Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 112 • Strona 3 z 12
  • 17 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: dosko »
Jesteś z kolesiem pół roku i nawet nie wiesz gdzie mieszka ? Jak dla mnie ewidentnie ćpa, postaw sprawę jasno, ma wszystko opowiedzieć o sobie, albo koniec i już. I tak się tobie dziwie, że tyle czasu z nim jesteś i tak mało o nim wiesz. I tak jak kilka osób pisało, uważaj żebyś sie pewnego razu nei obudziła w swoim domu, w którym nagle brakuje wielu wartościowych przedmiotów. Zresztą, jeżeli notorycznie cie oklamuje, to już samo to na dobrą sprawę powinno wystarczyć.

Edit: No wziąłem pod uwagę jednego - chyba, że sama reprezentujesz patologię lub obracasz się w takim środowisku - zadawanie się z kolesiem, który jest brudny, wiesz o nim, że mieszka w noclegowni, ale mu tego nie mówisz , cały czas cie okłamuje - tu ci nic nie poradzę, podejrzewam, że wzorce z dzieciństwa wezmą górę i kolejny schemat zostanie przedłużony, tylko zastanów się nad poźniejszą sytuacją waszych ewentualnych dzieci.
Ostatnio zmieniony 25 grudnia 2009 przez dosko, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik dosko nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 126 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: dober »
niestety zaskakująco często historie tego typu są takie same, tak samo się kończą i zaczynają.
Myślę że za dużo postów jest w tym temacie, sprawa jest prosta i wszystko zostało napisane.
A życie jest trudniejsze w praktyce jak wiemy, ty zrób jak uważasz, ja też radze ci go olać jak najprędzej.
Uwaga! Użytkownik dober nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
Nieprzeczytany post autor: umre »
Ishtar, nie łapie o co Ci chodzi. Szukałaś impulsu, żeby to skończyć? Walczyć o sprawę? Chciałaś usłyszeć, że fajnie bo pomagasz ćpunowi z sierocińca? Że masz rację, że się mylisz!? Chciałaś się wygadać? O so chodzi!?
Takie sytuację, są zawsze skomplikowane, tu nie ma jak 2+2.

Jak o tym pomyśleć, to trochę rozpierdala, że można tak łatwo wyrokować po jednym poście dziewczyny, która sama napisała, że nie wie nic o narkotykach. Po czym dodaje, że o jakie to straszne, jak on może! Widzicie w tym jakieś coś-nie-tak?
Napisała, że pacjent jest samotnikiem z domu dziecka, zamknięty w sobie. Nie mówi nawet gdzie mieszka, skryty, okopany psychicznymi zasiekami, na twarzy trauma i rysy. Trudno dobrze poznać siebie a co dopiero.

Z którego fragmentu wyczytaliście, że już po nim. Ishtar nie napisała nic a nic o jego aktualnym życiu, jak-czy jest ogarnięty, jak patrzy na sprawy, gdzie idzie - wiecie, te ważne dla przyszłości rzeczy. Tyle, że pracuje, są razem, wali fetę i nie chcę o tym rozmawiać - co jest w ogóle oburzające! Taka nieszczerość, tchórzostwo i zatrute kłamstwa podłego ćpuna, jak on może!
Ciekawe ile osób stąd rozmawia o swoim ćpaniu swobodnie, np. z matką czy kimkolwiek bliskim niećpającym-anty.

