwiek wmuszał komuś nie palącemu lufkę lub kółka, grzeczna propozycja "nie jarałeś/nie jadłeś kółek? chcesz spróbować? nie to nie"
to mało widziałeś hehe. Ciągle oceniasz po SWOIM środowisku. Ale z tym obowiązkiem społecznym to sie oczywiście zgodze. Tylko że on tez wynika z braku lepszej alternatywy. W końcu trzeźwośc nią nie jest, inaczej w ogóle bysmy nie byli na tym forum hehe.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez Blepharospasm, łącznie zmieniany 2 razy.
Hidden mefedron User
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 3 z 15
Artykuły
Newsy
[img]
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi

Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.