Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 3 z 9
  • 88 / / 0
Nieprzeczytany post autor: d&b »
zapierdol se jeszcze raz po nosie, napewno poskutkuje
Żyje z dnia na dzień, o wierzycielach nie pamiętam
Popalam amsterdam, a ty weź się nie wkręcaj

WYŻSZA SZKOŁA ROBIENIA HAŁASU
  • 1198 / 10 / 0
podobno dobrze sie śpi po 8 godzinnym bieganiu albo przejechaniu 70 km na rowerze :D :F .
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
borrasca pisze:
Ewentualnie wprowadzenie się w stan snu ale to tylko dla wtajemniczonych. Speców znaczy.
Możesz napisać, w jaki sposób to zrobić albo przynajmniej gdzie znajdę informacje na ten temat?
Wczoraj wypiłam trochę za dużo yerba mate przed snem i nie mogłam zasnąć. W pewnym momencie pomyślałam, że spróbuję się wprowadzić w ten stan snu - nie opiszę dokładnie, co robiłam, bo pewnie nie to, co trzeba ;-) , ale zaczęłam od przyjęcia podstawowej pozycji, przy której ćwiczyłam np. LD, i - chyba mi się udało.
Ale "chyba" - a więc nie wiem, czy po prostu już zasnęłam ze zmęczenia, czy ta technika pomogła mi zasnąć.
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 2244 / 25 / 0
Pardon za opóźnienie. Nie zaglądam tutaj zbyt często. Mogłaś sygnał puścić czy coś.


Odnośnie tego, co pisałem, to był tylko taki drobny żarcik ale w sumie...można i w ten sposób. Są pewne metody.

Czemu od razu zakładasz, że nie to, co trzeba? Opisz tak mniej więcej. Załapię.

Więcej tej yerby poszło czy zmęczenia było? Jeśli to pierwsze to raczej masz już rozwiązanie.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 462 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
Ja bardzo często stosuję właśnie takie coś ala wprowadzenie w stan snu. Nie wiem jak to się robi "fachowo" ale u mnie to polega to na ulożeniu się w jak najbardziej "naturalnej" pozycji, tak żeby wszystkie mięśnie były rozluźnione i następnie skoncentrowanie się całkowicie tylko na oddechu i jego stopniowe i spowalnianie, zakładam sobie taką "blokadę" na galopujące myśli i tylko oddycham coraz wolniej, po kilku minutach przeważnie zasypiam. Oczywiście działa to tylko w momencie kiedy zażyta substancja zaczyna odchodzić, ale nadal jesteśmy pobudzeni i psychicznie i fizycznie. Dopracowanie tej metody zajęło mi sporo nieprzespanych nocy, ale z czasem naprawdę zauważyłem że to działa. Oczywiście nie sądzę że udało by się zasnąć w momencie kiedy dana substancja jest na etapie swojego właściwego działania, tylko jak się ma iść spać to się powinno spać, a nie jeść dragów i liczyć że potripujemy sobie chwilkę i jakoś później się uśpimy. A jeśli już by tak trzeba było to tylko farmakologia nam zostaje lub sklep monopolowy, tylko pobudka po takim uśpieniu może być gorsza niż cała bezsenna noc. Raz skusiłem się na br-dfly w niedzielne popołudnie i o 2 w nocy stwierdziłem że wypadało by się jakoś przespać przed pójściem do pracy, zapodałem jakieś benzo plus piwko i jakiś drineczek i finalnie padłem na kilka godzin, w pracy chodziłem jak nawalony wpadając na biurka i inne sprzęty, na szczęście w naszym kraju jeśli się trafi na odpowiednio empatycznego szefa (czt. takiego co lubi alkohol i wie co to praca na kacu) i powie że wczoraj wypiło cysternę wódki na urodzinach cioci/babci/mamy/księdza proboszcza i stad ta nasza niedyspozycja, wszystko można obrócić w żart.
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
Od kilku osób słyszałam, że są pewne metody - dlatego uznałam, że nie żartujesz.

Leżałam na wznak, tak jak napisał humite - ciało rozluźnione. Oczy musiały być dłuższą chwilę zamknięte. Starałam się nie zatrzymywać żadnych myśli, oczyścić umysł i skupić się na "czuciu" mózgu - czasem przysypiałam podczas zajęć - działo się to dosłownie w kilka sekund - i zawsze wtedy czułam takie specyficzne uczucie w okolicy ciemienia... taki lekki, nawet dość przyjemny, ucisk - chociaż wiem, że mózg nie jest unerwiony. Próbowałam skupić się na tym miejscu i poczuć coś podobnego. Udało się.
Wydaje mi się, że samo skupienie się na oddechu niezbyt mi pomogło.

Yerby było dość dużo, więc wyglądało mi to na wprowadzenie się w stan snu, a nie samoistne zaśnięcie.
Niestety - ostatnio, gdy byłam mocno zdenerwowana, nie udało mi się zasnąć "na zawołanie" - dlatego chciałam wiedzieć, czy to ta metoda i czy można ją jakoś udoskonalić.

Hmm... może najpierw dobrze byłoby skupić się na oddechu, a gdy już się człowiek trochę uspokoi, ureguluje oddech - skupić na tym delikatnym "ucisku" na mózg?
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 3523 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
2 apapy noc i po godzinie śpię jak dziecko.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 1213 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: xxxzzzxxx »
Wystarczy mi buch MJ i odrazu zasypiam w każdym stanie i miejscu.
Uwaga! Użytkownik xxxzzzxxx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 63 / 1 / 0
xxxzzzxxx pisze:
Wystarczy mi buch MJ i odrazu zasypiam w każdym stanie i miejscu.
o taak... dobre lekarstwo ^_^
Traveling by telephone.
Hey ho, here we go
Ever so high.
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Metoda relaksacyjna, ułatwiająca to i owo. Zatapianie ciała w podłożu. Koncentracja na oddechu. Wirtualna podróż lasem, polem, łąką w piękny letni dzień ale niekoniecznie. Lubię zasypiać w czasie burzy. Pioruny to muzyka dla śniących inaczej, hehe.

Jest też stara, dobra metoda liczenia baranów. W razie braku tychże w okolicy zawsze można zajrzeć do Knajpy.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 3 z 9
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.