Ishtar nie oszukuj się, bo właśnie robisz z niego ćpuna. Widzisz manipulację w jego zachowaniu?
Sama też ją stosujesz.
więc mu piszę,że dla mnie to raczej już zjazd z górki, że wie jakie są konsekwencje fety a ja konkurencji nie lubię bo stara dobra fecia mi chłopa zabiera albo zabrać może, że zmuszać go do niczego nie zamierzam

Widzisz to? - do niczego Cię nie zmuszam - tu masz testy. Kocham Cię takim, jakim MASZ być. Przeklęte niech będą narkotyki! Czemu on, czemu ja!?
Jesteś z nim pół-roku i dopiero teraz zauważyłaś, że jest wjebany w ciąg bez-powrotu-już-tylko-monar?
No nie wiem.... :rolleyes:

Trudno mi poznać na ile jesteś autentyczna ale prawda jest taka - esteś niewtajemniczona, a ten status i mechanizm działa podświadomie, jeszcze przed intuicją. Nie da rady go ominąć w żaden sposób. Ty tego nie zrozumiesz, on tego nie zmieni; to obecne i niepodważalne jak grawitacja. Mówisz, że masz dystans? -Jeśli naprawdę chcesz szczerze pogadać, to niestety musisz przyjebać z nim siupy. Obiecuje, że zobaczysz wtedy dużo. Tak, to będzie dobra scena.
Oczywiście do niczego nie namawiam, pozdrowienia z Transylwanii.

Edit: Powyższa część postu to kłam, kpina, żart i prowokacja.
Podzielam twoje zdanie, większość osób tutaj wie co mówi. Ta sama historia, wałkowana od zawsze. Lepiej zostaw go jak najszybciej. Ćpun zawsze będzie ćpunem, powoli zaczynie mu odbijać. Zabraknie mu pieniędzy, wyrzucą go z pracy, okradnie Cię dla dragów. Wyżre do sucha, nic z Ciebie nie zostawi, bo takie osoby nie mają już uczuć. Nawet nie można go nazwać osobą. Teraz to zwierzę. Nie daj się wciągnąć do piekła, tam już nie znajdziesz wyjścia. Wiesz, że skrzywdzi Cię bez wahania, przecież już to robi. Niby, że liczysz się dla niego?! Żart, dla niego liczy się już tylko amfetamina i kolejna działka, kolejny raz.
Ostatnio zmieniony 26 grudnia 2009 przez umre, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 76 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Twain »
Jego tylko ostry odwyk od ćpania oduczy i to może nie ,na pewno "miłość" do Ciebie nie .Ćpaki wiedzą co mówią rób jak chcesz.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
  • 17 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Dagona »
To smutne, ale najłatwiej odejść.

Zostac i walczyc jest bardzo trudno i nie ma sie pewnosci czy sie uda.
Istnieje rowniez ryzyko, ze jak wyjdzie z uzaleznienia to amfetamina jeszcze dlugo bedzie dawac o sobie znac i uniemozliwi normalne zycie.

