Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 3 z 10
  • 915 / 4 / 0
Nie próbowałem i nie wyobrażam sobie zbytnio zen ani hatha jogi po czymkolwiek.

A ja próbowałem i polecam. Po baczce ciało wydaje się być nieco znieczulone i można spróbować trudniejszych asan, pełny lotos bez problemu wchodzi. Kundalini nie polecam bo można dostać (po prostu...) ataku serca (po narkotykach to już w ogóle). Jeżeli chodzi o zen, to umysł jest bardziej rozproszony, ale jeżeli uda się go "wyzerować", to skupienie jest mocniejsze, i można siedzieć dłużej (na zbaku potrafię ponad dwie godziny). Ważne: jak ktoś chce się bawić w takie praktyki po marihuanie, niech sobie zje kostkę cukru, tabakę z guaraną albo glukozą (tiger), czy ciastko. Jak człowiek jest zakleszczony w lotosie, bardziej skomplikowanej asanie i spadnie mu poziom cukru, to mogą być kłopoty.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 86 / / 0
Książki wrzuciłem jednak do internetu - więcej w wątku "Literatura oświeconego ćpuna".
http://talk.hyperreal.info/post762285.html#p762285
  • 61 / 2 / 0
Re:
Nieprzeczytany post autor: Salax »
Zieleń pisze:
Dale Pendell
:heart: :heart: :heart: %-D
gdzie go upolowałeś? :-D
Pharmakopoesis jest na eMule. Dwie pozostałe kupiłem na azarius.net. Pierwsza jest najbardziej oryginalna i twórcza. Następne też są fajne, ale nie na takim poziomie jak ta pierwsza. Niestety, jej nakład uległ wyczerpaniu.
  • 784 / 28 / 0
Właśnie o takie tipsy jakie rzucił feydewey tutaj chodzi, a ty Elwis zjedz chuja łachudro.
Co do ataku serca w ogóle, to serdecznie polecam mudrę serca, działa jak nitro pod język, mnie wyciągnęła z ataku serca podczas pogłębionej praktyki mefedronu.

@katotaliban: jest jakieś tłumaczenie "Psychologii haszyszu" na polski? Przetłumaczyłem sporą część, nie wiem, czy jest sens kończyć.
  • 883 / 10 / 0
Już nie można uświadomić ludzi, że zabierają się do rzeczy od dupy strony? Po prostu się nie napinaj to będzie si. CI którzy akceptują, że jest inaczej niż pojmują, przeczytają i rozważą, inni oleją i jest git; tak chuj z tego wychodzi.

Fey: dzięki, pewnie kiedyś spróbuję. :D
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 61 / 2 / 0
Każdy kto wie trochę więcej generalnie powstrzyma się od kłapania dziobem na forum. O tym można porozmawiać w cztery oczy, a nie rzucać na forum pełne przypadkowych ludzi. Generalnie odradzam jakichkolwiek bardziej złożonych praktyk pod wpływem jakichkolwiek substancji odurzających. Wypowiedzi Elwisa przypadły mi do gustu, a wszystkich zainteresowanych temat radzę jeszcze raz je przeczytać. Na spokojnie i bez uprzedzeń. Posiadają one pewien ton oraz wyważenie, które świadczą o pewnym poziomie. Cokolwiek miałoby to znaczyć.

Jeżeli chodzi o mnie to joga po paleniu była męczarnią. Praktykowałem ashtanga jogę i rygor tej dyscypliny był nieznośny gdy pod wpływem marihuany. Wciąż się dekoncentrowałem, a w umyśle panował istny bałagan. Natomiast polecam "uziemienie się" zaraz po paleniu. Jeżeli ktoś ma męczący myślotok lub paranoje, zawsze może popraktykować bycie obserwatorem. Gdy już się to uda to umysł się wycisza, a człowiek pozostaje w przyjemnym zjaraniu, któremu towarzyszy spokój ducha.

Co do substancji cięższego kalibru to ogólnie można się pobawić na zejściu. Jednak branie dla samych eksperymentów z tymi technikami mija się z celem. One zostały stworzone z myślą o ludziach w normalnym stanie świadomości, a w podwyższonym korzysta się z zaawansowanych technik, które bez pomocy nauczyciela mogą wywołać spustoszenie w psychice adepta. Generalnie jeżeli dla kogoś duchowość ma się stać najważniejszym elementem życie, to radzę odłożyć wszystkie używki na bok i zająć się tym na poważnie.
  • 883 / 10 / 0
Salax pisze:
Natomiast polecam "uziemienie się" zaraz po paleniu. Jeżeli ktoś ma męczący myślotok lub paranoje, zawsze może popraktykować bycie obserwatorem. Gdy już się to uda to umysł się wycisza, a człowiek pozostaje w przyjemnym zjaraniu, któremu towarzyszy spokój ducha.
Haha, tak wyglądają moje ostre zjarania (czyli większość z nich :D). Sobie leżę i brecham ze swoich pokurwionych myśli. :D Szkoda i na szczęście na innych psychodelikach tak nie idzie... :)
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 845 / 12 / 0
Jak juz uda po wplywem mj stac sie obserwatorem mysli i KOMPLETNIE sie z nimi nie utozsamic, to efekty moga "przekroczyc najsmielsze oczekiwania". Z pomoca mj moze nastapic przelom, poniewaz pod jej wplywem mozna latwiej uprzedmiotowic mysli jako rzeczy a pozniej sie od nich oddzielic. Oczywisce potrzebna jest to tego wczesniejsza praktyka na trzezwo, tzn do "osiagnieca" konkretnych "celow". Niby tylko mj a moze spowodowac wiekszy przelom niz ciezsze psychodeliki i jest w mojej opini lepszym "narzedziem", bo nei stwarza sam wizji i mysli, tylko pozwala sie ich wlansie latwiej pozbyc. A od pozbycia sie myslenia, ale prawdziwego pozbycia sie myslenia, droga juz niedluga.

Koala, "Psychologia haszyszu" jest juz od dawna przetlumaczona w "Esejach o prawdzie".
  • 132 / 1 / 0
Na pewno nie w "Krótkich esejach o prawdzie". Z tego co pamiętam, to "Psychologia haszyszu" jest w "Księgach Bestii".
  • 845 / 12 / 0
Racja, pamiec mnie zawiodla ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 3 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.