Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Edit: No wziąłem pod uwagę jednego - chyba, że sama reprezentujesz patologię lub obracasz się w takim środowisku - zadawanie się z kolesiem, który jest brudny, wiesz o nim, że mieszka w noclegowni, ale mu tego nie mówisz , cały czas cie okłamuje - tu ci nic nie poradzę, podejrzewam, że wzorce z dzieciństwa wezmą górę i kolejny schemat zostanie przedłużony, tylko zastanów się nad poźniejszą sytuacją waszych ewentualnych dzieci.
Myślę że za dużo postów jest w tym temacie, sprawa jest prosta i wszystko zostało napisane.
A życie jest trudniejsze w praktyce jak wiemy, ty zrób jak uważasz, ja też radze ci go olać jak najprędzej.
Takie sytuację, są zawsze skomplikowane, tu nie ma jak 2+2.
Jak o tym pomyśleć, to trochę rozpierdala, że można tak łatwo wyrokować po jednym poście dziewczyny, która sama napisała, że nie wie nic o narkotykach. Po czym dodaje, że o jakie to straszne, jak on może! Widzicie w tym jakieś coś-nie-tak?
Napisała, że pacjent jest samotnikiem z domu dziecka, zamknięty w sobie. Nie mówi nawet gdzie mieszka, skryty, okopany psychicznymi zasiekami, na twarzy trauma i rysy. Trudno dobrze poznać siebie a co dopiero.
Z którego fragmentu wyczytaliście, że już po nim. Ishtar nie napisała nic a nic o jego aktualnym życiu, jak-czy jest ogarnięty, jak patrzy na sprawy, gdzie idzie - wiecie, te ważne dla przyszłości rzeczy. Tyle, że pracuje, są razem, wali fetę i nie chcę o tym rozmawiać - co jest w ogóle oburzające! Taka nieszczerość, tchórzostwo i zatrute kłamstwa podłego ćpuna, jak on może!
Ciekawe ile osób stąd rozmawia o swoim ćpaniu swobodnie, np. z matką czy kimkolwiek bliskim niećpającym-anty.
Ishtar nie oszukuj się, bo właśnie robisz z niego ćpuna. Widzisz manipulację w jego zachowaniu?
Sama też ją stosujesz.
więc mu piszę,że dla mnie to raczej już zjazd z górki, że wie jakie są konsekwencje fety a ja konkurencji nie lubię bo stara dobra fecia mi chłopa zabiera albo zabrać może, że zmuszać go do niczego nie zamierzam
Widzisz to? - do niczego Cię nie zmuszam - tu masz testy. Kocham Cię takim, jakim MASZ być. Przeklęte niech będą narkotyki! Czemu on, czemu ja!?
Jesteś z nim pół-roku i dopiero teraz zauważyłaś, że jest wjebany w ciąg bez-powrotu-już-tylko-monar?
No nie wiem.... :rolleyes:
Trudno mi poznać na ile jesteś autentyczna ale prawda jest taka - esteś niewtajemniczona, a ten status i mechanizm działa podświadomie, jeszcze przed intuicją. Nie da rady go ominąć w żaden sposób. Ty tego nie zrozumiesz, on tego nie zmieni; to obecne i niepodważalne jak grawitacja. Mówisz, że masz dystans? -Jeśli naprawdę chcesz szczerze pogadać, to niestety musisz przyjebać z nim siupy. Obiecuje, że zobaczysz wtedy dużo. Tak, to będzie dobra scena.
Oczywiście do niczego nie namawiam, pozdrowienia z Transylwanii.
Edit: Powyższa część postu to kłam, kpina, żart i prowokacja.
Podzielam twoje zdanie, większość osób tutaj wie co mówi. Ta sama historia, wałkowana od zawsze. Lepiej zostaw go jak najszybciej. Ćpun zawsze będzie ćpunem, powoli zaczynie mu odbijać. Zabraknie mu pieniędzy, wyrzucą go z pracy, okradnie Cię dla dragów. Wyżre do sucha, nic z Ciebie nie zostawi, bo takie osoby nie mają już uczuć. Nawet nie można go nazwać osobą. Teraz to zwierzę. Nie daj się wciągnąć do piekła, tam już nie znajdziesz wyjścia. Wiesz, że skrzywdzi Cię bez wahania, przecież już to robi. Niby, że liczysz się dla niego?! Żart, dla niego liczy się już tylko amfetamina i kolejna działka, kolejny raz.
Zostac i walczyc jest bardzo trudno i nie ma sie pewnosci czy sie uda.
Istnieje rowniez ryzyko, ze jak wyjdzie z uzaleznienia to amfetamina jeszcze dlugo bedzie dawac o sobie znac i uniemozliwi normalne zycie.
Zycze Ci powodzenia.
jeśli wciąga kreski, ma wyjebane na wasz związek.
Dosko: żadna ze mnie patologia. Poznaliśmy się na luźnym party, on nie jest brudny w sensie jak Ci wszyscy typowi bezdomni, stara się zatuszować to "drugie życie"(podejrzewam że mieszka w N, bo gdzie?ważne przedmioty wozi z sobą w torbie,albo reklamowce, zostawia u dobrze zaufanych ludzi), a odkąd poznał mnie trochę wyewoluował. wszystkim mówi te same kłamstwa od długiego czasu, rozkminilam go ja i jego przyjaciel, ale jemu nigdy nawet o rodzinie nie powiedział, kłamał albo milczał.
Lęk przed odrzuceniem? czego się bać skoro dałam mu do zrozumienia, że wiem i jestem. A on doskonale rozumie podteksty, gdy chce.
Po dzisiejszym robię przerwę
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