Zycze Ci powodzenia.
Uwaga! Użytkownik Dagona nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1067 / 206 / 0
Nieprzeczytany post autor: czajnikof »
Na swoim przykładzie: jeśli wciąga kreski, ma wyjebane na wasz związek. Nie czytałem w ogóle tematu, bo to dla mnie oczywiste. A jeśli liczysz na poprawę, możesz się przeliczyć.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 3854 / 316 / 0
Nieprzeczytany post autor: Procent »
jeśli wciąga kreski, ma wyjebane na wasz związek.
Dokładnie tak. Dopóki nie będzie sam chciał przestać możesz zapomnieć o związku. Zresztą dobrze nazwałaś temat - 'Feta - kochanka mojego faceta'. W tym trójkącie, niestety mniej ważna jesteś Ty. Zakładam tak z własnych doświadczeń, bo nie czytałem żadnego postu w tym temacie, zaintrygował mnie po prostu tytuł. Życzę siły do walki z jego nałogiem.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 25 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Ishtar »
Wybaczcie nieobecność, nie było możliwości napisania. Cd. przedmiotów wartościowych - Sprawdzam czy nie giną, raczej nie zostawiam go samego, ostatnio on zostawił kasę mnie). Od Wigilii byliśmy razem 24/h, nie zmarniał,żadnych widocznych problemów, oczy ok, jadł też dużo, niedawno nabrał kolorów, powiedziałam mu dziś że nos ma nawet czysty(a nie skrzepy ciemne) i aż go zatkało, ale dziś już był nerwowy. Nie w sensie agresywny, ale drażliwy, więc zapytałam czy mu czegoś brakuje. nie palił fajek. Stwierdził, że rzuca. Dziś kiedy wychodził zapytałam czy rzuca wszystko więc odpowiedział, że się postara,ale w oczy mi nie spojrzał. Wiem, że nie. Powiedziałam mu tylko, że jestem i tyle. Ostatnio przyznał, że 3 lata na białku jechał, myślał że mnie skasuje wiedzą na temat, ale mu się nie udało. Powiedziałam mu żeby sobie poczytał, dowiedział się więcej poza tym czego doświadcza. Zapytałam co mu to daje, uspokaja go podobno, cytat:wciągnie kreskę i jest spokojny. Ma swoje lata, jednak zachowuje się jak dziecko, dosłownie, głos, zachowania, higiena też czasem leży, ale już go (wybaczcie słowo) wytresowałam - golenie, mycie, zęby, ubranie, czyste skarpety itd.(od czasu, gdy mnie poznał sam wpadł na pewne rzeczy, ja tylko pochwaliłam, rzuciłam uwagę itp). Myślę, że to zaburzenia osobowości wynikające z całej patologii jego życia + dragi na dzień dzisiejszy czyli mix ładny. Jesli go rzucę autodestrukcja nastąpi szybciej, On kiedyś prosił,żebym zostawiła mu przyjaźń gdy przestanę go kochać,bo daję mu siłę żeby żyć. Nie wiem czy ćpa dlatego ze lubi czy dlatego że jest łatwiej ogarnąć rzeczywistość (wiecie porypane życie już na wstępie, a potem jeszcze białko). Cholernie mnie to drażni, czasem mam ochotę powiedzieć że już się nie znamy, zrobić hyper meg awanturę i koniec. Ale po co? Nasza relacja nie jest prawdziwa bo on ją fałszuje, więc traktuję go trochę jak kogoś z rodziny wobec, którego nalezy być wyrozumiałym, jak dziecko którym jest, ale nie będę brała odpowiedzialności za jego życie. Jego relacja z fetką jest zażyła, więc to on musi z nią zerwać, ja mogę mu pomóc kiedy się na to zdecyduje. Ktoś pytał - jestem rozsądna, wszystko zawsze robię z głową, nigdy nie urwał mi się film przy piciu, towarzystwo jechało na dragach - ja nie(raz paliłam ale nie pamiętam co i nie było fajnie),jestem porządną kobietą (dlatego myślal że się nie zorientuję w niczym). Ale do partnerów to mam cholerne nieszczęście po tatku chyba nieporządnym wysoce :-/

Dosko: żadna ze mnie patologia. Poznaliśmy się na luźnym party, on nie jest brudny w sensie jak Ci wszyscy typowi bezdomni, stara się zatuszować to "drugie życie"(podejrzewam że mieszka w N, bo gdzie?ważne przedmioty wozi z sobą w torbie,albo reklamowce, zostawia u dobrze zaufanych ludzi), a odkąd poznał mnie trochę wyewoluował. wszystkim mówi te same kłamstwa od długiego czasu, rozkminilam go ja i jego przyjaciel, ale jemu nigdy nawet o rodzinie nie powiedział, kłamał albo milczał.
Lęk przed odrzuceniem? czego się bać skoro dałam mu do zrozumienia, że wiem i jestem. A on doskonale rozumie podteksty, gdy chce.
  • 2879 / 100 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
Nie wiem czy dobrą strategią jest jednocześnie rzucać fukę i fajki, ale jego wybór. Problem polega na tym, że jak pęknie to raczej wróci do obydwu środków.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 3 / / 0
Nieprzeczytany post autor: carewicz »
Ja chcialbym tylko powiedziec, ze złota z Ciebie dziewczyna, i życzę Ci, żeby twój facet rzucił to gówno. Pozdrawiam
ODPOWIEDZ
Posty: 112 • Strona 3 z 12
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi

Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.