Popalam amsterdam, a ty weź się nie wkręcaj
WYŻSZA SZKOŁA ROBIENIA HAŁASU
borrasca pisze: Ewentualnie wprowadzenie się w stan snu ale to tylko dla wtajemniczonych. Speców znaczy.
Wczoraj wypiłam trochę za dużo yerba mate przed snem i nie mogłam zasnąć. W pewnym momencie pomyślałam, że spróbuję się wprowadzić w ten stan snu - nie opiszę dokładnie, co robiłam, bo pewnie nie to, co trzeba ;-) , ale zaczęłam od przyjęcia podstawowej pozycji, przy której ćwiczyłam np. LD, i - chyba mi się udało.
Ale "chyba" - a więc nie wiem, czy po prostu już zasnęłam ze zmęczenia, czy ta technika pomogła mi zasnąć.
Odnośnie tego, co pisałem, to był tylko taki drobny żarcik ale w sumie...można i w ten sposób. Są pewne metody.
Czemu od razu zakładasz, że nie to, co trzeba? Opisz tak mniej więcej. Załapię.
Więcej tej yerby poszło czy zmęczenia było? Jeśli to pierwsze to raczej masz już rozwiązanie.
Leżałam na wznak, tak jak napisał humite - ciało rozluźnione. Oczy musiały być dłuższą chwilę zamknięte. Starałam się nie zatrzymywać żadnych myśli, oczyścić umysł i skupić się na "czuciu" mózgu - czasem przysypiałam podczas zajęć - działo się to dosłownie w kilka sekund - i zawsze wtedy czułam takie specyficzne uczucie w okolicy ciemienia... taki lekki, nawet dość przyjemny, ucisk - chociaż wiem, że mózg nie jest unerwiony. Próbowałam skupić się na tym miejscu i poczuć coś podobnego. Udało się.
Wydaje mi się, że samo skupienie się na oddechu niezbyt mi pomogło.
Yerby było dość dużo, więc wyglądało mi to na wprowadzenie się w stan snu, a nie samoistne zaśnięcie.
Niestety - ostatnio, gdy byłam mocno zdenerwowana, nie udało mi się zasnąć "na zawołanie" - dlatego chciałam wiedzieć, czy to ta metoda i czy można ją jakoś udoskonalić.
Hmm... może najpierw dobrze byłoby skupić się na oddechu, a gdy już się człowiek trochę uspokoi, ureguluje oddech - skupić na tym delikatnym "ucisku" na mózg?
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
xxxzzzxxx pisze: Wystarczy mi buch MJ i odrazu zasypiam w każdym stanie i miejscu.
Hey ho, here we go
Ever so high.
Jest też stara, dobra metoda liczenia baranów. W razie braku tychże w okolicy zawsze można zajrzeć do Knajpy.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.